Tylko ten kto zjadł beczkę… śledzi pojmie istotę konfliktu w Rewalu, o którym mówi się, że ma „smażalnię w tle”. Jestem śledziożercą, ale jeszcze mi daleko do dna, albo jak kto woli, do sedna sprawy.

O ile dobrze pamiętam, problem z bazą rybacką opisywałem na łamach „Klifa” już w połowie lat dziewięćdziesiątych. Wówczas, tak jak i dzisiaj, po jednej stronie barykady stali rybacy domagający się m.in. działań inwestycyjnych, po drugiej zaś był Urząd Morski w Szczecinie, który nie miał pieniędzy nawet na remont dalby. Dziś miejsce administracji morskiej zajmuje samorząd lokalny, a to na skutek komunalizacji małych portów i przystani morskich.

Baza rybacka w Rewalu jest mała, ledwie sześć łodzi, ale spór tak wielki, że zajęła się nim sejmowa Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W dodatku na wyjazdowym posiedzeniu w Szczecinie. Początkowo parlamentarzyści mieli rozpoznać temat na miejscu, czyli w gminie Rewal, ale dojazd z Warszawy nad morze okazał się barierą nie do pokonania i „z przyczyn technicznych” posiedzenie odwołano. Szkoda, bo widok z klifu i spacer plażą mógł posłom zdecydowanie przybliżyć istotę sporu. Natomiast w Szczecinie sejmowa komisja zajmowała się nie tylko Rewalem, ale także sytuacją w Polskiej Żegludze Morskiej i przyszłością przemysłu okrętowego.

Kto spowodował, że sprawa bazy rybackiej w Rewalu, znana i wałkowana od lat, nagle znalazła się na tak ważnym forum? Otóż skutkiem interwencji Wolińskiego Stowarzyszenia Rybaków u wojewody zachodniopomorskiego rzecz cała wypłynęła na szerokie wody ministerialno-sejmowe.

Stan faktyczny przedstawił posłom minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk.

Przypomniał, iż w lutym 2011 r. nastąpiła komunalizacja przystani rybackiej w Rewalu, tj. nieodpłatne przekazanie przez wojewodę prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa położonych na terenie przystani na rzecz gminy Rewal. Rozwiązanie to zostało wprowadzone w ustawie o portach i przystaniach morskich w związku z tworzeniem samorządów lokalnych na początku lat 90. i wynikało z realizacji postulatów samorządów gmin nadmorskich.

W 2013 r. wygasły umowy dzierżawy nieruchomości zabudowanych boksami rybackimi, leżącymi na terenie przystani. Rybacy odmówili podpisania nowych umów dzierżawy na warunkach zaproponowanych przez wójta gminy Rewal z uwagi na brak zgody na rozbudowę boksów rybackich o kolejną kondygnację i prowadzenie w nich usług gastronomicznych.

11 marca 2016 r. Wolińskie Stowarzyszenie Rybaków zwróciło się za pośrednictwem wojewody zachodniopomorskiego do ministra gospodarki morskiej o anulowanie aktu notarialnego i zbadanie możliwości przywrócenia nieruchomości leżących na terenie przystani w Rewalu i sąsiednim Niechorzu do zasobów Skarbu Państwa.

Stowarzyszenie obawia się likwidacji bazy rybackiej. Podobnie uważają rewalscy rybacy. Dowodem na to ma być postępowanie wójta i Rady Gminy: w minionych latach z budżetu nie wydano na przystań ani złotówki, nie starano się o dofinansowanie unijne, nie rozwiązano problemu drogi dojazdowej. Potrzeby są wyceniane na ponad milion złotych. Tyle może kosztować budowa nowej dalby wyciągowej, wjazd na plażę i opaska brzegowa powstrzymująca erozję klifu.

Wójt Robert Skraburski zapewniał ministra i posłów, że gmina nie zamierza likwidować przystani w Rewalu. Chce zawrzeć umowy z rybakami na 10 lat. Nie zgadza się jednak na rozszerzenie działalności rybaków o smażalnie, bary rybne i restauracje, gdyż takie stanowisko zajęła Rada Gminy, a uchwała nadal obowiązuje.

– Nie można oddać bez przetargu, poza kolejnością, terenu wartego 3-4 tys. zł za metr kwadratowy.

– Gmina nie wypełnia swoich obowiązków wobec rybaków – mówiła Agnieszka Tasarz. – Dąży do powolnej likwidacji przystani. Wójt chce realizować utopijne projekty jak port jachtowy i zachęca przedsiębiorców, by sfinansowali zmianę planów zagospodarowania przestrzennego.

– Z naszej przystani możemy zrobić cacko, jeśli dostalibyśmy dofinansowanie z funduszy unijnych. Ale jak, skoro nawet nie mamy umów, a wszelkie nasze działania są blokowane. Dlaczego, panie wójcie – pytał Jerzy Jasicki.

– Mieszkańcy nie chcą restauracji na terenie bazy – odparł Robert Skraburski.

Artur Łącki przypomniał zebranie wiejskiej z 2010 roku, podczas którego mieszkańcy Rewala sprzeciwili się nadbudowie boksów na przystani. I stwierdził, że rybacy z sześcioma łodziami próbują zawłaszczyć 60 proc. plaży.

Henryka Palusińska, prezes Wolińskiego Stowarzyszenia Rybaków, podtrzymała stanowisko sformułowane rok temu w prośbie o interwencję. Podobnie Agnieszka Tasarz:

– Będziemy czuć się bezpiecznie, gdy wrócimy do Skarbu Państwa, pod zarząd wojewody i starosty.

Minister Marek Gróbarczyk przyznał, że można cofnąć komunalizację, jednak apelował do władz gminy, by zrewidowała swoje poglądy i próbowała osiągnąć kompromis z rybakami. Szef resortu zwrócił uwagę, iż zgodnie z ustawą o portach morskich i przystaniach rewalska przystań od dawna powinna mieć zarządcę.

– Program Rybactwo i Morze na lata 2014-2020 przewiduje finansowanie inwestycji infrastrukturalnych w małych portach i przystaniach a także fundusze właśnie na dywersyfikację działalności rybaków, dlatego dziwi stanowisko gminy, która to rybakom blokuje – przyznał szef resortu. – Z samych połowów rybacy przybrzeżni nie utrzymają się.

– Czekam na inicjatywę wójta, żeby pomóc rybakom – powiedziała Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. I dodała: – Problemu na tej sali nie rozwiążemy. Proszę o możliwie najszybsze powołanie grupy roboczej.

71 Komentarze

  1. Również jestem śledziożercą i niestety również do dna beczki mi sporo brakuje. Jedno jest pewne, idea budowy portu w Niechorzu, to jak idea budowy naddźwiękowego, turboodrzutowego samolotu pasażerskiego Concorde, która skończyła się olbrzymimi stratami finansowymi. Podobnie będzie z Niechorzem, ponieważ koszty będą przekraczały ewentualne wpływy. Mając taki punkt wyjścia i znając nastawienie mieszkańców Rewala, oczywistym jest, że przystań morska w Rewalu upadnie. To tylko kwestia czasu. I zdaje się, że o to właśnie chodzi.

  2. Panie Jacku niech Pan się zajmie sprawami Pobierowa bardzo tam Pana brakuje. Bardzo się cieszę że Redakcja tak rzeczowo i merytorycznie podeszła do tematu bazy. Gołym okiem widać że Rybaków nikt nie chce wyrzucać z ich miejsca pracy. To Oni nie podpisują umów, mało tego najnowsze informacje są takie że Gmina podpisuje umowy z tymi którzy już rybakami nie są. Pani Agnieszka na spotkaniu z Ministrem chyba zapomniała że będąc przewodniczącą wspólnie z Radą ustalili konsensus w postaci uchwały mówiącej o umowach na 10lat bez zmiany przeznaczenia oraz bez możliwości nadbudowy. Wciąż pojawia się narracja że Ktoś czytaj Mieszkańcy chcą krzywdy Rybaków, to jest bzdura i kaczka która ma pokazać grupkę pokrzywdzonych, biednych Rybaków w zupełnie innym świetle. A prawda jest taka jak przedstawił ją na spotkaniu z Ministrem Pan Kaniewski a mianowicie „chcemy się budować na plaży i prowadzić tam działalność gastronomiczną. A tu odpowiedz Mieszkańców Rewala jest jasna i niezmienna od zebrania Wiejskiego z 2010r, mówiąca że Rybacy mają prawo łapać ryby i na tym koniec. Trzeba zrobić Zebranie Wiejskie i spytać Mieszkańców czy chcą aby baza rybacka czyli kawał plaży w centrum Rewala warta kilkadziesiąt milionów złotych wyrwać z majątku Naszego wspólnego tj z Gminy Rewal. To jest właśnie prawda o intencjach kilku mieszkańców Rewala bo nawet nie można o nich powiedzieć że są rybakami.

    • Skoro jak piszesz jest rzeczowo i merytorycznie to jak odniesiesz się do słów Ministra : „Z samych połowów rybacy przybrzeżni nie utrzymają się?” To jedno, a drugie, ileż lat będziecie powoływać się na wyniki głosowania z 2010 roku, w którym mieszkańcy wyrazili oburzenie z powodu zgody starosty na budowę, która ich po prostu zaskoczyła? Przypomnę jeszcze jak w tamtych latach emocjonalną narrację tworzył ówczesny sołtys Brzeziński, przynosząc na zebranie wiejskie zdjęcia głów dorszy rozrzucone na piachu i rzekomo pozostawione przez rybaków. Może już czas na normalne zebranie wiejskie i rzetelne przedstawienie korzyści i strat związanych w istnieniem bazy oraz głosowanie, które odpowie na pytanie, Czy jesteś za rozwojem bazy, czy za jej likwidacją?

  3. Macie swoje hotele, pensjonaty, stołówki, bary, galerie, świecidełka to pilnujcie swoich interesików i dajcie żyć innym. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem że chodzi o bazę rybacką z prawdziwego zdarzenia. Cytat: „Program Rybactwo i Morze na lata 2014-2020 przewiduje finansowanie inwestycji infrastrukturalnych w małych portach i przystaniach a także fundusze właśnie na dywersyfikację działalności rybaków, dlatego dziwi stanowisko gminy, która to rybakom blokuje – przyznał szef resortu. – Z samych połowów rybacy przybrzeżni nie utrzymają się.” Wzięliście swoje dotacje to macie okazję nie zabierać głosu i zadbać o wizerunek Rewala. Wasz świat kończy się na czubku własnego nosa. Przykre ale prawdziwe.

  4. A dlaczego J.Jędrzejko ma zajmować się tylko sprawami Pobierowa?
    To właśnie działki sprzedane w Pobierowie uratowały gminę od plajty, może rewalscy krzykacze sobie to gdzieś zanotują: wasze wieloryby i placyk przed domem p.Brzezińskiego zostały wybudowane za kasę z Pobierowa !
    Jeszcze jedna sprawa: w aktualnym planie zagospodarowania jest możliwość rozbudowania bazy rybackiej w górę. SOPIK właśnie sponsoruje zmianę tego planu, jestem pewien, że niedługo tylko california i parkowa będą mogły sie rozbudowywać

  5. Panie Jacku, to ja mówię sprawdzam i zapraszam Pana na najbliższe zebranie wiejskie w Rewalu i tam bardzo chętnie posłuchamy Pana argumentów i przekona się Pan czy stanowisko z 2010r uległo zmianie. Rybacy jak nie będą mogli łapać ryb bo ich nie będzie to będą żyli z wynajmu kwater. Inną rzeczą jest że o inne dziedziny działalności nikt się nie martwi czy są rentowne czy też nie. Do zobaczenia na zebraniu.

    • Nie mogę wypowiadać się za rybaków, bo nikt mnie do tego nie upoważnił, ale gdybym nim był, to chciałbym wiedzieć na czym stoję. Natomiast chętnie na takie zebranie przyjadę. Mam nadzieję, że tym razem głosowanie, bez owijania w bawełnę, odpowie na pytanie : Czy jesteś za rozwojem czy za likwidacją przystani morskiej w Rewalu? Poprzednio pytanie było zmanipulowane, bo dotyczyło gastronomii, a głosujący ludzie, nie zdawali sobie sprawy, że bez gastronomii, rybołówstwo przybrzeżne w Rewalu upadnie.

      • W tle tego braku rozstrzygnięcia są oczywiście kwestie o których wspominał Romek. Ten kawałek ziemi mógłby dawać do gminnego budżetu 200-300 tysięcy rocznie, a licząc od kiedy trwa spór, straty idą już w miliony. W Pobierowie nie musiałyby za te pieniądze stanąć w centrum wieloryby, ale chodniki i drogi, których mamy o połowę mniej niż Rewal, na pewno by się przydały. Podobnie w Niechorzu. W interesie więc wszystkich, nie tylko mieszkańców Rewala, jest zakończenie tego sporu w lewo albo w prawo przy pomocy ogólnogminnego referendum.

        • A gdyby przystań rybacka od lat była w miejscu jednostki wojskowej w Pobierowie, a rybacy chcieliby zabudować wydmę przed terenem wartym 50 milionów złotych to również byłby Pan za tym?
          Zrozumie Pan w końcu, że stawianie tych szkarad zasłaniających widok sprawia, że chociażby pozostałe tam grunty tracą na wartości BO RYBACY NIE MOGĄ SIĘ UTRZYMAĆ SAMI.
          Ciekawe czy Pan Korwin jest taki chętny do wspierania biednej grupy społecznej, która na wolnym rynku sobie nie poradziła.

          Również jestem za referendum OGÓLNOGMINNYM:

          „Czy jesteś za przeniesieniem bazy rybackiej z Rewala do Pobierowa, w miejsce byłej jednostki wojskowej”

          • Waldku, w którym roku powstała przystań rybacka, bo o ile ja dobrze pamiętam, to na początku lat 70-tych. Jeśli po tym czasie, ktokolwiek budował pensjonaty w pobliżu, to chyba liczył się z tym, że buduje obok gruntu przemysłowego. Do kogo teraz te pretensje? Jeśli ktoś buduje na skraju lasu i po latach zamiast lasu są kolejne domy, to może zabraniać ich budowy, bo chce sobie nadal mieszkać na skraju lasu? To tak jakbyś usiadł w kinie za kimś, kto siedział wcześniej i miał pretensje, że ten ktoś zasłania. Korwin również, to nie pytałby się Ciebie o zdanie. Jest prawo, które dopuszcza budowę domu o wysokości budynku w sąsiedztwie i taki by postawił.

  6. Tego się nie da czytać, zmanipulowany to jesteś Ty. Tylko pytanie jaki masz w tym interes. Myślisz że mieszkańcy to ciemny lud i kupi wszystko? Rybacy jak chcą komercjalizacji bazy to proszę bardzo na równych zasadach dla wszystkich mieszkańców. Łowili,łowią i łowić będą do póki ryby są a jak ich zabraknie to niech zmienią branżę. Kapitalizm tak ma. Nie zapraszałem Ciebie na zebranie jako rybaka tylko w charakterze takim jak na tym forum a więc Ich adwokata.

  7. A co do referendum to nie ogólnogminne bo i niby dlaczego Ty masz decydować o tak ważnej rzeczy dotyczącej tylko Naszej miejscowości. Referendum bardzo chętnie.

    • Referendum tylko ogólnogminne ! Jest to konieczne, kiedy mieszkańcy jednej miejscowości nie potrafią załatwić od kilkunastu lat sprawy, która przynosi finansowe straty całej gminie.

  8. Kolego o czym Ty piszesz, a czy umknęło ci że dwa lata temu powstała uchwała która była wynikiem wielu rozmów i ustaleń na które obie strony sporu się zgodziły. Ale Rybacy dzisiaj coś ustalają a jutro już o tym zapominają. Ale do koga ja to piszę. Polemika z Tobą przypomina kopanie się z koniem. Co do referendum dla całej Gminy to możesz taką propozycję rzucić na zebraniu i być może będzie aprobata albo chłosta publiczna.

    • Takich propozycji się nie „rzuca” tylko zbiera odpowiednią ilość głosów w gminie i organizuje referendum. Z mojego punktu widzenia, tam może być cokolwiek, byleby dawało gminie dochód, którego z Rewala jest mniej niż z innych miejscowości. Jako mieszkańca Pobierowa, interesują mnie chodniki w Pobierowie, a ponieważ pieniądze z Pobierowa poszły na Rewal, chciałbym, żeby teraz z Rewala poszły na Pobierowo. Jeśli wyrzucicie Rybaków to dla mieszkańca Pobierowa nawet lepiej, bo teren będzie można jeszcze korzystniej wydzierżawić pod bogatych inwestorów. To w Waszym, mieszkańców Rewala, interesie powinno być zrobienie z bazy cukiereczka, miejsca do którego chętnie będą przyjeżdżali goście z Sandry i Gołębiewskiego, a nie w moim. W moim interesie jest zakończyć ten przynoszący straty marazm.

  9. Czytam te polemikę i odnoszę wrażenie,że „mieszkaniec Rewala”robi z ludzi ciemna masę tak jak to robił od wielu lat.Odnosi się to tylko do czubka własnego nosa.Bo jak nazwać towarzystwo powołane do obrony klifów i plaż ale tylko w Rewalu.Inne klify i inne plaże to nie nasza broszka.Na innych plażach od lat działała gastronomia w Rewalu nie bo nie.Zasłanianie się dostępem na ogólnych zasadach,budzi we mnie mieszane uczucia.Był czas gdy powstawała ta baza rybacka i chętnych do tego typu zarabiania na zycie nad morzem nie było.Kilku odważnych zdecydowało się na ten wybór zamiast uprawy ziemi i to ma być argument na stwierdzenia typu: wam nic nie wolno! macie łowić ryby a resztę zostawcie fachowcom.Od gastronomii.Panowie sprawa śmierdzi jak oczyszczalnia w gorącym sezonie.I jeszcze jedno mieszkańcowi coś sie procenty z metrami pomyliły.No cóż nie wszystkim w szkole było łatwo!

    • No jak jak? Przepraszam, ale nasze klify i plaże i nasze stowarzyszenie. Naprawdę, czy my się wtrącamy do decyzji pobierowskich lub niechorskich? Chcieliście barów to macie, chcieliście hoteli to macie.
      Pustkowo np. od lat robi wszystko aby ich mieścinka pozostała małą mieścinką i chwała im za to – do nich się nie wtrącacie.

  10. A gdzie wy w gminie Rewal widzicie zabudowane klify? – tylko w Rewalu. Plaża jest dobrem publicznym, każdego z mieszkańców gminy ale nie tylko. Nad klifem to trzeba spacerować a nie wąchać smród przepalonego oleju po smażeniu ryby „panga”.

  11. Większość mieszkańców Rewala wącha zapach pangi ale w domach, nawet tych najbogatszych. Szukają promocji po marketach a nie stać ich na świeżą rybę prosto z kutra. Żałosne.

  12. Świeża ryba z kutra???:):):):) chyba nie w Rewalu no może śledz. Bez obrazy ale rybaczenie w Rewalu to naprawdę skansen. Przecież wiadomo że ryby smażone i wędzone na Naszej bazie to albo mrożonki albo wędzonka z Barki z Kołobrzegu. To tylko naiwni wczasowicze myślą że jak na bazie śmierdzi rybą to świeżą rybkę z kutra zjedzą. Ale wiadomo każdy kombinuje jak umie i to nie jest zarzut. Ale może niech każdy mieszkaniec Rewala ma możliwość za grosze prowadzić gastronomię w najlepszym komercyjnie miejscu Naszej miejscowości.

  13. Wystarczy trochę się zainteresować, zapytać ludzi kiedy łowią i jaką rybę i masz szanowny mieszkańcu rewala dorsza, flądrę, łososia prosto z kutra. No ale to kosztuje, dużo więcej niż panga na starym oleju ze znamienitych stołówek, barów i restauracji od Placu Wieloryba po DW Gwiazda. Śmierdzi tam latem niemiłosiernie a i sanepid by się przydał u co niektórych.

  14. Co to za dyskusja jest tutaj? Absolutnie nie ma mowy o tym aby ktokolwiek bez przetargu robił sobie knajpy na wydmie/skarpie czy plaży. Rybacy dostali tereny na magazyny i tak ma pozostać.

  15. Żeby smażyć rybę na przystani morskiej trzeba być rybakiem.To tak jak pozwolić komuś polować bez uprawnień.

  16. Rybacy są tam od ponad 40 lat a teraz chcą ich wyrzucić bo to jedyne działki w Rewalu na plaży które można oczywiście jeszcze nie teraz zabudować . Wywalenie rybaków z plaży to tak jak by pogonić górali z hal i to i to nie przynosi zysków ale przyciąga turystów którzy mieszkają w waszych pokojach. Czemu nie można tego wydzierżawić rybakom na 30 lat jak zostało to zrobione z parkiem wieloryba czy parkingiem dla „sponsorów” ul parkowej ?

    • Nikt nie chce wyrzucać rybaków. Chcemy tylko, żeby robili to co robią od 40 lat.
      Zabudowa ponad teren skarpy i otwieranie knajp to full biznes i tak będzie traktowany czyli równy dostęp dla wszystkich i stawki rynkowe.
      Wbrew pozorom chronimy rybaków bo mogą bezpowrotnie stracić możliwość rybaczenie jak wejdą w biznesowanie, zwyczajnie ktoś ich przebije.
      Działki rolne są tanie bo są rolne, tak samo z tym terenem. Dostali go tanio bo jest pod rybołówstwo.

      P.S. park wieloryba ma dzierżawę na 10 lat bo również przyjęliśmy uchwałę, że nie chcemy dłuższych dzierżaw.

  17. Żeby smażyć rybę trzeba być rybakiem?? To ironiczny wpis czy może tak na poważnie? Czasami jak czytam takie wpisy to nie wiem czy śmiać się czy płakać.

  18. Jeżeli na przystani będzie można smażyć rybę, to będzie można też sprzedawać kurczaki, piwo z nalewaka oraz wiele innych. Ale jeżeli tak się stanie to będzie to oznaczało że mogą to robić wszyscy którzy godnie zapłacą za dzierżawę tego terenu w drodze przetargu. Niech to wreszcie dotrze do tych którzy nie chcą a być może nie potrafią tego zrozumieć. Dążycie do tego że koniec końców nasz Wójt powie sprawdzam i ogłosi przetarg na dzierżawę punktów na bazie, zostawi tych którzy mają pozwolenie/licencję na rybaczenie a pozostałych wywali a ich boksy wystawi na przetarg. Tego chcecie? Wtedy zobaczycie co to zdrowa konkurencja. A co do tych świeżych rybek na naszej bazie, to prawda można je kupić tak średnio przez dziesięć dni na sześćdziesiąt sezonu. Więc niech każdy wczasowicz sobie odpowie z której zamrażarki dzisiaj je rybkę.

  19. Oho!zaczyna się straszenie.A jak tam szanowny mieszkańcu Rewala,sprawa planu zagospodarowania przestrzennego sponsorowanego przez „zagorzałych zwolenników rybaków rewalskich”?

    • Bardzo dobrze się ma. na szczęście ktoś pomyślał i zmodyfikował prawo tak, że można zmiany planu zagospodarowania samemu finansować. Amen 🙂

  20. Chyba mnie z kimś mylisz, nie mam nic wspólnego ani z planem a już na pewno ze sponsorami płacącymi za tenże plan. A to co napisałem to nie straszenie a jedynie zdroworozsądkowe podejście do tematu handlu na terenie bazy.

  21. Z dyskusji wyraźnie wyłaniają się trzy opcje : 1) smażenia ryb 2) smażenia czegokolwiek 3) zaorania, bo pozostawienie tego tak jak jest, w istocie zaoranie będzie oznaczać. Obstawiam, że wygra opcja trzecia, ale potem pieniądz zrobi swoje i będziemy mieli w tym miejscu opcję drugą na bank ! A z rybaków pozostanie tylko ten fajką, który gdyby tylko mógł przemówić……………

    • Jest jeszcze jedno wyjście. Koniec konfliktu, rybacy odpuszczają rozbudowę a w zamian dostają dzierżawy na 10 lat i mogą robić na dole co chcą. Mówiąc co chcą mam na myśli dosłownie co chcą. Dobry kompromis?

  22. Człowieku twój upór w przekonywaniu do swoich racji i interesów w nie swojej miejscowości jest obrzydliwy i nieznośny. Po raz ostatni, Rybacy będą łapać do póty do puki będą ryby jak ich zabraknie będą żyli z kwater które też posiadają a plaża będzie służyła wczasowiczom. Nie będzie opcji 1,2,3.

    • Właśnie potwierdziłeś to co napisałem. Jak nie piszesz nic, to też jest dobrze, bo i tak Twoje pisanie niczego nowego nie wnosi. Rybacy w Rewalu po prostu podzielą los innych wymierających zawodów.

  23. A czymże ten zawód różni się od gastronoma czy hotelarza? A przepraszam jest różnica, hotelarz lub gastronom jak nie ma klientów to bankrutuje a rybak jak nie ma ryby to dostaje rekompensaty i dopłaty od Państwa czyli od Nas.

    • Zobaczysz, że jeszcze będziesz musiał się przebierać i udawać powrót z morza na łodzi pełnej ryb, bo turyści Cię do tego zmuszą. Mało tego, będziesz to robił w lnianej koszulinie trzymając w ręku sieć z łyka lipowego i klnąc pod nosem, że źle zrobiłeś przyczyniając się do upadku tego zawodu w Rewalu. Jak nie, to wybiorą inną miejscowość. Tylko, że to już będzie po herbacie.

  24. Powiedz mi gdzie ty żyjesz, w lesie, w szałasie? Czy ty jezdzisz po Świecie? Jak można pisać takie banialuki? W całej Europie są miejscowości bez przystani rybackich ba nawet te najczęściej odwiedzane posiadają piękne przystanie dla jachtów które przyciągają zamożnego klienta. Ale w twoim przypadku jeszcze nic straconego, zapewne masz kilku znajomych o podobnych do twoich poglądach, kup te koszule, jakiś stary kuter z demobilu i rura w morze odgrywać rolę rybaków. Chętnie przyjadę żeby zobaczyć jak rybaczysz w Pobierowie. Twoje wpisy to jak marsz w ruchomych piaskach, nie zapomnij się bo już ledwo ci nos wystaje.

  25. Ty oczywiście taką przystań dla jachtów w Rewalu wybudujesz? Dla zamożnego klienta? Może i jeździsz po tym świecie więcej ode mnie, ale pojęcia wielkiego o tym to Ty nie masz. Nie twierdzę, że nie jest to niemożliwe, bo tacy goście w Abu Dhabi udowadniają, że jest wszystko możliwe, z tym że oni zmieniają Bentleye kiedy zapełni się popielniczka. Inny wymiar kolego. Brak naturalnych warunków. Co innego Dziwnów, ale szkoda strzępić język i tak tego nie zrozumiesz.

  26. Ty albo nie chcesz albo nie możesz zrozumieć tekstu pisanego. Mój wpis o porcie jachtowym był jedynie odpowiedzią na twój o tym że bez rybaków i ich pięknej bazy nie będzie racji funkcjonowania dla Rewala, mało tego już mnie za rybaka chciałeś przebierać. Idąc twoim tokiem myślenia miejscowości takie jak Pobierowo i wiele innych bez bazy rybackiej już powinny się zawijać. Twój lobbing za zabudową bazy i przemianowaniem jej w centrum handlowe tylko dla grupki(3-4) osób tak kole w oczy że ciężko się to czyta.

  27. A żebyś wiedział ! Miejscowości bez atrakcji turystycznych, gęsto zabudowane jak Rewal czy Pobierowo, czyli miejscowości do których nie przyjeżdża się po ciszę, bo ją znaleźć trudno, będą miały coraz większy problem z zapewnieniem 90% obłożenia. Dzisiaj klientów napędza paradoksalnie polska bieda i radykalizujący się pod wpływem wahhabizmu islam sunnicki, ale to się kiedyś zmieni. Polacy staną się bogatsi i zaczną wybierać droższe, ale z gwarancją słońca kierunki, a biura podróży znajdą inne, bardziej bezpieczne miejsca do wypoczynku. Wtedy wszelkie turystyczne atrakcje, a baza rybacka bez wątpienia do takich by się zaliczała, będą na wagę złota. Im więcej tym lepiej dla handlu i usług. A że tak się w przyszłości stanie to nie trzeba być jasnowidzem, wystarczy przestudiować chociażby historię wybrzeża brytyjskiego. Historię boomu i upadku. Więc jeśli tylko zależałoby to ode mnie, to tak, chciałbym rybaków w Pobierowie i zapewniam Cię, że kilka smażalni poniosłoby z tego tytułu straty, ale większość (nie 3-4 osoby jak błędnie Ci się wydaje) na pewno by zyskała.

    • Panie Jack’u ma Pan ewidentnie rację !!! Gość z Rewala myśli że jak teraz Araby się tłuką i ludzi jest dużo to tak zawsze będzie, a to prawdą nie jest !!! Jak jest boom to trzeba mądrze budować własną niepowtarzalną tożsamość, a kutry, smażona rybka od rybaka, regionalne jedzenie i alkohole to jest właśnie to co jest fajne i niepowtarzalne i za to ludzie dadzą kasę, a nie za jakieś metalowe wieloryby ( swoją drogą co za głupek to wymyślił !!! ) wolałbym już rzeźbę tego borsuka co to piwa otwierał na plaży .. bo to choć zabawne jest i buduje nastrój dobrej zabawy, a nie promuje kompletnie obce nam wzorce.

      a ty gościu z Rewala … zacznij odrobinę myśleć, masz atrakcję turystyczną, to o nią dbaj i ciesz się nią, bo innej możesz nie mieć. A brak atrakcji to wcześniej czy później odczujesz bezpośrednio lub pośrednio poczujesz na swojej kieszeni. A jak ci zapach rybek w sezonie przeszkadza to pakuj się Pan i zmiataj stąd !!!

      • Naprawdę Panie gas nie przeszkadza Panu, że ten teren użytkowany jest za grosze, mniejsze grosze niż Pan płaci podatku od nieruchomości do gminy?
        Nie uważa Pan, że jeżeli już tam mają być smażalnie to na równych prawach i dostępie?

        • W praktycznie całym świecie rolnicy sprzedają swoje jabłka, wino i sery przy drodze ( bez podatku !!! ) . Rybacy na Bornholm suszą swoje śledzie na wydmach, w Belgii sprzedają swoje piwo i gofry … i nikomu to nie przeszkadza. Tylko w Rewalu kilku smarowników którzy rybę kupują w Makro lub innej hurtowni ma ból dupy że mają konkurencję która sprzedaje lokalne produkty.

          ustalmy coś, jeśli baza rybacka jest atrakcją turystyczną ( a wg mnie jest ) to nie widzę powodu aby nie zmniejszyć im cen za grunt, pod warunkiem że sprzedają swoje tam ryby.

          • Tak? Swoje to mają to co w gaciach. A jak będziesz sprawdzał jaką rybę sprzedają, swoją czy z supermarketu? A niby dlaczego ktoś ma mieć lepiej i łatwiej? Wszyscy jesteśmy równi i to nam gwarantuje konstytucja. Ale pewnie ty nie wiesz co to takiego

          • Po pierwsze proszę nie używać takiego słownictwo publicznie, świadczy to tylko o Panu.
            Po drugie w tym całym świecie a już szczególnie w Brukseli za użytkowanie gruntów płaci się jeszcze większe pieniądze niż u nas (proszę nie mylić z wysoką kwotą wolną od podatku).
            Po trzecie rolnicy sprzedający przy drodze, sprzedają na swoich prywatnych gruntach a nie na wydmach.
            Po czwarte suszenie śledzia na wydmie to nie stawianie murowanych smażalni.
            Po piąte 80% naszych rybaków zasuwa po rybę do Kołobrzegu bo tam jakoś potrafią łowić.
            Po szóste wszyscy kupujący rybę w makro woleliby ją kupić u rybaka ale… nie ma 🙂
            Po siódme i najważniejsze, również uważam że baza rybacka jest atrakcją i również uważam, że za ten grunt mogą płacić mniej o ile pozostanie bazą rybacką. Sami zaczęli przekształcać „bazę rybacką” w „zagłębie smażalni” więc proszę się nie dziwić, że zaczynamy ich traktować jak biznesmenów 🙂

          • ale z drugiej strony, nawet przyjmując że „rybacy” sprzedają rybę „z Marko” ( choć jak by mieli swoją to by sprzedawali swoją ) to chyba jest i tak lepiej niż by jej nie mieli i nie sprzedawali nic … suma sumarum jeśli „baza rybacka” jest atrakcją niedochodową dla rybaków … to dajmy im zarobić na „rybie z Makro” jak słusznie gość z Rewala zauważył ryba to ryba i turysta nie rozpozna, a atrakcja jest dla wszystkich ….

  28. gas@ kolego ten nik to chyba od gazu który ci do głowy uderzył. Zawsze uważałem że po alkoholu do komputera lepiej nie siadać. Jesteś z Rewala? To wez sobie tą atrakcję na posesję i zarabiaj na tym a nie narzucaj wszystkim swoich pomysłów. Metalowe wieloryby jednym się podobają innym nie ale wszystkim dogodzić się nie da. Panie Wójcie niech pan dalej pozwala bez umownie użytkować teren na plaży to może z głupka awansuje Pan na np debila. Tak Pana szanują za Pana pobłażliwość.

    • Zamiast szukać rozwiązań wywiesiłeś tabliczkę „Uwaga zły właściciel” i postanowiłeś wygrać konkurs na chama roku? Daj spokój. Internety nie zapominają. Po co to nazewnictwo? A wracając do tematu głównego, gdyby rybacy tak zbudowali swoje boksy, żeby na ich dachach został utworzony widokowy taras, to handel i mała gastronomia, prowadzona przez rybaków na tym tarasie, w obiektach tymczasowych, byłaby do zaakceptowania czy nie ? Moim zdaniem można by było oswoić się z tego typu działalnością i podjąć ostateczną decyzję po kilku latach takiego eksperymentu. W ostateczności zostałby Rewalowi dodatkowy taras widokowy. Co o tym zainteresowane strony sądzą?

  29. Uważam że rybacy sami się obronią a to że narosło tyle bajek i mitów wokół tego tematu należy podziękować tym ,którzy w imię obrony ,,własnych interesów” sami stworzyli taki obraz jaki mamy.Pachnie psem ogrodnika .Żasłosne

    • Powtórzę się ale:
      Naprawdę Panie Max Ryba nie przeszkadza Panu, że ten teren użytkowany jest za grosze, mniejsze grosze niż Pan płaci podatku od nieruchomości do gminy?
      Nie uważa Pan, że jeżeli już tam mają być smażalnie to na równych prawach i dostępie?

      • Stawki podatku sa znane jest tabela są strefy wiec nie wiem czemu mieliby płacić inne stawki niz Serio? twierdzi Na stronach UG można wszystko znalezc sprawdzić .Nawet bezumowna stawka jest wyższa nie inne .I kto wam namawiał ze tam powstaną same smażalnie wy w ogóle nie znacie tematu. Przestańcie mieszać ludziom w głowach. Chcecie skłócić ludzi proszę bardzo to się udało.

        • Powiek krótko, komercja na bazie rybackiej w postaci smażalni barów to zły pomysł. Ale jeżeli do tego dojdzie to na pewno posypią się podania o dzierżawę od wszystkich którzy będą również chcieli korzystać z handlu w tamtym miejscu. I będą Rybacy mieli to o co walczą tylko ze zdrową konkurencją. Prawo jest równe dla wszystkich, więc każdy będzie miał prawo starać się o dzierżawę co gwarantuje konstytucja, posypiąsię pozwy bo ludzie w Rewalu mają na to kasę. Jeszcze brać rybacka zapłacze że tak bardzo chce tam handlu przez duże H.

          • gościu z Rewala, jeśli … powołujesz się na nieprawidłową sentencję: „Prawo jest równe dla wszystkich” ( nie jest !!! ) co najwyżej „Wszyscy są wobec prawa równi” ( a i od tego są przecież wyjątki )

            a ja mam sentencję specjalnie dla Ciebie:

            Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare

        • No to akurat nie nasza wina. Wiem, że jak ktoś chce wydzierżawić działkę gminną to musi przedstawić koncepcję/wizualizację działalności. Rybacy nigdy nie przedstawili żadnej konkretnej koncepcji, już nie wspominając o wizualizacji.

          • Z tego co wiem, to jednak się mylisz. Sam widziałem koncepcję stworzoną przez firmę Motiv z Kamienia Pomorskiego specjalnie dla tego obszaru.

          • Nie twierdzę, że takiej nie ma. Tylko, że jej nie przedstawili. Skoro Pan widział to niech Pan powie, ten istniejący kwiat architektury w postaci smażalni na skarpie wpisuje się w tę koncepcję, którą Pan widział?

  30. Z jednej strony wysuwasz tezę o równości prawa dla wszystkich z drugiej ze ten kto ma kasę ten rządzi. Ty rzeczywiście jesteś niereformowalny i jeszcze ta konstytucja .

    • Człowieku ja opisuję rzeczywistość a ona jest taka że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa a ci którzy mają kasę mogą to prawo łatwiej egzekwować. Zbudowaliście na plaży smażalnie zamiast łapać ryby to teraz trzeba walczyć z całym światem żeby to mogło istnieć dalej bo co będzie jak dzierżawa się skończy i trzeba będzie zabawki zabierać.

        • Akurat mieszkaniec ma rację. Daleko przykładu nie trzeba szukać. Proszę sobie wyobrazić, że Pan X. budujący hotel w Pobierowie zapragnie mieć to miejsce. Złoży wniosek o wydzierżawienie i Wójt będzie prawnie zobowiązany go dopuścić (bo on również ma prawo postawić tam smażalnię).
          Pan X wygra dzierżawę na 10 lat na wszystkie punkty i…. i co będzie?

  31. Ilu z was rozmawiało z rybakami na dany temat ???Z tego co czytam gdzieś wam dzwony biją ale który i gdzie już nie za bardzo.Przeszkadza wam tak właściwie jedna smażalnia która notabene powstała na koncepcji czy jak kto woli wizualizacji pana Wójta Skraburskiego.

  32. Do Serio? Aż tak dobrze nie pamiętam tej koncepcji Motivu, ale wyglądało to moim zdaniem przyzwoicie. O ile dobrze pamiętam znajdowała się ona w dokumencie dotyczącym rozwoju przystani morskich w Gminie Rewal. Smażalnia, która istnieje, prawdopodobnie została wybudowana zgodnie z tą właśnie koncepcją, przynajmniej jeśli chodzi o jej wysokość. Ale głowy nie dam. Widziałem ją jednak jakieś 5 lat temu, a pamięć już nie ta co kiedyś. Pamiętam natomiast wrażenie. Uważałem, że będzie to jedno z najładniejszych miejsc w Rewalu.

  33. PRZECZYTAŁEM WSZYSTKIE WYPOWIEDZI.UWAŻAM PROMOWANIE REGIONU TO PODSTAWA.JEDNĄ Z ATRAKCJI REGIONU TO RYBACY.DAJMY IM SZANSE NIE BIZNESOM Z DUŻYCH MIAST KTÓRE DZISIAJ SĄ A JUTRO NIE.A RDZENNI MIESZKAŃCY DOSTAJĄ OD WŁODARZY KŁODY POD NOGI.CO W NASZYM REGIONIE BYŁO I JEST NORMĄ.DZIĘKUJE

Comments are closed.