W gminie Rewal obserwuję duże jak nigdzie indziej zagęszczenie stref zamieszkania. Odnoszę również wrażenie, że stref przybywa z roku na rok. Powstają także w miejscach, które wydają się nie do końca wpasowywać w ramy przepisów prawa warunkujących wyznaczanie takich stref. I chociaż to pozornie nic złego, postanowiłem się podzielić z Państwem swoimi przemyśleniami na łamach tego artykułu.

Co to są strefy zamieszkania i czemu powinny służyć ?

Strefa zamieszkania (przez niektórych zwana potocznie pieszojezdnią,) to obszar (np. kilka ulic, osiedle ) obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są znakami (D-40 „strefa zamieszkania i D-41 „koniec strefy zamieszkania”).

d40-d41

Rozwiązanie to w swoim zamyśle ma służyć przede wszystkim osobom tam zamieszkującym, wypoczywającym, uczęszczającym do szkół. Ma ono również spowodować, aby bawiącym się na tym obszarze dzieciom zapewnić maksimum bezpieczeństwa.
Czy w Państwa gminie jest to jedyna przesłanka do ustanawiania tego rozwiązania wyjaśnię niżej.
Najpierw o tym, co musimy wiedzieć będąc kierowcami. Wjeżdżając na obszar oznakowany jak powyżej powinniśmy pamiętać, że:

  1. Piesi mają bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdami i mogą się poruszać się po całej przestrzeni udostępnionej publicznie, także po jezdni. Nawet, jeżeli są chodniki to piesi nie muszą z nich korzystać. Możemy się tam także spodziewać dzieci do lat 7 pozostawionych bez opieki dorosłych a więc nie do końca umiejących rozpoznać zagrożenia i należycie reagować na zaistniałą sytuację w ruchu drogowym.
  2. Obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h na całym obszarze,
  3. Trzecia zasada jest bardzo ważna, więc proszę o uwagę: Wolno nam parkować WYŁĄCZNIE w miejscach do tego wyznaczonych. Dozwolone jest zatrzymanie pojazdu trwające do 1 minuty. Niedozwolony jest postój (powyżej 1 minuty).
  4. Często występujące progi zwalniające nie muszą być poprzedzone znakami; brak jest także przejść dla pieszych.
    Wyjeżdżając ze strefy zamieszkania musimy pamiętać aby ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu. Mamy wtedy charakter włączających się do ruchu drogowego.

Czemu służą „strefy” w gminie Rewal ?

Całkiem prawdopodobne, że zarządcy dróg kierują się nie tylko szeroko pojętym bezpieczeństwem pieszych. Możliwy jest scenariusz, że to ochocze rozstawianie niebieskich znaków jest podyktowane owszem bezpieczeństwem, ale gminnego portfela. Jeśli obserwowaliście Państwo sezonowe działania strażników gminnych to zapewne dało się zauważyć, że większość ich pracy skupiona była na wystawianiu „mandatów” (w potocznym tego słowa znaczeniu) za

  1. brak opłaty parkingowej (jak się okazało – nielegalnej opłaty,nielegalnych wezwań za nielegalne parkingi) oraz
  2. postój pojazdu w strefie zamieszkania w miejscu do tego nie wyznaczonym (czyli zwyczajowe parkowanie na ulicy).

Znaki D-40 i D-41 to niebieskie znaki informacyjne, na które część kierowców nie zwraca uwagi (bo są niebieskie) bądź ich nie zauważa. Niektórzy w ogóle nie wiedzą co one oznaczają.
Czy zakazu parkowania nie można by wymusić na kierujących stosując znaki „zakaz zatrzymywania się” albo „zakaz postoju”. Oczywiście dałoby się, ale doświadczenie pokazuje, że do czerwonych znaków zakazu kierowcy stosują się bardziej i częściej zwracają na nie uwagę. Najprawdopodobniej nie o to chodzi w całym tym planie poprawy bezpieczeństwa (gminnego portfela).

Przykłady

Niechorze, ul. Polna (przy latarni morskiej) – tam gdzie kiedyś TVP zrobiło materiał o znaku B-36 oraz strażnikach łamiących prawo (wypisujących mandaty za parkowanie w polu). Znak zakaz zatrzymywania został już sprytnie zastąpiony „strefą”. Jak widać na zdjęciu nr 1 na tym odcinku ciężko o jakiekolwiek „obiekty zamieszkania”.

zdj_1
Tymczasem strefa zamieszkania ciągnie się aż do linii lasu. Żeby można było każdemu autu parkującemu wzdłuż drogi zostawić wezwanie. Dalej już się kończy teren zabudowany, więc strefy być nie może. A szkoda bo po jednej stronie las, który na pewno też ma swoich mieszkańców. Wiewiórki, lisy na pewno ucieszyłyby się ze strefy. Tymczasem tu już można jechać 50 km/h. Co najdziwniejsze w sezonie wakacyjnym ruch tam odbywa się tak samo jak na odcinku przy latarni. Z moich obserwacji wynika, że prawie nikt na Polnej nic sobie nie robi z ograniczenia 20 km/h. Progów zwalniających nie ma. Chodniki są i piesi z nich korzystają, chociaż nie musieliby. Za to skrupulatnie są wypisywane wezwania za postój w miejscu do tego niewyznaczonym. Miejsca wyznaczone owszem są, ale tylko na płatnym parkingu, takim jak ten (zdj. nr 2). Nikt tutaj nie może zaparkować nie płacąc.
Poprawa bezpieczeństwa zakończona sukcesem!

zdj_2

Rewal, ul Saska – gruntowa (!) droga, w kiepskim stanie technicznym, po której szybko jeździć się nie da. Teraz już zaparkować też nie. Choć jak widać na zdj. nr 3 miejscowi raczej nic sobie z tego nie robią. Parkowanie tylko na pobliskim płatnym parkingu.

zdj_3

Rewal, ul. Długa (przy Polo Market) – na odcinku ukazanym na zdjęciu nr 4 po prawej stronie może ze 3 budynki. Po lewej niezagospodarowana działka. Strefa jest. Droga gruntowa w takim stanie technicznym, że jeżeli jakaś osoba zdecyduje się tam jechać szybciej niż 20 km/h zwykłą osobówką to na pewno żaden znak (a już na pewno nie niebieski znak informacyjny) nie wybije mu tego z głowy. Nikt rozsądny nie będzie tam jechał szybciej. Mamy „strefę”, auta nie wolno nam pozostawić na dłużej niż 60 sekund nawet, jeżeli nie utrudniamy ruchu. Inaczej czeka nas 100 zł „opłaty”.

zdj_4

Powinno się, czyli nie trzeba.

Możliwość ustanowienia strefy zamieszkania reguluje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r.. Dokument ten wyraźnie mówi, że ustalenie takich stref powinno być poprzedzone szczegółową analizą zasadności ich umieszczenia opartą m.in. na statystyce wypadków drogowych. Jak wyglądałaby taka analiza na ulicach, które przez większą część roku pozostają puste, często są drogami gruntowymi o nierównej nawierzchni możemy się tylko domyślać. W żadnym z 3 przedstawionych przypadków takiej analizy nie było. Co ciekawe, Urząd Gminy w odpowiedzi na zapytanie tłumaczy, że w rozporządzeniu padają słowa „powinno być poprzedzone” czyli, że nie ma takiego obowiązku. Zarządy dróg nie muszą takiej analizy robić, nie są do nich zobligowane, chociaż powinny.
Artykuł został inspirowany rozmowami z kilkoma rozgoryczonymi osobami, które przyjeżdżając do gminy zostały „przywitane” karteczką wartą 100 zł. Moim zdaniem dbanie o ład i porządek jest ważne ale równie ważne jest kreowanie przyjaznej atmosfery. A „polowanie” na szeroką skalę na turystów, przedsiębiorców i mieszkańców, którzy często niecelowo popełniają wykroczenie do takich nie należy. Pouczajmy więc swoich znajomych, gości i rodzinę jak w gminie Rewal zaparkować aby nie stracić pieniędzy (a to dość trudne) oraz nie najeść się nerwów i złych emocji. Bo to nie służy wypoczynkowi. Kto raz się sparzy na zimne dmucha. I może następnym razem wybrać inne miejsce.

Konrad Grabowski