We wtorek 12 stycznia odbyło się spotkanie w sprawie sygnały DVB-T w gminie Rewal z udziałem pracowników UKE i Emitela. Poniżej relacja z tego wydarzenia poprzedzona niezbędnym wprowadzeniem technicznym. Polecamy wszystkim, którzy nie do końca rozumieją zawiłości techniczne.

Geneza konfliktu

Od 2009 roku w Polsce planowano przejście na naziemną telewizję cyfrową. Szumnie ogłaszana „rewolucja” miała przede wszystkim ułatwić odbiór telewizji w Polsce oraz wprowadzić nas w erę cyfrową. W teorii było pięknie, w praktyce już gorzej – masa reklam i biuletynów informacyjnych wspominała tylko o potrzebie wymiany telewizora na odpowiedni z tunerem DVB-T lub ewentualnie dokupienie taniego dekodera i podłączenie go do starego telewizora.

Tylko wtajemniczeni, oraz bardziej obyci amatorzy nowinek technologicznych wiedzieli, że wprowadzenie DVB-T w Polsce wywoła konflikt, który może doprowadzić do wojny. Otóż w podobnym czasie operatorzy telefonii komórkowych zaczęli wprowadzać system szybkiej transmisji danych LTE również nazywany „rewolucją”. O ile w innych krajach oba systemy transmisji żyją w zgodzie, o tyle w Polsce jest inaczej.

LTE działa w częstotliwości 800 Mhz zaś telewizja DVB-T w częstotliwościach od 474 Mhz do 794 Mhz. Mówiąc prościej – oba systemy sąsiadują ze sobą i się kłócą. Te kwadraciki, które obserwujemy oglądając TVP1 to właśnie zakłócenia od LTE. Ma to niewiele wspólnego z zasięgiem DVB-T, co udowadnia fakt, że w zimę kanały z Multipleksu 3 (TVP1, TVP2 itd.), który nadawany jest właśnie na bezpośrednio sąsiadującej częstotliwości 794Mhz, odbieramy bez problemów. W lato sytuacja się zmienia w dużej mierze dzięki operatorom komórkowym, którzy przywożą nam mobilne poprawiacze sygnału LTE, które poprawiają przepustowość LTE dla tysięcy turystów że smartfonami, ale pogarszają odbiór DVB-T. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w Urzędzie Gminy nie mają pojęcia o tych poprawiaczach sygnału i nie wiele może zrobić.

Oczywiście nie bez znaczenia jest również fakt, że patrząc na mapę zasięgu DVB-T dokładnie pomiędzy nadajnikiem Sławoborze, nadajnikiem Kołowo oraz nadajnikiem Grzywacz jest biała plama oznaczona jako „utrudniony odbiór”. W obrębie tej białej plamy leży cała gmina Rewal…

Przebieg konfliktu

W 2014 roku, radny Sejmiku Zachodniopomorskiego Artur Łącki złożył interpelację o wytłumaczenie problemu z brakiem odbioru kanałów MUX 3. Wtedy po raz pierwszy otrzymaliśmy oficjalne stanowisko, przyznające że w gminie Rewal występuje taki problem oraz zapewnienie, że planowane jest zwiększenie mocy nadajnika Grzywacz. Jednakże jak czytamy „powinno zapewnić to odbiór programów TVP w Pobierowie i Gostyniu, jednak nie w Rewalu.” W 2015 roku siła nadajnika Grzywacz została zwiększona co zgodnie z zapowiedziami poprawiło to odbiór tylko w Pobierowie. Później pojawiła się jeszcze interpelacja poselska Konstantego Tomasza Oświęcimskiego z prośbą o wyjaśnienie problemu. W następstwie działający incognito pracownicy Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) przeprowadzili na terenie gminy Rewal badania, mające na celu zmierźnie poziomu sygnału telewizji DVB-T. Efektem było spotkanie w dniu 12.01.2016 roku.

Rozmowy pokojowe

Z dość długiej i intensywnej dyskusji dowiedzieliśmy się, że przedstawiciele UKE zdają sobie sprawę z problemu i stają się go rozwiązać. Planują postawienie mobilnej anteny poprawiającej sygnał MUX-3. Rozwiązaniem nie jest niestety zastosowanie wzmacniaczy telewizyjnych, gdyż tylko wzmacniają zakłócenia.

Najgorsza jakość sygnału jest w Pogorzelicy, jednak aby mobilna antena mogła poprawić sygnał w całej gminie musi stanąć w Rewalu. Trudno było o znalezienie odpowiedniej lokalizacji, gdyś nie było zgodny na umieszczenie jej obok Parku Wieloryba. W związku z tym antena stanie obok rewalskiego dworca wąskotorówki. Najprawdopodobniej jeszcze do końca stycznia. Jeśli to rozwiązanie okaże się skuteczne, to rozpoczną się poszukiwania miejsca na antenę stałą.

Ponadto UKE zamierza sprawdzić legalność sezonowych „poprawiaczy” sygnału LTE. Będzie to możliwe m.in. dzięki tej mobilnej antenie. Aby odbierać z niej sygnał może się okazać niezbędne zamontowanie drugiej anteny, gdzie stara będzie odbierać sygnał z MUX 1 oraz MUX 2 ze starych nadajników Sławoborze lub Kołowo, natomiast nowa do odbioru MUX 3 trzeba będzie skierować na antenę przy dworcu w Rewalu.

Jak na razie zaproponowane wyjaśnienia uspokoiły mieszkańców, przynajmniej tych obecnych na spotkaniu. Przekonamy się jednak dopiero latem, czy rzeczywiście zaproponowane rozwiązania okażą się wystarczające

Konrad Łącki

2 Komentarze

  1. Wystarczy jedna dobra, kierunkowa antena (z zamkniętymi dipolami w wąskim paśmie 45-60 CH) ustawiona na Sławoborze.
    Rozwiązaniem problemów z zakłóceniami pochodzącymi z transmisji internetowej jest przede wszystkim zadbanie o prawidłową instalacje antenową. Najwięcej zakłóceń w odbiorze telewizji cyfrowej powodują stare anteny „siatkowe” które dodatkowo często posiadają wbudowane mocne wzmacniacze szerokopasmowe. Przyczyną złego odbioru są również słabej jakości antenowe kable koncentryczne oraz niedbale zamontowane złącza.
    Oprócz samej anteny kierunkowej pomocne w pozbyciu się zakłóceń mogą okazać się filtry LTE. Taki filtr montuje się między anteną, a tunerem czy telewizorem. Filtry LTE tłumią pasmo 800 MHz przez co do naszego odbiornika nie trafiają sygnały, które mogą powodować zakłócenia.

    więcej na: http://telewizja-cyfrowa.com/2015/09/zaklocenia-telewizji-cyfrowej-od-lte

    Zakłócenia powoduje także Propagacja troposferyczna (tropo), zwłaszcza latem kiedy skanując tuner DVB-T znajdujemy ponad 100 programów Szwedzkich, Duńskich i Niemieckich.
    Charakterystycznym skutkiem tunelowania sygnałów w atmosferze jest odbiór przeważnie z konkretnego odległego regionu – północnych Niemiec, duńskich wysepek, południowej lub środkowej Szwecji, południowej Filnadii, regionów Pribałtyki.

    więcej na: http://radiacja.blogspot.com/p/propagacja-troposferyczna.html

Dodaj komentarz