Refleksje po sesji Rady Gminy z 25 maja 2015 r.

Uczestniczyłyśmy w poniedziałkowej sesji jako widzowie. Rozpoczęła się ślubowaniem nowego-starego radnego Rafała Mielcarka, a potem, jak to na sesji , kilka dość zwykłych spraw, przynajmniej tak to wyglądało na oko, chociaż z kuluarów wiadomo, że była mała draka związana z możliwościami zajęcia pasa drogowego.

A w wolnych wnioskach wybuchła bomba, którą usiłowano rozbroić. I właśnie chcemy się podzielić refleksjami na temat tego niezwykłego, inżynierskiego procesu p.t.: Jak rozbroić wybuchniętą bombę?

Składniki

1) Bomba (wybuchnięta)

2) Rada Gminy

Opis bomby

W tygodniu poprzedzającym sesję, jeszcze przed piątkowym spotkaniem komisji, do Rady Gminy wpłynęło pismo Wojewody z informacją, że Przewodnicząca Rady Gminy nie dopełniła obowiązku zaprzestania działalności gospodarczej na mieniu gminy oraz nie zrzekła się funkcji pełnomocnika firmy działającej na mieniu gminy w ustawowym terminie 3 miesięcy od daty ślubowania, które odbyło się 1 grudnia 2014 r. – stanowi to podstawę do wygaśnięcia mandatu Radnego. Wojewoda powołał się przy tym na stosowne artykuły prawne oraz zlecił Radzie Gminy przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i wszczęcie procedury wyjaśniającej do dnia 29 maja 2015 r. Podstawy prawne, na których oparł się Wojewoda, znajdują się w ustawie o samorządzie gminnym – art. 24f ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 (tekst jednolity Dz.U. z 2013 r., poz. 594 ze zmianami: http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2013-594) oraz w kodeksie wyborczym art. 383 § 1 pkt. 5 i 6 (tekst jednolity Dz.U. z 2011 r, Nr 21, poz.112 ze zmianami: http://www.sejm.gov.pl/prawo/kodeks/kodeks.htm).

Procedura pomniejszająca

Etap I – strategia najmniejszej szansy na zrozumienie

Przed odczytaniem pisma od Wojewody oraz kilkakrotnie po jego odczytaniu Wiceprzewodnicząca Marzena Salamon użyła stwierdzenia (cytat z pamięci):

„Nie wysłałam Państwu tego pisma mailem w chwili otrzymania pisma od Wojewody, gdyż pismo jest tak ważne, że trzeba je odczytać”.

Myślę, że niejeden logik miałby kłopot z objaśnieniem sensu tego zdania. Nie ma tu pomyłki, zdanie nie brzmiało: „Pismo jest tak ważne, że nie tylko otrzymaliście Państwo pismo mailem, ale należy je także – przed rozpoczęciem dyskusji – odczytać”. Kiedyś taki proces zakłamywania językowego nazywano nowomową, a obecnie nazywa się to manipulacją (i tak np. zwykły rasista staje się zwolennikiem bioróżnorodności). Ta metoda polega na fałszowaniu rzeczywistości poprzez pozorne mówienie prawdy i ma na celu ogłupienie słuchacza.

Ważne jest to, że to Radni decydować mają w tej sprawie, wiec nieprzekazanie dokumentu od Wojewody, który zawiera wszystkie informacje (daty czy ustawy, przepisy prawne traktujące o naruszeniu zakazu), można uznać za niedopełnienie kolejnych obowiązków przez Przewodniczącą oraz jej zastępców.

Etap II – strategia bagatelizowanie i pomniejszenie problemu

Podstawowe działanie pomniejszające to odczytanie pisma w wolnych wnioskach. Nie umieszczono tego ważnego punktu w programie sesji! Ponadto Przewodnicząca RG oświadczyła, że wszystkie formalności ma dopełnione w ustawowym terminie i nie rozumie, dlaczego pojawiło się to pismo, i od razu dodała, że nie dopełniła jedynie obowiązku poinformowania Wojewody osobnym oświadczeniem o dokonanych zmianach; a także, że żaden urzędnik nie poinformował radnych o procedurach, i jeszcze – a jakże, dlaczego nie? – komuś zależało na wprowadzeniu zamieszania i pewnie ktoś (jakiś urzędnik a może intrygant?) zawinił i nie uzupełnił na czas dokumentów i wpisów. O, święta naiwności! Kto obecnie uwierzy, że kompetentny urzędnik może zapomnieć uzupełnić wpis do ewidencji w CEIDG. Tu można dodać, że w CEIDG jest informacja, że radna prowadziła działalność na mieniu gminnym do 9 marca 2015 r., a pełnomocnikiem firmy funkcjonującej na mieniu gminnym była do dnia 25 maja 2015 r.

Powszechnie znana jest zasada dotycząca każdego obywatela posiadającego prawo wyborcze czynne i bierne, zatem także radnego, iż nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. A poszukiwanie wokół kozłów ofiarnych i chłopców do bicia jest oburzające i niegodne.

Etap III – strategia szukania wspólnego mianownika

Sukcesem zakończyła się próba dokonania przez Przewodniczącą przeniesienia ciężaru sprawy z działalności gospodarczej na mieniu gminy oraz pełnomocnictwa firmy działającej na mieniu gminnym na niepodjęte w piśmie zagadnienie przynależności do stowarzyszeń. Dodać należy, że spora grupa radnych należy do różnych organizacji pozarządowych i, o ile nie działają one na mieniu gminnym, w ogóle nie podlegają artykułowi, o którym mówi pismo, na co uprzejmie zwrócił uwagę Radca Prawny. Pismo od Wojewody w ogóle nie wspomina o przynależności do żadnego stowarzyszenia. Pismo dotyczy tylko i wyłącznie działalności gospodarczej i pełnomocnictwa Przewodniczącej, a wprowadzenie i szukanie wspólnego mianownika z innymi radnymi miało na celu odwrócenie uwagi od problemu Przewodniczącej w stronę osobistego, indywidualnego lęku każdego z osobna. Radni zaczęli analizować: „Kurcze, a może mnie też się dobiorą do skóry te złośliwe urzędasy?” Cel tej strategii: trzymajmy się razem, bo ktoś z zewnątrz nam zagraża. Znów skuteczna metoda manipulacyjna przez poszukanie wspólnego zagrożenia.

Efekt eksperymentu

  • Doraźny: brak dyskusji; brak wniosku o rozesłanie jednak pisma mailem lub rozdanie kserokopii; wywołanie poczucia lęku i zagrożenia osobistego zamiast rzetelnej dyskusji.
  • Długofalowy (domniemany – mamy nadzieję): wprowadzenie nowych standardów – w bardzo dużym cudzysłowie – „etycznych”; próba zakłamywania faktów, próba ukrycia łamania prawa, nieuczciwość, nierzetelność, akceptacja dla kłamstwa; próba zamiatania sprawy pod dywan w imię źle pojętej lojalności, solidarności i ze strachu o własne dobro oraz brak odwagi cywilnej.

Prawdopodobne skutki

Zgoda na manipulację raz skutkuje kolejną manipulacją. Szukanie kozła ofiarnego – zrzucanie winy na jednostkę lub grupę łagodzi poczucie dyskomfortu moralnego i znowu otwierają się drzwi do kolejnych niegodnych działań. Brak respektu dla prawa raz staje się regułą. Utrata wizerunku, utrata twarzy – nieodwracalna. Raczej większość z nas nie planuje na stałe zmieniać miejsca zamieszkania, zatem trzeba dbać o to, by ludziom móc patrzeć w oczy. Utrata zaufania i wiarygodności – to coś, na czym powinno zależeć radnym, gdyż my ich wybraliśmy i chcemy wierzyć, że nie będą najzwyczajniej bagatelizować łamania prawa. Gorycz i smutek, kiedy się na to patrzy, a przede wszystkim NIEDOWIERZANIE, że możliwy jest taki nieakceptowany i niegodny sposób postępowania.

*słowotwórczo nowa forma wybuchnięta użyta nie jest może poprawna językowo, ale – licentia poetica – dla nas atrakcyjna

Wioletta Mackiewicz-Pietrasik, Dominika Winiarska- Chodziutko