Siedem lat minęło od czasu kiedy niżej podpisany wraz z Wiesławem Wiatrowskim zorganizowali pierwszy w gminie Rewal turniej tenisa plażowego. W środę odbyła się już ósma edycja mistrzostw gminy w tym niezwykle widowiskowym sporcie.

Gdy rozgrywano pierwszą imprezę w Pustkowie, wszyscy uczestnicy byli zupełnymi amatorami – niektórzy zagrali z ciekawości, niektórzy z nudów. Mecze rozgrywano na jednym boisku rakietkami ze sklejki. Szczegóły przepisów odkrywano za pośrednictwem internetu.

W tym roku spośród 12 uczestniczących par, aż 11 tworzyli zawodnicy zrzeszeni w klubach sportowych tenisa plażowego. Poziom był niezwykle wysoki, choć panujący skwar nie pomagał graczom. Kevlarowe rakiety zawodników warte są po kilkaset złotych i robią wrażenie na każdym, nawet niewtajemniczonym, kibicu.

– Takiej ilości turniejów tenisa plażowego, co w Pustkowie, nie ma w tej chwili nigdzie na polskim wybrzeżu Bałtyku. Mimo to dyscyplina systematycznie się rozwija. Istnieje już kilkanaście klubów, a silne ośrodki są we Wrocławiu i Dąbrowie Górniczej – tłumaczy Wiesław Wiatrowski. – W tenisa plażowego amatorzy mogą zagrać w gminie Rewal w każdy weekend.

Środowe mistrzostwa wygrała śląska para Janusz Hajduk z Przyszowic i Wiktor Borowski z Katowic. Po pasjonującym finale pokonali wrocławską parę mieszaną Magdalena Rudzka i Tomasz Gorzkowski. Niechże to posłuży za dowód, że w tym sporcie panie mogą śmiało rywalizować z mężczyznami.

Tenis plażowy to dyscyplina szczególnie popularna na plażach Morza Śródziemnego. Piłkę odbija się specjalnymi rakietami, gra się w parach na boiskach od siatkówki plażowej. W porównaniu do tejże dyscypliny tenis na piasku jest znacznie bardziej dynamiczny i widowiskowy, a sprawność fizyczna jest ważniejsza od wzrostu zawodników.

fot. Przemysław Łonyszyn i Wiesław Wiatrowski