Wiele osób miało duże oczekiwania wobec wtorkowej sesji, której głównym punktem miała być dyskusja nad tym, czy istniejąc podstawy do wygaszenia mandatu radnej w związku z pismami od wojewody w tej właśnie sprawie. Merytorycznej dyskusji się nie doczekano, a dyskusja skupiła się nad formą a nie treścią problemu. Zupełnie jak w polskim parlamencie. Tym bardziej zatem należy wspomnieć o kilku innych sprawach, o jakich mówiono podczas sesji.

Nocą cisza od 23:00

Dla przeciętnego mieszkańca, szczególnie prowadzącego działalność usługową w okresie letnim, ważna jest treść uchwały, która wprowadza zmiany godzin bez hałasu w naszej gminie. Zgodnie z decyzją Rady Gminy za kilka tygodni cisza obowiązywać będzie w godzinach 23:00 do 9:00 dnia następnego, z wyłączeniem prac budowlano-remontowych, gdzie godziny czasu rozpoczną się już o godzinie 16:00. Ponadto wyłączone z obowiązku zachowania ciszy są lokale posiadające wyciszenie, które chroni przed hałasem na ulicach, a także wszelkie imprezy organizowane przez organa Urzędu Gminy Rewal. Treść uchwały jest próbą znalezienie złotego środka między zapewnieniem ciszy niezbędnej do wypoczynku przez jednych turystów, a możliwościami zabawy i rekreacji do późnych godzin przez innych. Praktyka pokaże, na ile zastosowane rozwiązania okażą się skuteczne.

Rewalska „szopa”

Mieszkańców Rewala intryguje sprawa „szopy” u zbiegu ulic Mickiewicza i Westerplatte, która niedawno wyrosła w tamtym miejscu. Wójt Robert Skraburski zapewnił, że po sezonie odbędzie się przetarg na dzierżawę tejże działki zgodnie z uchwałą Rady Gminy. Obecna konstrukcja jest tylko tymczasowa.
Warto też zaznaczyć, że powracającego w skład Rady Gminy Rafała Mielcarka dokooptowano do składów komisji. Radny z Pobierowa został Przewodniczącym Komisji Strategii i Rozwoju oraz Wiceprzewodniczącym Komisji Rewizyjnej.

Ponaglenie Wojewody

Dyskusja nad pismem od Wojewody Zachodniopomorskiego, który nakazał wyjaśnienie sprawy możliwego złamania Kodeksu Wyborczego przez Radną Agnieszkę Tasarz, była bardzo burzliwa, choć, niestety, mało konkretna. Przypomnijmy, że swój początek sprawa miała już na poprzedniej sesji, o czym napisały na „Widokach” dwie mieszkanki Rewala w artykule o rozbrajaniu wybuchniętej bomby. Jest to standardowa procedura Wydziału Nadzoru i Kontroli, który ma obowiązek przekazywać wszelkie sprawy dotyczące uchybień regulaminowych do rozstrzygnięcia Radzie Gminy. I tutaj pojawia się problem, gdyż w odpowiedzi na pismo Wojewody nie podjęto żadnej uchwały, a tylko tą drogą rady gmin mogą podejmować decyzje. Do Szczecina wysłano jedynie stanowisko Komisji Rewizyjnej. Stanowi to naruszenie przepisów ustawy o samorządzie gminnym, na co Nadzór zwrócił uwagę w kolejnym piśmie do Rady Gminy. Decyzją Wojewody Rada Gminy Rewal musiała rozstrzygnąć sprawę i podjąć uchwałę na sesji 9 czerwca.

Przewodnicząca nie traci mandatu

Jak zostało wypomniane, dyskusja była mało merytoryczna. Najczęstsze uwagi dotyczyły nie tyle wyjaśnienia faktów w sprawie Radnej Agnieszki Tasarz, czego oczekiwał Wojewoda, ale transparentności pracy Rady. Wiceprzewodniczący Paweł Żoła przyznał, że nad tym muszą jako Rada popracować, a „powinno być łatwiej wraz z powrotem do pracy p. Izy”.
W czasie dyskusji Rady Andrzej Brzeziński przywołał swoją niedawną sytuację, kiedy Komisja Rewizyjna zajęła się nieuzasadnionym pobieraniem przez niego wynagrodzenia za prace w komisji alkoholowej. Zapytany, czy naruszył przepisy, nie odpowiedział na pytanie. Natomiast Radny Bogusław Woźniak domagał się przedstawienia kopii pierwszego pisma od Wojewody, które 19 maja trafiło do Rady Gminy, ale nie wszyscy jej członkowie mieli możliwość zapoznania się z treścią dokumentu.

Nim doszło do głosowania, Przewodnicząca Rady oświadczyła publicznie, że nie prowadzi działalności gospodarczej na mieniu gminnym. Nie jest też już pełnomocnikiem w spółce prowadzonej przez jej braci. Być może to oświadczenie sprawiło, że przy siedmiu głosach „za” została przyjęta przez Radę Gminy uchwała o braku podstaw do wygaśnięcia mandatu Radnej Agnieszki Tasarz (przy sprzeciwie wspomnianych wcześniej Bogusława Wożniaka i Andrzeja Brzezińskiego).

Czy to koniec przepychanki? O tym przekonanym się, gdy poznamy reakcję Wojewody. Każdej ze stron przysługuje prawo odwołania się od wspomnianej uchwały.

Mało kto o tym mówi, ale warto pamiętać, że w rewalskim magistracie wiadomo jest, kto prowadzi działalność na mieniu gminnym. Byłoby dziwne, gdyby było inaczej. Szkoda, że zabrakło dobrej woli, aby wszystkich radnych z odpowiednim wyprzedzeniem poinformować, w jakim trybie powinni złożyć odpowiednie dokumenty w związku z objęciem funkcji.

Do czego potrzebni są dobrzy prawnicy?

Największe zdziwienie w całej sprawie budzi postawa radcy prawnego, który na sesji otwarcie negował kompetencje Wojewody i podległego mu Wydziału Nadzoru i Kontroli twierdząc, że uchwała w tej sprawie jest niepotrzebna, ponieważ brak ku temu podstawy prawnej. Przypomina to sytuację, gdy poprzednia Rada Gminy twierdziła, że RIO się na nas uwzięło. Teraz z kolei uwziął się na nas Wojewoda. Ciekawe dlaczego te wszystkie instytucje pałają do nas taką niechęcią, skoro my jesteśmy tacy kryształowi?
Należy współczuć Radzie Gminy, że musi podejmować ważne dla nas mieszkańców decyzje, nie mając wiarygodnego wsparcia prawnego!