Pod koniec kwietnia członkowie Koła Wędkarskiego „Liwia” przeprowadzili coroczne zarybianie szczupakiem wszystkich odnóg jeziora Liwia Łuża. Choć wydaje się to być nieprawdopodobne, ale podczas jednej takiej akcji do wody trafia około 600 tysięcy małych szczupaczków.

„Małych” to zresztą i tak za słabe zdrobnienie. Trudno to sobie wyobrazić, ale taki wylęg ma zwykle nie więcej niż 1 centymetr długości i do dorosłego szczupaka wcale nie jest podobny. „Dlatego tak dużo trzeba ich wpuszczać. Przeżywa zwykle od 1,5 do 3 procent z takiej ilości.” – tłumaczy Edward Stefanowicz, prezes KW „Liwia”.

Akcja prowadzona była pod nadzorem ichtiologa z szczecińskiego oddziału PZW. W Niechorzu i okolica realizowało ją 6 członków koła. Wszyscy musieli zwracać szczególną uwagę na miejsca oraz na sposób wypuszczania. Zresztą czynili to nie po raz pierwszy. Wylęgu szczupaka trafiał do tutejszych wód już piąty rok z kolei.

„Szczupak osiąga tak zwany wymiar ochronny w ciągu 2-3 lat. Kiedyś ta ryba była u nas wytrzebiona. Obecnie zdarza się, że wyławiamy osobniki ważące prawie 4 kilogramy.” – opowiada Piotr Stefanowicz z KW „Liwia” i zapowiada podobną akcję już za rok.

1 komentarz

  1. Widoki - Portal Informacyjny Gminy Rewal | Gasnąca szansa na wykorzystanie jeziora - Widoki.info

    […] ostatnio o zarybianiu szczupakiem dopływów jeziora Liwia Łuża przez członków Koła Wędkarskiego „Liwia”. Jest to możliwe […]

Dodaj komentarz