Felietony

Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić – cz. 5

Idzie nowe – tak należy zacząć kolejną część wspomnień. Zbliżała się samorządność, ale nikt nie wiedział, jak to będzie.

Zapisane na klifie 5

Do zarządu Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej w Pogorzelicy, na ręce Pana Prezesa. W związku z otwarciem dworcowych punktów informacji kolejowo-turystycznych, o czym przeczytałem z zadowoleniem na portalu Widoki.info, składam niniejszym ofertę upamiętnienia jubileuszu 120-lecia naszej ciuchci.

Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić – cz. 4

Oficjalnie moje „sekretarzowanie” rozpoczęłam w listopadzie 1984 roku. Nigdy nie myślałam, że będą je piastować aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. Zmieniały się tylko nazwy – Sekretarz Biura, Sekretarz Urzędu, Sekretarz Gminy.

Zapisane na klifie 4

Kiedy nie wierzę własnej pamięci, wtedy przeglądam stare roczniki "Klifa" i wówczas nie wierzę własnym oczom. Zapowiedź Święta Śledzia - dwadzieścia lat temu, dokładnie 20 lipca 1996 roku.

Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić – cz. 3

Trzecia część moich wspomnień opowiada o nowej, starej pracy. Nowej, bo w Rewalu, a starej, bo jednak dalej w administracji, wtedy jeszcze państwowej.

Zapisane na klifie 3

- Ech, Pobierowo. Kiedyś to było coś… To westchnienie zabarwione nostalgią obudziło demony przeszłości. Dopadły mnie na kardiologii w szpitalu przy ulicy Arkońskiej. Dopadły, ale nie zjadły.

Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić – cz. 2

Ponoć, jeśli się powiedziało A, to należy powiedzieć też B. Postanowiłam się do tego zastosować i zachęcam się do zapoznania z kolejnymi etapami moich wspomnień obejmującymi okres pierwszej pracy po odbyciu stażu w PGR...

Zapisane na klifie 2

Co by nie mówić o gminie Rewal, to jednak wielokrotnie była pionierem i przykładem dla innych samorządów, nie tylko na Pomorzu Zachodnim. Właśnie tu przyjezdni i tubylcy wymyślali, a potem realizowali różne pomysły, czasem lepsze, czasem gorsze, ale zawsze pierwsze...

Szanujmy wspomnienia, nauczmy się je cenić

Nadszedł już ten moment, aby emerytka podzieliła się z internautami wspomnieniami ze swojej czterdziestoletniej działalności w gminie Rewal i nie tylko.

Zapisane na klifie

Czternaście pracowitych lat spędziłem na Wybrzeżu Rewalskim. Czternaście najlepszych lat dziennikarza-prywaciarza. Parafrazując piosenkę Kory - gminie na klifie oddałem talent i serce, tutaj straciłem samochód i zdrowie, a naród wołał - rób dalej "Klifa" ku naszej ozdobie. Kto dziś o tym pamięta? Tylko nieliczni.