Na sportowo spędzali majówkę zawodnicy muay thay, którzy przygotowywali się w rewalskiej hali do swoich najbliższych walk. Dzięki temu mieliśmy okazję przeprowadzić kilka interesujących rozmów. Pierwszą odbyliśmy z Bartoszem Batrą, ubiegłorocznym Mistrzem Polski Muay Thai oraz amatorskim Mistrzem Świata K-1 Global.

– Pierwszy raz w Rewalu?
– Nie jestem pewien ale chyba nie 🙂 Pierwszy raz byłem chyba jako dziecko z rodzicami. Byliśmy w Niechorzu i chyba w Rewalu.
– Ale już jako zawodnik, to pierwszy raz?
– Tak tej roli jestem u was po raz pierwszy.
– Jak oceniasz infrastrukturę, którą tutaj mamy?
– Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. Nie spodziewałem się, że to jest takie wielkie. Warunki są imponujące. Nie zostaje nic innego, tylko trenować.
– Jak postrzegasz pomysł spędzania majówki na zgrupowaniu?
– Dla nas zawodników nie ma majówek ani innych długich weekendów. Trenować trzeba cały czas, jeśli się chce coś osiągnąć.
– Nie przyjechałeś tutaj sam, prawda?
– Tak. Przyjechała ze mną narzeczona. Dzięki temu, że jesteśmy tutaj nad morzem, gdy ja idę na trening, ona ma czym się zająć. Tak łączymy przyjemne z pożytecznym. Dla mnie to też frajda, gdy mogę potrenować i odpocząć psychicznie od zgiełku Wrocławia.
– Nie mogę nie zapytać o naszych zawodników z rewalskiej sekcji.
– Widzę tutaj duży potencjał. Wiem, że to młoda sekcja, ale dobrze się rozwija. Cieszy mnie, że taki sport jak Muay Thai rozwija się nawet w takich niewielkich miejscowościach.
– A jakie są twoje najbliższe plany sportowe?
– Przede mną trudna walka 14 maja w Kaliszu podczas Gali A1. Moim przeciwnikiem będzie Cezary Zugaj jr, którego pokonałem w ostatnim finale mistrzostw Polski.
– Czego się życzy w takich sytuacjach zawodnikom Muay Thai?
– W naszym żargonie życzymy sobie popękania rękawic.
– W takim razie trzymamy kciuki za najbliższa walkę i życzymy popękana rękawic!

Gala A1 – 14 Maja 2016 Kalisz