Rok temu sądziliśmy, że czeka nas spokojny rok. Tymczasem życie napisało scenariusz typowy raczej dla filmów Alfreda Hitchcocka – najpierw wielkie boom, a potem rollercoaster pełen wzlotów i upadków. Postanowiliśmy zatem ten ekscytujący rok podsumować w kilku, no może kilkunastu zdaniach.

Styczeń zaczynał się bardzo obiecująco. Wszyscy cieszyliśmy się z pożyczki udzielonej przez Skarb Państwa. Można śmiało powiedzieć, że dzięki temu nasza gmina wciąż działa. Na początku roku byliśmy zatem pełni nadziei, że wreszcie będzie spokojnie, że cały medialny, negatywny zgiełk wokół naszej gminy ucichnie. Jakżeż bardzo byliśmy wtedy w błędzie!

Druga połowa stycznia przyniosła kolejne ważne wydarzenie. Rozstrzygnięto przetarg stulecia! Udało się znaleźć kupca, który za potężne pieniądze kupił działkę po jednostce wojskowej w Pobierowie. Warto powiedzieć, że gmina zrobiła na tym niezły interes. Grunty nabyto kilkanaście lat temu za ok. 7 milionów złotych, w 2017 roku sprzedano je za niemal 8 razy więcej! Większość wpływów ze sprzedaży przeznaczono na spłatę pożyczki ze Skarbu Państwa. Dzięki temu gminny dług wynosi obecnie to około 55 milionów złotych. Półtora roku wcześniej było to trzykrotnie więcej.

Kilka miesięcy później okazało się, że sprawa przetargu stulecia ma swoje drugie, a może nawet i trzecie dno. Drugim dnem jest lista spraw, które ówczesny wójt gminy obiecał inwestorowi w zamian za wykupienie działki w Pobierowie. Większość tych obietnic była niejawna i do tej pory nie wiadomo oficjalnie, co zostało obiecane i ile to będzie nas to kosztowało. Trzecie dno, to raport RIO, który wskazuje na nieprawidłowości w tym przetargu. Nieprawidłowości, których konsekwencji nie sposób przewidzieć. Na razie stanowiły jeden z argumentów do odwołania wójta przez panią Premier (we wrześniu). Nie wiadomo jednak, czy grozi nam anulowanie wyników przetargu.

W lutym miał zajechać do Pogorzelicy minister Gróbarczyk w związku z głośno zapowiadanym spotkaniem parlamentarzystów. Tematem przewodnim miała być przystań rybacka w Rewalu. Do spotkania w naszej gminie nie doszło – odbyło się miesiąc później w Szczecinie. Ci, którzy spodziewali się przełomu w kwestii sporu wokół przystani, srodze się zawiedli. Od spotkania upłynęły trzy kwartały, a my dalej jesteśmy w tym samym miejscu.

Wiosna czekała niemal do końca, aby odejść z przytupem. W czerwcu mieszkańców nie tylko Niechorza zmroziła informacja o próbie podpalenia samochodu należącego do wójta gminy Rewal. Popularne stały się plotki, że ma to związek z prowadzonym przez CBA śledztwem. Policja analizowała różne scenariusze, jednak nie udało się jak dotąd wyjaśnić sprawy.

Oliwy do ognia w sprawie… podpalenia dodał fakt, że kilkanaście dni później szczecińska prokuratura nałożyła na wójta gminy Rewal środki zapobiegawcze w postaci zakazu pełnienia funkcji. Dla prawie wszystkich mieszkańców była to duża niespodzianka. Prawie wszystkich, bo tuż przed zatrzymaniem wójt po raz pierwszy, odkąd sprawował urząd, powołał swojego zastępcę – Panią Wiolettę Brzezińską. Dzięki temu udało się uratować gminę od okresu rządzenia przez kogoś narzuconego z zewnątrz. Jak się z czasem okazało, było to tylko odwlekanie nieuniknionego.

W czerwcu miało miejsce jeszcze jedno bardzo istotne dla gminy wydarzenie. Ruszyły długo wyczekiwane prace na drodze nr 102 od Łukęcina do Lędzina. Dzięki temu zamiast o pogodzie latem rozmawialiśmy głównie o tym, kto ile stał w korkach na kolejnych odcinkach ruchu wahadłowego. Mogło być jeszcze gorzej, na szczęście wykonawca nie zdecydował się na przeprowadzenie planowanej wymiany nawierzchni na odcinku drogi powiatowej ze Śliwina do Karnic. Coś się odwlecze, to… Patrząc na obecne tempo prac nie sposób oprzeć się wrażeniu, że latem 2018 roku czeka nas większa katastrofa.

Lato było, jakie było. Deszczowe, zimne i za krótkie. Dlatego nie warto o nim więcej pisać.

Wrzesień 2017 uczniowie i nauczyciele zapamiętają ze względu na reformę w szkołach. Po latach zapowiedzi rozpoczęto likwidację gimnazjów. Mimo wszystko o zmianach w oświacie mówiono w gminie znacznie mniej niż się spodziewano. Podwody były dwa. Po pierwsze, sąd odrzucił odwołanie wójta od decyzji prokuratury. Oznaczało to, że nie będzie on mógł sprawować swojej funkcji do końca postępowania sądowego, które notabene jeszcze się nie rozpoczęło. Po drugie, ówczesna Premier Beata Szydło postanowiła przychylić się do wniosku wojewody zachodniopomorskiego i odwołała wójta gminy Rewal (decyzja nie weszła w życie, gdyż postępowanie sądowe w tej kwestii jest jeszcze w toku). Wobec takich rozstrzygnięć wśród mieszkańców pojawiły się prorocze pytania, kto, kiedy i jak długo będzie rządził gminą.

Aby nie było, że wspominamy tylko przykre wydarzenia, to warto wspomnieć o sukcesie naszego mieszkańca – Filipa Lewickiego, który w październiku został mistrzem Polski juniorów w skokach. Wprawdzie nie narciarskich, tylko jeździeckich, przez przeszkody, ale i tak jest to powód do dumy dla całej gminy!

W październiku do dymisji podała się zastępca wójta. W czerwcu wydawało się, że będzie pełnić tę funkcję „tylko na chwilę”, a jednak ta chwila potrwała kilka miesięcy.

Od listopada gminą Rewal zarządza p.o. wójta delegowany przez wojewodę zachodniopomorskiego. „Nowy Wójt” przedstawił się mieszkańcom podczas jesiennych zebrań wiejskich. I słusznie, bo mogło się wszystkim od tylu wójtów zakręcić w głowie. W ciągu 6 miesięcy w gminie Rewal „wójtowały” trzy różne osoby. To jeszcze nie jest powód do wpisu do księgi rekordów Guinnessa, jednak na pewno powoduje, że rok 2017 zapisze się w annałach jako wyjątkowy.

Listopad to także sukces redakcji Widoków. Niżej podpisany został doktorem. Jednak nie z medycyny, dlatego musimy odpowiedzieć negatywnie na wszystkie prośby o wystawienie recept na rozmaite medykamenty.

Na zakończenie rollercoastera 2017 doszło wydarzenie niemal z ostatniej chwili: p.o. wójta odwołał ze stanowiska panią sekretarz. Doszło do niego w czwartek. O przyczynach i skutkach będzie okazja napisać w przyszłym roku. Trzeba jednak przyznać, że tak jak z wielkim hukiem ruszył rok 2017, tak też się i kończy. Ponieważ nadchodzący rok, 2018, to rok wyborczy, więc należy się spodziewać nie mniejszych emocji. W związku z tym nie będziemy życzyć spokoju na nowy rok, ponieważ raczej takie życzenie się nie spełni. Życzymy zatem szczęścia dla każdego z Państwa, aby zawsze było z wami, szczególnie wtedy, gdy będziecie go najbardziej potrzebować!

Przemysław Łonyszyn