W poniedziałek 18 kwietnia w Urzędzie Gminy Rewal odbyło się posiedzenie połączonych komisji, którego głównym tematem była sytuacja finansowa placówek oświatowych. Dyskusja była spokojna i merytoryczna. Na spotkaniu nie pojawił się wójt Robert Skraburski, co spotkało się ze sporym niezadowoleniem zgromadzonych, gdyż w kwestii polityki oświatowej jego obecność jest konieczna.

Komisja Rewizyjna Rady Gminy planowała w kwietniu zająć się sprawą finansów w związku z pogarszającą się sytuacją w szkole w Rewalu, jednak trwające kontrole RIO placówek podległych gminie uniemożliwiają takie działanie. W związku z tym zwołano wspólne posiedzenie komisji, na które zaproszono dyrektorów placówek szkolnych z naszej gminy.

Z uzyskanych informacji wynika, że w chwili obecnej z budżetu gminy musimy dotować szkoły w wysokości ponad 750 tys. złotych (różnica między subwencją z ministerstwa a realnymi potrzebami bez uwzględnienia wydatków na utrzymanie infrastruktury itp.). W przyszłym roku szkolnym sytuacja ulegnie pogorszeniu z uwagi m.in. na fakt, że kilkanaścioro dzieci z VI klasy szkoły w Niechorzu zdecydowało się pójść do gimnazjum w Pobierowie zamiast do gimnazjum obwodowego w Rewalu. Mają ku temu prawo i sprawa dyskusji nie podlega. Wiążą się z tym jednak konkretne konsekwencje dla szkoły i dla budżetu gminy.

Reasumując informacje, jakie pojawiły się na posiedzeniu:
1. Gimnazjum w Rewalu w ciągu ostatnich 3 lat w ramach oszczędności z uwagi na katastrofalną sytuację finansową gminy zamykało kolejne oddziały (klasy). Ich liczba została zredukowana z 9 do 6. W nadchodzącym roku szkolnym będzie ich musiało być tylko 5. Konieczne okażą się redukcje etatów (zwolnienia) lub dzielenie klas w szkole podstawowej.

2. Brak dwóch oddziałów równoległych w I klasach gimnazjum spowoduje utratę statusu klasy sportowej, co przekłada się na utratę dodatkowych dotacji. Szacuje się, że może to być około 50-60 tys. rocznie.

3. Zwiększy się koszt dojazdów do szkoły. Obecnie autobus szkolny przejeżdża prawie 250 km dziennie. Od przyszłego roku szkolnego dojdzie dodatkowych 15 km. Licząc stawkę 3 zł za km i 200 dni nauki w roku, jest to kolejne 9 tys złotych z budżetu gminy. Trzeba pamiętać, że RIO już zarzuca nam nadmierne wydatki na dowóz dzieci do szkół, w związku z czym w budżecie gminy na ten rok zaplanowanych jest na ten cel 40 tys. złotych mniej.

4. Z uwagi na wydłużoną drogą dojazdu, dzieci ze szkół podstawowych w Niechorzu i Rewalu będą musiały wstawać ok. 30 minut wcześniej, co w okresie jesienno-zimowym jest niewątpliwie uciążliwe dla dzieci i dla rodziców.

5. Według dyrektorów szkół 57 dzieci dojeżdża do szkoły w Rewalu spoza naszej gminy (w tym 23 z Konarzewa, Skalna i Lędzina w ramach rejonizacji), a 44 do Pobierowa (m.in. z Wrzosowa i Kamienia Pomorskiego). Żadna z gmin ościennych nie dokładam nam z tego tytułu ani złotówki. Temat jest istotny w przypadku placówki w Pobierowie, gdzie ewentualny brak tych dzieci mógłby skutkować zamknięciem niektórych oddziałów (klas).

6. Gimnazjum w ZSS w Rewalu zgodnie z decyzją podjętą w poprzednich kadencjach Rady ma status obwodowego i gmina jego funkcjonowanie zapewnić musi. ZSO w Pobierowie jest placówką dodatkową, która zresztą ma dwa organy zarządzające (stąd podwójna obsada dyrektorska), jednak Centrum Edukacyjne Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej nie wspiera jej w ogóle finansowo. Dyrektor Jolanta Pytlas na posiedzeniu Komisji ubolewała nad brakiem kontaktów między Centrum a Wójtem gminy.

W związku z powyższym pojawiło się na posiedzeniu kilka pytań.

1. Czy gminę Rewal stać w obecnej sytuacji na utrzymywanie tylu placówek oświatowych, skoro wiele sal stoi pustych i niszczeje, a subwencja oświatowa, która powinna wystarczać na pensje dla nauczycieli, w naszym przypadku pokrywa zapotrzebowanie tylko w pięćdziesięciukilku procentach?

2. Kontr pytanie: Czy akurat oświata jest tym miejscem, gdzie powinniśmy szukać oszczędności? Może należałoby szukać ich np. w wydatkach na inwestycje czy administrację?

3. Czy istnieje sposób, aby przekonać Kurię Biskupią w Szczecinie, aby w obecnej sytuacji zaczęła wspierać finansowo w jakimkolwiek stopniu podległą jej placówkę oświatową w Pobierowie?

4. Czy istnieje plan na finansowanie oświaty w gminie w najbliższych latach, aby takie sytuacje nie prowadziły do drastycznych rozwiązań personalnych?

5. W jaki sposób racjonalizować koszty powstające w szkołach w naszej gminie? Stan techniczny budynku w Pobierowie jest stosunkowo najlepszy, a jednak na remonty szkoły otrzymują z gminy procentowo tyle samo pieniędzy.

6. W jaki sposób rozwiązać logistycznie problemem dowozu dzieci z Niechorza i okolic do Pobierowa, aby nie ucierpiały na tym siedmiolatki dojeżdżające rano do Niechorza i Rewala?

Adresatem większości z tych pytań postawionych przez radnych jest wójt gminy Rewal, ale ponieważ na posiedzeniu się nie pojawił, odpowiedzi póki co brak. Jak się wyraził radny Andrzej Brzeziński: „Nie ma usprawiedliwiania dla nieobecności wójta”. Nie sposób się z tym zdaniem nie zgodzić.

Dodaj komentarz