Interesujący charakter miała środowa sesja Rady Gminy Rewal. Zapowiadało się burzliwie, bo w planie było głosowanie nad nowymi granicami okręgów wyborczych oraz nad projektem uchwały o gospodarowaniu mieniem gminnym. Okazało się, że w trakcie sesji dołożono kolejny projekt budzący spore kontrowersje – wniosek o odwołanie przewodniczącej rady. Czyżby zbliżały się wybory samorządowe?

Krótka sesja w Wielki Piątek

Dyskutowano długo, ale do głosowania nad odwołaniem nie doszło. Sesję przerwano a kontynuacja miała mieć miejsce w Wielki Piątek. Pisaliśmy kiedyś o rekordowo krótkiej sesji w Rewalu. Także ta w piątek do najdłuższych nie należała. Po stwierdzeniu braku quorum, sesję przeniesiono na 7 maja. Całość 15 sekund. Więcej czasu zajęło mi znalezienie przed sesją wieszaka i powieszenie kurtki.

Nowe okręgi wyborcze

W środę debatowano nad okręgami i obwodami wyborczymi. Grupa radnych nie dopuściła do głosowania nad projektem wójta w sprawie nowych granic jednomandatowych okręgów wyborczych. W zamian zaproponowała swój alternatywny projekt. Nad nim jednak nie głosowano. Zgodnie z prawem projekt nowych okręgów może przedłożyć radzie jedynie wójt. W związku z tym, nie podjęto żadnej uchwały o okręgach wyborczych. Radni przyjęli za to uchwałę o obwodach wyborczych. Zgodnie z opinią prawnika obecnego na sali, uchwalenie nowych obwodów bez ustalenia nowych okręgów jest niezgodne z prawem. Sprzeciw wobec braku poszanowania dla reguł prawnych zgłosiła jedynie Barbara Kral (na znak protestu nie wzięła udziału w głosowaniu) więc kolejny bubel legislacyjny został przyklepany. Można założyć, że przyjęta przez radę uchwała zostanie odrzucona przez nadzór wojewody.

O nas bez nas

Na koniec mała refleksja. Najwyraźniej kształt okręgów jest dla wielu przyszłych kandydatów na radnych ich politycznym „być albo nie być”. Obydwa projekty nowych granic zakładają spore zmiany w stosunku do tego, co było podczas poprzednich wyborów. Z braku porozumienia wśród radnych nie mamy jednak żadnych okręgów. A póki co najbardziej zainteresowani, czyli my wyborcy, na kształt tych okręgów nie mamy żadnego wpływu. Dlaczego decyduje się o nas bez nas, skoro zdaniem radnych to najwyraźniej takie ważne!?