W Pustkowie odbyło się w piątek nadzwyczajne zebranie wiejskie, a jego głównym punktem była dyskusja na temat budowy kościoła, która to inicjatywa jest obecna wśród mieszkańców tej miejscowości już od kilku lat.

Opinia Kościoła

Na zebraniu pojawiło się 20 osób, w tym gość specjalny – proboszcz rewalskiej parafii ks. Krzysztof Przybyło, który przedstawił swój punkt widzenia na sprawę a także punkt widzenia księdza arcybiskupa Andrzeja Dzięgi. Ksiądz proboszcz w krótki i rzeczowo omówił sytuację. Powiedział, że chciały uniknąć sytuacji, aby był to budynek postawiony tylko dla trzech czterech osób, które będą regularnie przychodzić, bo „Kościół, to nie cegły ale ludzie”. W związku z tym przypomniał o mieszkających w Pustkowie greko-katolikach, których chętnie w tej świątyni widziałby arcybiskup metropolita. Problemem jest póki co jednak lokalizacja, gdyż na ten moment prawnie możliwa jest budowa jedynie na błoniach, gdzie obecnie znajduje się tymczasowa kapliczka.

Ksiądz Krzysztof podkreślił także jak istotny jest sam projekt, gdyż obecnie forsowany przez Stowarzyszenie Przyjaciół Pustkowa wpasowuje się jedynie w lokalizację nad samym morzem, ale już nie w centrum. Jeszcze inną wizję ma podobno arcybiskup, będący orędownikiem budowy kościoła w stylu góralskim nawiązującego do idei repliki krzyża z Giewontu. Obie koncepcje jednak nie wpasowywałyby się architektonicznie w lokalizację nad stawem.

Kościół tak, ale nie na błoniach

Jak się okazało, mieszkańcy byli mocno przeciwni budowie kościoła na błoniach, gdyż tamto miejsce chcieliby przeznaczyć na nową świetlicę i plac festynowy. Kościół widzieliby na terenie zarządzanym przez Urząd Morski w pobliżu Bałtyckiego Krzyża Nadziei. Ich zdaniem wszelkie działania powinny być nastawione na zalegalizowanie możliwości wybudowania świątyni w tamtym miejscu. Tym bardziej, że jak stwierdziła pani Małgorzata Matecka, ksiądz proboszcz obiecał, że odda teren na błoniach, jeśli będzie prawnie możliwa budowa na klifie pod krzyżem.

Nie było głosów, które oponowałyby samej idei budowy kościoła w Pustkowie. Sołtys Władysław Hagaj zaprezentował zdjęcia tłumów, które w sezonie uczestniczą w mszach polowych odprawianych w kapliczce, aby podkreślić, że idea to nie kaprys kilku osób, ale rzeczywista potrzeba.

Z inicjatywą do wojewody

Trwałą burzliwa dyskusja, którą uspokoiła pani Matecka, która przedstawiła inicjatywę przyjętą pozytywnie przez większość obecnych. Chodzi o próbę przedstawienia racji mieszkańców i osób wspierających wojewodzie Markowi Tałasiewiczowi, aby ten podjął decyzję o przekazaniu należącej do Skarbu Państwa działki przy krzyżu na rzecz gminy z przeznaczeniem pod budowlę sakralną. W doprowadzeniu do spotkania miałby pomóc radny wojewódzki Artur Łącki. W zbieranie podpisów mieszkańców pod listem do wojewody zadeklarował swoje zaangażowanie Jan Hodowaniec.

W ten sposób przełożono dalszą dyskusję na temat kościoła do czasu określenia swojego stanowiska przez wojewodę zachodniopomorskiego.

Książka o akcji Wisła

Drugim punktem zebrania była krótka dyskusja na temat organizacji inauguracji książki o akcji Wisła napisanej na podstawie wspomnień żyjących uczestników wydarzeń sprzed 68 lat, a wydanej przez Gminny Ośrodek Kultury. Zdecydowano, że tematem zająć się powinna nowa rada sołecka, która zostanie wybrana 9 kwietnia. Ponieważ nie było wolnych wniosków, więc tym akcentem zebranie wiejskie w Pustkowie zostało zakończone.