Jacek Jędrzejko – LISTA nr 4, poz.16

Pierwszy raz w życiu postanowiłem kandydować do Sejmu RP. W moim okręgu są ludzie ode mnie mądrzejsi, lepiej wykształceni i sytuowani, ale nie zgadzają się ze mną w tym o czym poniżej. Rozpoczynam więc walkę o realizowanie marzeń.

Mam 51 lat i widzę, że czeka mnie samotność na starość.

Wolałbym, żeby moje dzieci wyjeżdżały do Wielkiej Brytanii, Holandii czy Szwecji, wtedy, kiedy chcą, a nie wtedy kiedy muszą, moje pokolenie, pokolenie 40-50 latków, mogło cieszyć się wnukami na miejscu, a nie oglądać je na SKYPie. Powodem tego stanu rzeczy jest nadmierne opodatkowanie PRACY. Niestety do publicznej debaty o prawdziwej przyczynie braku dobrze płatnych stanowisk i związanym z tym bezpośrednio, niskim poziomem dzietności ( jak ktoś mało zarabia i nie ma mieszkania, to założenie i bezpieczne budowanie własnej rodziny jest trudne) nie może przebić się pomysł likwidacji podatków dochodowych ( PIT i CIT ) i przymusu ubezpieczeń. Od 25 lat, jestem przesiąknięty ideami przeciwników interwencjonizmu państwowego, Friedricha Hayeka i Adma Smitha, a zachęcił mnie do studiowania tych idei, nie kto inny, jak Janusz Korwin-Mikke. W 1987 roku, pewnie nie wszyscy pamiętają, powstało stowarzyszenie szerzące myśl konserwatywno- liberalną o nazwie, Unia Polityki Realnej, którego ojcami- założycielami byli między innymi genialny Stefan Kisielewski, Andrzej Sadowski, obecnie Centrum im. Adama Smitha, Stanisław Michalkiewicz czy właśnie JKM. Oni jako pierwsi, mówili, że można inaczej, że można być WOLNYM, prawdziwie.

Wróćmy do dnia dzisiejszego. JESTEŚMY REALISTAMI.

Dwa pierwsze miejsca w wyborach 25 października są rozdane. Walka idzie o to, kto będzie tym trzecim. Jeśli będzie to KORWIN, to zawrzemy, jak mówi JKM, koalicję nawet z kanibalami, jeśli zrealizują część naszych postulatów, z których najważniejsza jest likwidacja podatków dochodowych i przymusu ubezpieczeń. Jeśli tak się stanie, to władza w Polsce zostanie zmuszona do rozsądnych wydatków. Bo politycy zachowują się rozsądnie, ale dopiero wtedy, kiedy inne metody absolutnie zawiodą.

Likwidacji podatków dochodowych w ogóle nie należy się bać.

Wpływy z nich, w znaczniej mierze pochodzą bowiem z opodatkowania różnych świadczeń socjalnych i wynagrodzeń sfery budżetowej, jest to więc w tej części całkowicie pozbawione sensu. Pobieranie podatku dochodowego od emerytur, rent, pensji pielęgniarek, lekarzy, nauczycieli, czy członków administracji państwowej, angażuje tysiące osób, tworząc dodatkowe koszty, przy czym jest to nic innego jak opodatkowanie PODATKU ! Podatek dochodowy jest również karą za ciężką pracę i służy do inwigilacji społeczeństwa. Likwidacja podatków dochodowych, to nie jest fanaberia szalonego naukowca. Od jakiegoś czasu nawet OECD twierdzi, że obciążenia fiskalne należy przesuwać w stronę podatków pośrednich, czyli w naszym przypadku na VAT i akcyzę, a Związek Przedsiębiorców i Pracodawców udostępnił nawet gotowy projekt ustawy na likwidacji tych podatków, oparty. Co spowoduje pozostawienie w portfelach Polaków większej ilości gotówki? Ano w pierwszej kolejności wzrost zakupów ( samochody, rowery i inne bajery), co znowu nie tylko zwiększy wpływy z podatku VAT, ale również zwiększy produkcję w fabrykach (ktoś te rowery będzie musiał wyprodukować ) Polska na arenie międzynarodowej, zacznie być postrzegana, jako kraj w którym warto budować zakłady pracy ( brak podatku dochodowego ), co w krótkim czasie, z powodu konkurencji o dobrego pracownika, doprowadzi do wzrostu płac i zniknięcia bezrobocia. I o to w tym wszystkim chodzi !!! Tak więc ubytek wpływów z podatku dochodowego, w ogóle nie będzie zauważalny. Historia zna przykłady, kiedy rządy, odwracały swą zgubną politykę i przywracały dobrobyt bardzo szybko, a jeden z takich przykładów pięknie opisuje ten film https://www.youtube.com/watch?v=bhxw-m6Z8q0 To jest plan minimum. W naszym programie jest również likwidacja powiatów, urzędów pracy, wprowadzenie „ bonu oświatowego”, przywrócenia kary śmierci za umyślne morderstwo, zero obozów dla islamistów, a przede wszystkim wprowadzenie do konstytucji zasady CHCĄCEMU NIE DZIEJE SIĘ KRZYWDA, jako kluczowej podczas tworzenia prawa. Co z tych punktów zostanie zrealizowane, zależy od wyniku partii KORWIN w wyborach i jej ewentualnej siły przetargowej.

KORWIN nie ma specjalnego planu dla gminy Rewal.

Uważamy, że rozwiązania, które chcemy wprowadzić, sprawdzą się zarówno w Suwałkach, Krakowie jak i w Rewalu. To co pozwoli gminom oddychać, to na pewno likwidacja powiatów. Koszty tych instytucji od dnia wprowadzenia drugiego etapu ustawy samorządowej, wzrosły o 250%, a 100 tysięczna armia urzędników, nie licząc kosztów utrzymania budynków, to wydatek rzędu 5 mld rocznie. Nie można również zapomnieć o wpływach powiatów, co de facto jest ograbianiem z wpływów gmin, a to kolejne ok. 2,5 mld złotych. Ważną propozycją dla gmin, byłoby również, zdjęcie z pleców kamienia, w postaci kosztów utrzymania szkół. Uważamy, że szkoły powinny przejść pod zarządzanie stowarzyszeń, fundacji, a przede wszystkim rodziców. W realizacji tego celu ma pomóc wprowadzenie tzw. „ bonu oświatowego” . Żeby gminy mogły się rozwijać, potrzebna jest infrastruktura. Za tę małą, na poziomie dzisiejszych powiatów, odpowiadałyby gminy lub związki gmin, za tę dużą Państwo Polskie, w tym, w szczególności korytarze transportowe zarówno drogowe, kolejowe jak i żeglugi śródlądowej, umożliwiające rozwój portów morskich w Szczecinie-Świnoujściu, Gdańsku, Gdyni i Elblągu oraz infrastruktury związanej z ochroną morskiego brzegu.
Czy to pomoże Gminie Rewal wyjść z zadłużenia? W jakiejś części na pewno TAK.

Droga proponowana przez partię KORWIN, a przedstawiona tutaj przeze mnie, jest wyrazem szczerej miłości do Polski, do normalnej, szanującej trud jednostki, jej poczucie wolności, własności i sprawiedliwości, ojczyzny. Jeśli podzielacie państwo ten pogląd, zagłosujcie 25 października, na moją skromną osobę.

 

Od Redakcji: Jacek jest naszym najaktywniejszym komentatorem i wspiera nas od początku naszego istnienia, za co jesteśmy wdzięczni. Życzymy Jackowi jak najlepszego wyniku!