Stages of business development and growth from initial idea to a market leadership. Little businessman characters working in various poses on bar graph. Modern colorful flat style vector illustration.

Za niewiele ponad 12 miesięcy w gminie Rewal, i nie tylko, odbędą się wybory samorządowe. Obecnie jest chyba najlepszy moment, aby zastanowić się, kto mógłby objąć schedę po obecnym wójcie, którego proces przed sądem jeszcze się nie rozpoczął, a potrwać może, zdaniem specjalistów, nawet kilka lat.

Na pewno chętnych do fotela wójta będzie wielu, ale ilu ostatecznie stanie w wyborcze szranki, nie sposób przewidzieć. Jeszcze trudniej określić, kto spotka się z przychylnością mieszkańców, bowiem zaufanie do władzy lokalnej w ostatnich miesiącach niewątpliwie w naszej gminie spadło.

Warto zatem zadać pytanie, jakiego wójta mieszkańcy chcieliby widzieć w następnej kadencji. Jakie cechy zarówno w kwestii charakteru, jak i spojrzenia na problemy gminy, powinny być kluczowe dla zyskania poparcia większości? Czy potrzeba nam wizjonera, czy konserwatysty? Człowieka z wiedzą, czy intuicją? Jeśli z wiedzą, to bardziej skierowaną na zjednoczenie mocno podzielonego społeczeństwa, czy raczej biegłego w sprawach ekonomii i planowania przestrzennego? Kogoś charyzmatycznego i kłótliwego, czy może raczej spokojnego ale skutecznego? Kogoś, kto skupi się bardziej na problemach lokalnych, czy też na współpracy z instytucjami powiatowymi, wojewódzkimi czy regionalnymi? Takich pytań można śmiało postawić więcej.

Oczywiście nie można wykluczyć, że urzędujący wójt wystartuje w przyszłorocznych wyborach. Prawo takie mu przysługuje, nawet jeśli nie będzie jeszcze w jego sprawie prawomocnego wyroku. Jeśli jednak w takiej sytuacji zostałby wybrany, to nie będzie mógł objąć urzędu, nie będzie też mógł wybrać nowego zastępcy. W tej sytuacji urząd przejąłby komisarz powołany przez wojewodę. Trudno jednak na chwilę obecną spekulować na ten temat.

W chwili obecnej zachęcamy do dyskusji. Być może pozwoli ona wykreować nowych liderów, który w przyszłości mogliby stanąć za sterami gminy Rewal – niegdyś krajowego lidera, goniącego teraz uciekającą nam czołówkę.

13 Komentarze

  1. Pamiętam dobrze jeszcze ostatnie wybory …. byłem na kilku spotkaniach i w mojej ocenie tylko jeden kandydat dał się poznać jako człowiek racjonalny. Były radny Jacek Jędrzejko który konsekwentnie (podobno często jako jedyny wbrew wszystkim) głosował przeciw irracjonalnym inwestycjom byłego Wójta które tak pogrąży gminę i jak czas pokazał (po 10 latach) to właśnie on miał rację !!!

  2. Na wstępie dziękuję za przychylną opinię na mój temat gas ! Trochę mnie „podrasowałeś” ale dziękuję. Jaki powinien być przyszły Wójt? I tutaj być może niektórych zaszokuję, ale ……….powinien kontynuować to co zaczął Robert Skraburski ! Bądźmy szczerzy, gdyby nie brak roztropności, który jest częstym objawem długo rządzących polityków, pewnego rodzaju megalomania i ślepa wiara w swoją szczęśliwą gwiazdę, jego polityczni konkurenci, cel oznaczony DRUGA TURA WYBORÓW, mogliby włożyć do folderu o nazwie „niespełnione marzenia”. Były Wójt rządziłby kolejną i jeszcze kolejną kadencję. Jako samorząd mieliśmy na czele człowieka, który doskonale rozumiał czym powinna charakteryzować się gmina walcząca o klienta na zmiennym, kapryśnym i po prostu trudnym rynku turystycznym. Oczywiście można się spierać o metody, o to czy dawać wędkę czy przyzwyczajać ludzi do złowionej ryby, czy tworzyć wizerunek powiększając armię pracowników czy wręcz przeciwnie zdać się na mieszkańców i stowarzyszenia, które oni tworzą, czy powiększać gminny majątek czy wręcz przeciwnie mądrze go prywatyzować lub przekazywać fundacjom czy stowarzyszeniom. Jedno jest pewne, gmina jest bogata bogactwem swoich mieszkańców i właśnie o tym przyszły wójt, powinien pamiętać przede wszystkim.

  3. Trzy sezony z rzędu wypoczywałem w Niechorzu i pokochałem tę ziemię, choć doświadczyłem przykrości: http://24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/w-baltyku-bija-gosci/

    2 maja uczestniczyłem tu w Marszu Flagi.

    Mam wprawę w namierzaniu bieżących i zaszłych niegodziwości:
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/syn-esbeka-zaszczuwa-za-prawde/0b7vn

    Czy wyobrażają sobie Państwo, aby najbardziej zadłużonym miastem w Małopolsce było Zakopane? Do syna legendarnego założyciela Solidarności Walczącej zwracam się nie per Panie Premierze czy Panie Ministrze lecz Panie Mateuszu.

    Wynajmując kwaterę u niechorskich społeczników ad hoc zakomunikowałem „A może bym tak wystartował w przyszłym roku w wyborach na wójta Gminy Rewal”, a oni z całą powagą odrzekli „My na Ciebie zagłosujemy!” To samo oznajmili mi przedsiębiorcy z Rewala i Pogorzelicy.

    Stoję ostatni z prawej:
    http://foto.kprp.pl/do_pobrania/20170621_PAD_Odznaczenia_Solidarnosc_Walczaca/img_big/68_BIMA5280.jpg

      • „Ostatni z prawej czyli pierwszy z lewej?!? ?” – Jak zwał, tak zwał…
        Przypomniała mi się anegdota z czasów zimnej wojny:
        I sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow założył się z amerykańskim prezydentem Johnem Fitzgeraldem Kennedy’m kto będzie szybszy w sprincie na 100 metrów . Jako młodszy, bardziej wysportowany wygrał Kennedy.
        Na drugi dzień „Prawda” napisała: „Serce Narodu Radzieckiego Towarzysz Chruszczow zajął zaszczytne drugie miejsce, Kennedy zaś był przedostatni”.
        Polecam też 4 paradoksy starożytnego greckiego filozofa Zenona z Elei o niemożności ruchu.
        Tutaj stoję jako absolutnie pierwszy z lewej:
        http://niezalezna.pl/209730-mam-nadzieje-ze-jestes-przerazony-tak-gorzowska-bezpieka-zastraszala-w-iii-rp-wywiad-z-chuliganem-dzis-o-2130

    • Właśnie na tym polega główny problem tej gminy, że przyszli włodarze widzą ją tylko przez pryzmat „sezonu”, kiedy były poprzednie wybory tylko jeden kandydat zająknął się że woda płynąca z kranu po prostu śmierdzi, że są dziury w drogach, że lisy buszują po śmieciach wystawianych na drogę, że wypuszczony z więzienia pederasta chodzi koło szkoły a Policji tam nie ma, że opłaty są za duże, że urząd gminy to małe bizancjum itp itd ale takie sprawy nie są nośne, jednym słowem nuuuuuda Panie Jacku

      Inni zaś opowiadali kolorowe banialuki o kolejce na kredyt, o żelaznych wielorybach lub o tym że wyrzeże Rewalskie powinno grać w pierwszej lidze piłki nożnej. Ozłocimy emerytów i nauczycieli damy wsparcie klubom i stowarzyszeniom obietnice, obietnice, obietnice … a że całkiem bez pokrycia to kompletnie bez znaczenia byle urząd na 4 lata dostać.

      Panie Sławku nam nie potrzeba spadochroniarzy którzy robią sobie zdjęcia z prezydentem, nam potrzeba kogoś kto załata dziury, obniży podatki, poprawi działalność oczyszczalni zadba o bezpieczeństwo.

      • „Panie Sławku nam nie potrzeba spadochroniarzy”
        Panie gas!
        Spadochroniarzami są kandydaci wytypowani przez partyjnych bonzów. I tak w mym regionie, w ówczesnym województwie gorzowskim, podczas pierwszych wolnych wyborów w 1991 roku posłem z listy Porozumienia Obywatelskiego Centrum został Józef Orzeł z Warszawy. Południe obecnego województwa lubuskiego od lat zaś głosuje na pewnego buńczucznego profesora od meszek z miasta Łodzi, który nawet nie wie, gdzie w Zielonej Górze mieści się jego biuro poselskie.
        Kandydatem na prezydenta stolicy wskazanym przez Prawo i Sprawiedliwość był zaś dawny premier, gorzowianin Kazimierz Marcinkiewicz, z którym w Szkole Podstawowej nr 17 zdarzało mi się mieć zastępstwa z fizyki.
        Tak jak Mateusz Morawiecki został pozyskany do rządu spoza tzw. aparatu PiS, rezygnując z bajońskiej pensji prezesa komercyjnego banku na rzecz „lichej” wypłaty urzędniczej, tak i ja, pokochawszy ten skrawek północnych rubieży Rzeczypospolitej, czując w sobie również misję propaństwowca, chciałbym mu wiernie służyć.
        Dyskutantów, w przededniu moich imienin, zapraszam do Wrocławia na Konferencję Ruchu JOW z udziałem samorządowców.
        Załączam program wraz z mym reminiscencyjnym komentarzem:
        http://jow.pl/konferencja-ruchu-jow-4-listopada-2017/

      • „Właśnie na tym polega główny problem tej gminy, że przyszli włodarze widzą ją tylko przez pryzmat „sezonu””
        Panie gas!
        Ale to sami mieszkańcy i przedsiębiorcy spłycają ten magiczny zakątek do tych dwóch, trzech czy czterech miesięcy, a aktywizować poszczególne sołectwa, zwłaszcza te 6 leżących bezpośrednio nad samym morzem, można i cały rok.
        Kiedy jesienią 2015 roku przyjechałem do Niechorza na organizowany w „Bałtyk club” Helloween z przerażeniem pukałem od drzwi do drzwi znanych mi gospodarzy oraz innych domostw w poszukiwaniu taniej kwatery. Gdy właśnie we wzmiankowanym sezonie znalezienie takowej graniczy z cudem i często należy na to poświęcić cenny wakacyjny dzień, to po nim wszystkie świecą pustkami, ale właściciele nie chcą przyjmować turystów, bo szkoda im na ogrzewanie. Dyskoteka trwała w najlepsze, a mi na zasadzie poczty pantoflowej udało się wreszcie znaleźć ciepłe schronienie. Jadąc po miesiącu na organizowane tam Andrzejki miałem już ułatwione zadanie i szczęśliwie dotarłem wprost na kwaterę.
        Nie każdego, kto z różnych względów i o różnym czasie przyjeżdża nad morze stać na drogie hotele. Uważam, że powinna powstać szeroko dostępna baza gospodarzy, którzy gotowi są przyjmować turystów przez cały rok do ogrzewanych pomieszczeń.
        „Cztery pory roku” Antonio Vivaldiego czy obrazujące związek człowieka z ożywającą i zamierającą przyrodą „Chłopi” Władysława Reymonta… Przyjeżdżając zauważyłem, że sezon otwiera się tu trzyetapowo. Pierwsza fala rusza w długi majowy weekend, kolejna w świąteczny weekend Bożego Ciała, ostatni Mohikanie przypominają o sobie z początkiem lipca. Większość obiektów zamyka się jednak, niestety, wraz z końcem wakacji. A przecież słoneczny i ciepły wrzesień 2016 roku był pogodniejszy od poprzedzającego go dżdżystego i zimnego sierpnia! Jeszcze w drugiej połowie września plażowałem się i kąpałem w morzu, a od dzwoniącego do mnie z Majorki kolegi z Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego dowiedziałem się, że na Balearach panują… podobne temperatury powietrza i akwenu. Wiele obiektów już się jednak pozamykało, a wraz z ostatnim występem „Muszelki” nie miałem już gdzie w Niechorzu chodzić na wieczorne balety. Szkoda więc, że właściciele poszczególnych obiektów kierują się li tylko kartką z kalendarza, a nie aurą. W średniowieczu po zamarzniętym Bałtyku jeżdżono saniami do Szwecji, zaś pośrodku morza funkcjonowały karczmy. Nasi przodkowie byli więc bardziej operatywni, ale może coś o tym napisze sam autor artykułu – świeżo upieczony (serdecznie gratuluję!) doktor geografii.
        Obiekt, którego nie zdołałem jeszcze odwiedzić, czynny całorocznie Park Miniatur Latarni Morskich w Niechorzu jubilatom w dniu urodzin, po okazaniu dokumentu tożsamości, oferuje zwiedzanie za darmo. Jeśli miłościwy Pan Bóg pozwoli to w lutym właśnie w Niechorzu pragnę spędzić swe urodziny. I to nie dlatego, że zechcę oszczędzić na bilecie wstępu, ale aby pokazać pracownikom, że w środku zimy, wśród śniegów i mrozów, ktoś gna przez pół Polski, aby przypomnieć, że ich praca ma taki sens.
        Jestem propaństwowcem i zakupy staram się robić w sklepach rodzinnych, ale bywa, że wieczorami zapuszczam się do gorzowskiego Tesco. Stojąc w kolejce w jedynej czynnej kasie, nieraz kasjerka na taśmę kładła metalową tabliczkę z napisem „ostatni klient” i odsyłała do kas samoobsługowych. Nie znoszę tych urządzeń, bo kupując piwo, zawsze muszę przywoływać pracownika hipermarketu, aby podczas skanowania produktu potwierdził kodem moją pełnoletniość. Ale kieruję się też czymś innym. Oznajmiam kasjerce: „Ale dopóki przychodzę do Pani, żywej pracownicy, to ma Pani zapewniony tu etat. A co będzie, jak wszyscy z zakupami pójdą do maszyn i Pani straci pracę?!”. Ten argument zawsze przemawiał i jako absolutnie ostatni klient byłem obsługiwany.
        W sobotę, 25 listopada, o godz. 15.00 będę gościć na antenie Radia Poznań.
        W niedzielę, 26 listopada w godzinach wieczornych pojawi się poświęcony mi artykuł na portalu niezalezna.pl, zaś jeszcze tego samego dnia o godz. 21.30 blisko godzinny wywiad ze mną w Telewizji Republika.
        Uprzejmie zapraszam (oczywiście w miarę możliwości czasowych i technicznych) do posłuchania, przeczytania i obejrzenia kawałka gorzowskiej i polskiej historii przełomu wieków.

        • Właśnie potwierdził Pan moje słowa, że kompletnie nie nadaje się Pan na żadne odpowiedzialne stanowisko. W skrócie: to czy ktoś wynajmuje kwatery czy nie … to jego spraw, a jak się Panu to nie podoba to zawsze może Pan iść sobie do hotelu. I wara urzędnikom wszelkiej maści od tego !!!

          Jeżeli Pan myśli że terroryzując biedną kelnerkę w Tesco, powiększa Pan rynek pracy, to no … po prostu żal

          Panie Sławomirze zamiast pompować nas głupotami, napisz Pan to co oczekujemy od naszej lokalnej władzy czyli:

          jak spowodować by płynęła czysta woda w kranie i aby opłata za nią była tak z 10 razy tańsza

          jak załatać dziury w drogach i szybko skończyć koszmarne remonty które spowodowały straty wszystkim prowadzącym tutaj działalność. Jak po wszystkim wynagrodzić to mieszkańcom.

          Skąd ściągnąć z 5 razy większą ilość policji w sezonie, i zlikwidować fotoradary które odstraszają turystów.

          Jak spowodować by lokalne menele którym gmina sponsoruje mieszkania komunalne nie będą zaczepiać turystów w sezonie. Co do mieszkań komunalnych … 90% ludzi którym zasponsorowała gmina za darmo mieszkania wynajmuje je w sezonie robiąc nieuczciwą konkurencję tym co spłacają kredyty.

          Jak ograniczyć wydatki na „wyborcze grupy nacisku” na które poprzedni wójt wydawał hojną ręką .. piłkarzy, emerytów, nauczycieli.

          Jak widzi Pan ograniczenie liczby urzędników, jak chce Pan skuteczniej zciągać lokalne podatki jednocześnie je obniżając

          itp itd.

          może napisze Pan coś sensownego co może się przydać gminie … i proszę przestać pisać o sobie, bo pajaca na tym stanowisku przez ostatnie kilka lat już mieliśmy.

  4. Panie gas!
    A dlaczego uważa Pan, że temu bym nie sprostał?
    Pracowałem w gabinetach 3. kolejnych wojewodów lubuskich.
    Pozdrawiam!

  5. Gmina Rewal liczy mniej niż 20 tys. mieszkańców, a więc w wyborach samorządowych obowiązywać będą zachowane tu jednomandatowe okręgi wyborcze. Ale aby móc zarejestrować kandydata na wójta należy zarejestrować kandydatów na radnych w ponad połowie okręgów wyborczych. Gmina Rewal składa się z 7. sołectw, ale okręgów wyborczych jest już 15, a to oznacza, że przynajmniej w 8. z nich należy mieć swój komitet wyborczy.
    Ordynacja wyborcza nadal jest ułomna. Włodarz miejsca, choćby i chciałby być samotnym szeryfem i tak zdany jest na lokalne komitety, często i koterie, bądź wielkie partie polityczne. Paradoksalnie aby wystartować na urząd prezydenta RP „wystarczy tylko” zebrać 100 tys. podpisów. Mówiłem o tym dzisiaj na antenie Polskiego Radia Zachód Zielona Góra.

Comments are closed.