Pisarka Dorota Schrammek, dzieląca swoje życie między Pobierowem a Ueckermünde, gościła w poniedziałek swoich czytelników i nie tylko podczas wieczoru autorskiego zorganizowanego z inicjatywy sołtys Pobierowa Iwony Zacharczuk przy wsparciu gminnego CIPR-u. Całość poprowadził Przemysław Łonyszyn.

Podczas spotkania, które odbyło się w Pobierowie na placu koło zejścia plażowego przy ulicy Mickiewicza, wszyscy zainteresowani mieli okazję zakupić książkę pisarki z autografem, z czego chętnie korzystano. Na widowni pojawiły się głównie kobiety, gdyż pani Dorota pisze raczej dla nich. Obecna była pani sołtys, na której pisarka wzorowała Matyldę, jedną z głównych bohaterek ostatniej książki pod tytułem „Horyzonty uczuć”. Zresztą, jak zdradziła swój warsztat autorka, większość z jej postaci książkowych znajduje odzwierciedlenie w realnym pobierowskim świecie, jak choćby niejaki Pszczoła, znany przed laty sportowiec.

Spotkanie składało się z dwóch części. W pierwszej pisarkę przepytywał prowadzący, później pytania zadawali widzowie. Pytano o różne rzeczy. Najczęściej o wątki i tematy, jakie poruszane będą w następnych książkach. Pani Dorota potwierdziła, że pracuje nad dwoma książkami stanowiącymi kontynuację wydarzeń z „Horyzontów uczuć”. Pojawią się ponoć nowe postacie, w tym gronie znajdzie się więcej mężczyzn.

Czytelnicy byli bardzo ciekawi szczegółów wychowywania dzieci dwujęzycznych. Pisarka ma obecnie trójkę potomstwa i żyjąc w dwóch krajach naraz boryka się z tym zadaniem na każdym kroku. Rzucono nawet pomysł, aby ten wątek pojawił się w którejś z kolejnych publikacji pani Doroty.

Spotkanie podsumowała wspólna deklaracja pani sołtys i literatki, że takie spotkania będą kontynuowane w Pobierowie rokrocznie, a może przerodzą się w prawdziwy festiwal książki, wbrew bowiem powszechnym opiniom o upadku czytelnictwa pod stoiskami z tanią książką wciąż ustawiają się tłumy.

Dodaj komentarz