Wokół pożyczki ze Skarbu Państwa, jaką Ministerstwo Rozwoju i Finansów udzieliło w grudniu ubiegłego roku gminie Rewal, narosło sporo mitów. Warto je wszystkie zweryfikować i oddzielić prawdę od fałszu, gdyż przez najbliższe 5 lat ten dokument będzie w znacznym stopniu determinował działania podejmowane przez władze gminy.

Pozbyliśmy się długu?

Niestety nie. To tylko krok w dobrym kierunku. Przez chwilę, po podpisaniu umowy, nasze zadłużenie wynosiło nawet grubo ponad 200 milionów złotych. Pożyczka ze Skarbu Państwa jest bowiem niczym innym, jak tylko kolejnym kredytem zaciągniętym przez władzę wykonawczą gminy. Od poprzednich różni się korzystnym oprocentowaniem oraz faktem, że zaciągnięto go wyłącznie na spłatę konkretnych zadłużeń. Do końca grudnia cała kwota z Ministerstwa Rozwoju i Finansów została wydana, więc na koniec roku pozostaliśmy z tym samym zadłużeniem, z jakim byliśmy mniej więcej na pod koniec listopada ubiegłego roku.

Po co nam kolejny kredyt?

Z pożyczką ze Skarbu Państwa jest trochę jak z kredytem konsolidacyjnym. Zamiast być winnym pieniądze kilku bankom i płacić odsetki na lichwiarski procent oraz kilka różnych prowizji, mamy jeden dług i to nisko oprocentowany (na chwilę obecną 3% w skali roku). Ponadto nie musimy płacić prowizji bankowych. Odpadają nam też kolejne opłaty za prolongatę spłaty zadłużenia, które co roku były naliczane przez banki i parabanki, gdy mieliśmy problemy ze spłacaniem bieżących należności. Pani skarbnik szacuje, że oszczędzamy w ten sposób ok. 5 milionów złotych rocznie.

Czyli są same zalety?

W umowie istnieją pewne zapisy, które wielu na pewno nie ucieszą. Jeden z nich mówi, że rząd może jednostronnie wypowiedzieć umowę pożyczki. W takiej sytuacji będziemy zmuszeni oddać całość w przeciągu kilku dni (do końca miesiąca, w którym wypowiedziano umowę)! Powodem wypowiedzenia może być m.in. niezachowanie zasady równowagi budżetowej, wstrzymanie lub brak realizacji uchwalonego planu naprawczego, dłuższe niedotrzymanie terminów spłaty, czy też fałszowanie dokumentów na temat rzeczywistej sytuacji finansowej gminy. Każdy sam może ocenić, czy jest to wada, czy zaleta podpisanej 29 grudnia umowy.

Z pożyczki spłaciliśmy tylko parabanki?

Nie tylko. Wysokość zaciągniętego zadłużenia wobec Skarbu Państwa wynosi dokładnie 101 962 152,02 zł, czyli prawie 102 miliony złotych. Konkretna lista zobowiązań stanowi załącznik do umowy (można dać tutaj załącznik nr 1) i widnieją na niej zobowiązania nie tylko wobec parabanków, ale także wobec tradycyjnych banków (jest jeszcze jedna pozycja, ale o tym poniżej). Dodajmy, że wspomnianych pieniędzy nie można wydać, na co się chce, ponieważ… już zostały wydane.

Z pożyczki płacimy zaległe faktury?

W zestawieniu rzeczywiście jest jedna faktura. Skoro zgodę na to wyraził pożyczkodawca, to należy tylko się cieszyć.

Pożyczkę spłacimy bez problemu?

Gdyby rząd nie wierzył, że jesteśmy w stanie spłacić, to by nam jej nie udzielił. Jednak uregulowanie należności nie będzie proste. Obowiązuje bowiem bardzo restrykcyjny harmonogram spłat w kwartalnych ratach. Całość musi zostać uregulowana zaledwie w 5 lat! Zgodnie umową założono, że w roku 2017 spłacimy tylko 9 421 956,51 zł, w 2018 roku spłacimy 13 886 224,15 zł, w 2019 roku będzie to aż 20 718 109,79 zł, w roku 2020 jeszcze więcej, bo 21 989 050,96 zł, w 2021 roku spłacimy 22 914 846,59 zł, nieco lżej będzie w 2022 roku, gdy zostanie nam do spłaty 13 031 962,02 zł. Oczywiście do tych kwot należy dodać odsetki (można chyba dodać załącznik z harmonogramem spłat).

Pożyczki powinni się obawiać nauczyciele?

Tak, ale nie tylko oni. Dlaczego? Z umowy wynika, że jeżeli będziemy się spóźniać z płaceniem, rząd wstrzyma nam wypłacanie subwencji oświatowej. Zważywszy na to, że wielkość subwencji jest niższa niż wysokość rocznych należności, ryzyko staje się duże. Subwencja oświatowa to jednak nie tylko pieniądze na pensje dla nauczycieli, ale na całość funkcjonowania oświaty w gminie, dlatego ewentualne problemy ze spłatą mogą się odbić na wszystkich mieszkańcach, których dzieci uczęszczają do naszych placówek oświatowych.

Gminę czekają liczne kontrole?

Tak. Szczególnie przez pierwsze dwa lata zakładane są bardzo częste kontrole ze strony różnych instytucji, aby zobaczyć, czy realizujemy założenia reżimu finansowego, żeby zagwarantować, że pożyczone pieniądze oddamy Polakom w terminie. Wśród dokumentów, które będą analizowane, znajdzie się także opinia RIO i uchwała absolutoryjna za wykonanie budżetu za rok 2016.

Co z zastawionymi nieruchomościami?

Spłacenie parabanków, BGK oraz niemal całkowite uregulowanie należności wobec PKO BP powoduje, że instytucje te „zejdą nam z hipoteki”. Uwolnione zostaną zastawione nieruchomości. Powinny dzięki temu zyskać na wartości. Jest jeszcze jedna korzyść – banki i parabanki przestaną nam dyktować, która działka kiedy ma iść na przetarg. Możemy mieć większy wpływ na kreowanie przyszłości naszych miejscowości. Główną siłą, na której opiera się realizacja Planu Naprawczego i prognozy finansowej, jest sprzedaż mienia, więc nie ma co się łudzić, że bez wyprzedaży działek uda się pożyczkę spłacić w ciągu zakładanych 5 lat.

Czy możemy ten kredyt spłacić wcześniej?

Umowa tego nie zakłada, jednak pani skarbnik podczas ostatniej sesji powiedziała, że istnieje możliwość zawarcia aneksu do tej umowy, np. gdyby udało się sprzedać działkę po jednostce wojskowej w Pobierowie. Najprawdopodobniej da się w ten sposób obniżyć wysokość rat, ale czasu spłaty już się nie skróci.

Nareszcie możemy robić nowe inwestycje?

I tak, i nie. Umowa z ministerstwem zakłada, że gmina nie może bez ich zgody zaciągać innych zobowiązań finansowych typu pożyczki, czy emisja obligacji (wyjątkiem jest kredyt na rachunku bieżącym do wysokości 2,5 miliona złotych). Oznacza to, że możliwe będzie realizowanie tylko takich inwestycji, które będą mogły być finansowane w ramach pieniędzy zarobionych lub zaoszczędzonych przez gminę. Ponadto umowa nakłada rygor finansowy w trzymaniu się założeń przyjętego Planu Naprawczego,więc wspomniane inwestycje nie mogą naruszać struktury wydatków założonej w tymże dokumencie.

Co się stanie, jeśli nie spłacimy?

Istnieją dwa zasadnicze warianty. Pierwszy zakłada, że będziemy spłacać, ale za mało. Wówczas różnica będzie zabierana z subwencji oświatowej. Przy większych zaległościach należy przyjąć wariant drugi, który zakłada rozwiązanie umowy przez rząd (o czym już było wcześniej). Tutaj należy się liczyć z tym, że braki zostaną uregulowane przez zajęcie mienia gminnego wg wysokości kolejnych weksli. Po to jednak rząd zakłada częste i wnikliwe kontrole, aby móc zainterweniować, nim do takiej sytuacji miałoby dojść.

 

15 Komentarze

  1. No i nadal jesteśmy zadłużeni . Nic się nie zmieniło. A Skraburski mówił że dostaniemy pieniądze od państwa i po długu. I co znowu kłamstwo. Jaki ja głupi i łatwo wierny.

  2. Według pani skarbnik zaoszczędzimy rocznie około 5 mln. Zakładam, że dotyczy to przede wszystkim należności wobec Magellana i MWTrade. Patrząc na daty umów z tymi firmami można założyć, że współpraca z nimi kosztowała gminę ( czyli nas wszystkich) około 20 mln więcej niż gdybyśmy zaciągnęli kredyty w normalnych bankach. Może redakcja pokusi się o dotarcie do szczegółowych informacji ile tak naprawdę wyniosły odsetki, opłaty za prolongatę i w ogóle wszystkie koszty współpracy z tymi dwoma parabankami?

  3. Daty umów/porozumień nie do końca pokazują kiedy tak naprawdę weszliśmy w posiadanie pieniędzy np. od Magellana.W tabeli z Magellanem jest 806/2013/Z, czyli jest to porozumienie z 2013 roku.Pierwsza umowa z tym parabankiem była zawarta w grudniu 2011 roku.Wynika z tego ,że koszty poniesione przez mieszkańców są jeszcze większe.Dochodzą do tego jeszcze koszty komornicze, koszty ugód sądowych.

  4. Tym bardziej ponawiam apel do Redakcji o dotarcie do wszystkich szczegółów dotyczących Magellana i MWTrade.Mieszkańcom należy się informacja o rzeczywistych kosztach naszego gminnego „rozwoju”.

    • Dziękujemy za motywację 😉
      Tak poważnie – na pewno się tym zajmiemy, ale trudno powiedzieć jak długo zajmie nam dotarcie do rzetelnych informacji. Niemniej obiecujemy, że nie odpuścimy tego tematu

  5. Niespłacanie pożyczki w terminie spowoduje cofnięcie subwencji oświatowej dla szkół.Cyrograf podpisany przez wójta stał sie faktem.

  6. Rodzicu! Szkoła to przede wszystkim uczniowie, nauczyciele i pracownicy obsługi tych szkół. Dyrektor ten, czy inny, to funkcja, którą pełni wybrany drogą konkursu nauczyciel. Uważam, że dobrze by było, gdyby na forum wypowiadali się rodzice, którzy mają jakąś wiedzę na ten temat. Pan (Pani) widać jej nie ma. Jako świadomy rodzic wiem, że konkursy na dyrektorów szkół odbyły się i ani jeden kandydat nie sprostał wymaganiom.
    Rodzic nr 2

  7. Czy to nie jest dziwne że nikt nie spełnia wymogów? Może ten co stawia wymogi nie chce mieć nowych dyrektorów. Stary dyrektor się nie postawi, tańczy jak orkiestra gra. I wszystko gra. A gra Wojt.

  8. Strasznie dużo trzeba będzie spłacać mimo wszystko, część ludzi myślało że pożyczka załatwi sprawę, a z tego co czytam to co roku około średnio 20 milonów ,po sprzedaży Pobierowa starczy na 2 lata a co dalej POTOP. Działania Skraburskiego zamiast rozwijać naszą Gminę cofa ją w rozwóju . Co dalej sprzedawać? Może piasek z plaży.

    • Po uzyskaniu pożyczki ze Skarbu Państwa sytuacja wygląda dużo lepiej niż jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nie siej fermentu Witek. Ileż można rozprawiać o tym co było 6-7 lat wstecz. Mamy innego rodzaju problemy, na które niezbędne jest odblokowanie możliwości inwestowania, bo gmina już dawno przestała być mała i to nie tylko za sprawą władz, ale przede wszystkim kapitału prywatnego. Nie widać końca przyrastającej bazy noclegowej. Domki, apartamenty wyrastają jak grzyby po deszczu. Każdy liczy na to, że on jeszcze zdąży zrobić interes w tej gminie zanim totalnie zawali się koniunktura. A co ze stałymi mieszkańcami ? Dlatego tak ważne jest przywrócenie możliwości prowadzenia inwestycji, w szczególności w poprawę jakości wody, w zejścia na plażę ( przykładowo Pobierowo dysponuje jedynie dwoma w miarę sensownymi, choć nie idealnymi, zejściami na kilkanaście, bo pozostałe to czarna rozpacz). Ważne jest także zabieganie w Urzędzie Morskim o pomoc dla tak rozbudowanego turystycznego biznesu w zakresie pojemności plaż ( progi podwodne, ostrogi, refulacja ). W Pobierowie jest pod tym względem dramat. To wszystko już nie może czekać !!! Gmina dawno temu zeszła ze ścieżki zrównoważonego rozwoju i weszła na ścieżkę rozwoju przyspieszonego i dlatego dzisiaj przypomina wręcz ciężarówkę, której ciągnik odjechał, a naczepa, obładowana długami została. Pamiętajmy także, że nie żyjemy w próżni i nasi sąsiedzi także walczą o turystów. Modne kierunki letnich podróży, takie Turcja, Egipt czy Tunezja po krachu spowodowanym islamskim terrorem już wkrótce zostaną zastąpione innymi i wtedy możemy obudzić się z ręką w nocniku, dlatego bez zbędnego rozpamiętywania o tym co było, trzeba myśleć o tym co będzie. I działać !

      • Wydaje się, że w ramach długoletniej strategii gminy turystycznej znajdującej się nad Bałtykiem, kluczowe będą inwestycje w wodę. Być może podział na wodę ciepłą i zimną, to już anachronizm. Mając na uwadze topniejące zasoby wody pitnej, woda w obiektach turystycznych powinna dzielić się na pitną i ……….powiedzmy techniczną (wykorzystywaną do mycia, basenów, toalet, podlewania ogródków itd.) Warto by moim zdaniem rozważyć w związku z tym instalację wody morskiej wraz z odsalarnią i przy okazji jej budowy rozwiązać również problemy (te same wykopy) z burzówką. Ktoś kiedyś powiedział, że były wojny o złoto, o ropę naftową, a teraz będą wojny o wodę. Przy okazji, jako ciekawostkę, podam, że na japońskiej wyspie Okinawa, w ogóle nie ma źródeł wody pitnej, a mieszkańcy żyją właśnie dzięki odsalarni. Wodę pitną z odsalarni pozyskuje już ponad połowa Kalifornii i 70% Izraela. Kiedyś, nasz były proboszcz, Zygmunt Wawszczak powiedział : …..to niemożliwe, żeby dobry Bóg dał nam tak duże ilości do niczego nie potrzebnej wody. I coś w tym jest !!! Bez wątpienia natomiast, wody pitnej mamy i mieć będziemy , CORAZ MNIEJ. ………i będzie coraz droższa.

  9. warto zapamiętać tę frazę; „…ileż można rozprawiać o tym co było 6-7 lat wstecz..” bardzo ciekawa, wójt pewnie będzie się nią posługiwał przy każdej okazji.

Dodaj komentarz