Gmina Rewal znów pojawiła się w ogólnopolskich mediach, ale tym razem nie została pokazana w niekorzystnym świetle, a dokładnie nie została pokazana „w żadnym świetle”, bo informacja dotyczyła wyłączenia oświetlenia ulicznego z powodu nie zapłaconych rachunków.

Z początku wydawało się iż jest to skutek rozporządzenia Wójta dotyczącego cyklicznego wyłączania oświetlenia ulicznego, ale z treści tego dokumentu wynikało, że wyłączana będzie część latarni na wybranych ulicach a tymczasem w czwartek 15 października w niektórych częściach gminy zapadły egipskie ciemności.

W Rewalu wyłączono oświetlenie w centrum miejscowości i na wielu ulicach pobocznych. Z oczywistych względów szczególnie groźne było zaciemnienie remontowanych ulic: Parkowej, Wesołej i Rycerskiej. W Pobierowie pogrążyła się w ciemnościach reprezentacyjna ulica Grunwaldzka oraz wiele innych ulic. Najtrudniejsza sytuacja była w Śliwinie gdzie paliły się tylko dwie latarnie na całą miejscowość. Biorąc pod uwagę, że infrastruktura w tej miejscowości pozostawia wiele do życzenia, mieszkańcy narażeni byli na spory dyskomfort.

W poniedziałek 19 października nastąpiło apogeum problemu, kiedy pracownicy energetyki przyjechali odłączyć prąd w Urzędzie Gminy! Po tym zdarzeniu pieniądze się znalazły i natychmiast zostały wpłacone energetyce. Wczoraj nastąpiło ponowne załączenie wszystkich świateł ulicznych w gminie.

komornik_mCała afera wzięła się stąd, że komornik zablokował konta Gminy Rewal na poczet należności dla firmy Strabag, więc urzędnicy nie mieli dostępu środków, którymi mogliby zapłacić zaległe rachunki z Enei.

Niestety nie jest to jedyne postępowanie komornicze przeciwko Gminie Rewal. Mieszkańcy zaczęli dostawać list o zajęciu wierzytelności dla firmy Magellan, prowadzonej przez komornika z Warszawy. Taka sytuacja miała już miejsce wcześniej, mieszkańcy otwierali wezwania od komornika i będąc pewni, co tak na prawdę oznacza pismo napisane prawniczym żargonem, bali się, że to oni będą odpowiadali za długi gminy. Na szczęście w listach chodziło o to, że należności względem Urzędu Gminy (np. z tytułu dzierżawy) należy wpłacać bezpośrednio na konto wierzyciela.

Tego typu zagranie ze strony firmy Magellan należą do typowych form nacisku na dłużników. Wiadomo, że w ten sposób nie odzyskają należności, ale z pewnością kogoś przestraszą. Doprawdy niepokojące jest to, że mamy gigantyczne zadłużenie wobec instytucji, która postępuje tak nieetycznie. Warto dodać, że cały ten „komorniczy cyrk” naliczy naszej gminie niemal 100 000 zł kosztów egzekucji.

W chwili obecnej światło do nas wróciło, ale wygląda na to, że długo jeszcze pozostaniemy w ciemnościach.