Starzejmy się, co widać na ulicach naszych miejscowości. Jest to zjawisko dotykające wiele regionów w Polsce i wszędzie wywołuje alarm wśród władz lokalnych. Najgorsza pod tym względem jest obecnie sytuacja w Województwie Łódzkim, jednak problem dotyka większość województw naszego kraju. Chciałbym poniżej pokrótce wyjaśnić, dlaczego jest to zjawisko niekorzystne.

Najważniejszym czynnikiem podkreślanym w prasie fachowej, związanym bezpośrednio ze starzeniem się społeczeństwa, jest spadek liczby dzieci w szkołach, który często prowadzi do zamykania placówek oświatowych. Nie można tego jednak czynić bez opracowanej uprzednio strategii, bo może się to skończyć problemem, który niedawno dotknął kilka wielkich miast. Na przykład w Szczecinie ilość placówek przeszklonych spadła do tak niskiego poziomu, że o miejsce w przedszkolu trzeba było się starać z trzyletnim wyprzedzeniem, czasami nawet przed narodzeniem potomka. Nie przewidziano bowiem wahań liczby nowych narodzin.

Skutkiem starzenia się społeczeństwa jest także spadająca liczba osób aktywnych zawodowo. Jeśli liczba mieszkańców jest mniej więcej stała, a rośnie liczba osób w kategorii wiekowej 65+ to naturalnym jest, że zmniejsza się ilość osób w tzw. wieku produkcyjnym. Zaczyna brakować siły roboczej. Nie powinno więc nikogo dziwić, że nieraz w komentarzach na naszym portalu pisano o braku ludzi do pracy. Swoja drogą z chęcią jako redakcja otwieramy drogę tym, którzy za naszym pośrednictwem chcą składać oferty dotyczące zatrudnienia.

Starzejące się społeczeństwo wymaga także większej dostępności lekarzy specjalistów. Sądzę, że większość z Państwa, jak czytacie ten artykuł, twierdząco kiwacie teraz głowami. Doskonale każdy z Was wie, jak rośnie czas, który musicie poświęcić na opiekę zdrowotną. Zapewnienie dostępu do lekarzy jest jednym z obowiązków samorządów terytorialnych.
Innym problemem, przed jakim staje starzejące się społeczeństwo, to kwestia ograniczonej mobilności. Ludzie znacznie mniej chętnie przemieszczają się z miejscowości do miejscowości. Zmniejsza się też choćby rotacja klientów w sklepach, co mogłoby doprowadzić do spadku cen, ale też zwiększenia ilości nabywanych towarów. W naszej gminie widać to doskonale po tym, jak niewiele osób odwiedza instytucje poza miejscowościami, w których mieszkają.

Przy okazji tematu zmian demograficznych podkreśla się także kwestię „elektronicznego wykluczenia”. Problem ten ma inną specyfikę w skali makro, a inną w skali lokalnej. W przypadku niewielkich społeczności obserwujemy to najczęściej po tym, jak znikomy wpływ mają elektroniczne środki przekaz na kształtowanie społecznych opinii. W naszej gminie wciąż chyba najbardziej opiniotwórcze jest to, co można zasłyszeć podczas zakupów w Polo Markecie. Często podkreślanym sposobem są uniwersytety trzeciego wieku. U nas UTW funkcjonuje, ale wydaje się, że w kwestii edukacji komputerowej wciąż jeszcze trochę pracy przed jego studentami.

To tyle w kwestii pokazania, że niestety problemy napływające z naszego magistratu wcale nie są jedynymi, z jakimi musimy się borykać w naszej gminie.

 

1 komentarz

  1. Problem opisany przez Przemka jest jeśli nie naj, to przynajmniej jednym z najważniejszych w skali całego kraju. Poziom tzw. dzietności spadł w Polsce poniżej 1,3 . Co to oznacza ? Obrazowo wygląda to tak: 100 Polek danego pokolenia rodzi 130 dzieci, w tym ok. 65 dziewczynek . W następnym pokoleniu te 65 dziewczynek urodzi 40 dziewczynek, a w następnym pokoleniu 40 dziewczynek urodzi 26 dziewczynek. Jest to oczywiście model uproszczony, nie zakłada wcześniejszych zgonów czy problemów natury medycznej, jednak wskazuje, że jako społeczeństwo jesteśmy na najlepszej drodze do skurczenia się, a w scenariuszu mocno negatywnym, do podzielenia losów np. Pandy. Wiele osób próbuje przekonać do swoich pomysłów naprawy sytuacji . A to becikowe, a to tacierzyńskie , a to darmowa komunikacja dla wielodzietnych rodzin….. Niestety wszystkie te pomysły przypominają lizanie loda przez szybę. Prawdziwa przyczyna to brak pracy i perspektyw z tym związanych . Te same Polki w Wielkiej Brytanii rodzą statystycznie, według różnych źródeł od 2,3 do 2,7 potomka . Lepszy klimat ? Nie sądzę . W Wielkiej Brytanii kwota wolna od podatku to 10 tys. funtów, a w Polsce 3091 zł i została ostatnio podniesiona w 2009 roku o ………….2 zł. Słownie : dwa złote. Ogromne opodatkowanie pracy, nie zachęca do tworzenia miejsc pracy. Prawda stara jak świat . Jak widać, nie dla wszystkich. Pozostaje zawołać : Przemek do roboty ! Poprawiać poziom dzietności !

Dodaj komentarz