Związek Sybiraków w Gryficach oraz Nadmorska Kolej Wąskotorowa zapraszają w najbliższy poniedziałek 17 września do Gryfic na rekonstrukcję tragicznych wydarzeń, które miały miejsce prawie 80 lat temu.

Inscenizacja historyczna w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę i z okazji Dnia Sybiraka rozpocznie się o godz. 17 na stacji kolei wąskotorowej w Gryficach. To wyjątkowa, żywa lekcja historii, adresowana nie tylko do dorosłych, ale także do dzieci i młodzieży szkolnej. Naszym, Polaków, obowiązkiem jest pamiętać, a dla lepszej pamięci – przypominać.

Tłem historycznym rekonstrukcji będą wydarzenia, które rozegrały się na dworcu kolejowym we Lwowie we wrześniu 1939 r., odtworzone na podstawie wspomnień naocznych świadków.

17 września nad ranem Armia Czerwona wkroczyła na Kresy Wschodnie. Pretekstem była ochrona mienia i życia zamieszkujących wschodnie tereny Polski Ukraińców i Białorusinów. Krasnoarmiejcy rzekomo mieli też chronić ludność polską przed okrucieństwami wojny.

Zbrojna napaść na Polskę, bez oficjalnego wypowiedzenia wojny, miała miejsce w momencie, gdy zdecydowana większość polskich sił zbrojnych była związana wojną obronną z Niemcami. Do walki z Rosjanami stanęły tylko nieliczne, wsparte rezerwistami oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza, które nie miały najmniejszych szans na zwycięstwo z lepiej uzbrojoną półtoramilionową Armią Czerwoną.

Napaść sowietów doprowadziła do prześladowań narodowościowych polskich obywateli na przyłączonych do ZSRR terenach wschodnich II Rzeczypospolitej oraz do masowych aresztowań, osadzeń w obozach koncentracyjnych, egzekucji, morderstw i powszechnych deportacji.

Poniedziałkowa rekonstrukcja historyczna na stacji w Gryficach, organizowana w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości, będzie kolejną imprezą z udziałem Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Nałęcz”.

W imieniu organizatorów zapraszamy także i zachęcamy gorąco do udziału w pozostałych uroczystościach i imprezach z okazji Dnia Sybiraka.

1 komentarz

  1. Apologeci PRL-u powtarzają, że Armia Czerwona przyniosła nam wyzwolenie. Jest to
    prawda, ale połowiczna, gdyż jeden okupant zajął miejsce drugiego, a do 1956 r.
    z samych wyroków sądowych zginęło 25 tys. Polaków (podaję za Encyklopedią PWN).

    Proponuję odwrócić myślenie:
    Do napaści Niemiec na Związek Radziecki w 1941 r. Sowieci wywieźli na Sybir 2
    miliony Polaków. Agresja Hitlera zapobiegła dalszym wywózkom!!! Z 2 milionów
    wysiedlonych na Nieludzką Ziemię, powróciła tylko garstka… A gdyby Hitler nie
    napadł na ZSRR, Stalin wywiózłby na Sybir i wymordował wszystkich spośród
    kilkanastu milionów Polaków zamieszkujących Wschodnie tereny Rzeczypospolitej.

    W wyniku Operacji polskiej NKWD w latach 1937-38 zamordowano bezpośrednio 111 091 tych naszych rodaków, którzy po Traktacie ryskim, nie mieli tego szczęścia, by znaleźć się w granicach II Rzeczypospolitej, lecz trafili do Ojczyzny Robotników i Chłopów. Sowieci fizycznie unicestwili niemal wszystkich polskich mężczyzn (sic!).
    Polecam szczególnie książkę mojego przyjaciela z Solidarności Walczącej, spolonizowanego Rosjanina Nikołaja Iwanowa „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. „Operacja polska” 1937–1938”, Znak Horyzont, Kraków 2014

Dodaj komentarz