W sobotę 21 maja Muzeum Narodowe w Szczecinie wraz z Nadmorską Koleją Wąskotorową przygotowały specjalną atrakcję w ramach tegorocznej Nocy Muzeów – efektowny festyn połączony z darmowym zwiedzaniem wystawy gryfickich eksponatów wystawy kolei wąskotorowych.

Na festyn pod nazwą „Nocny Pociąg do Muzeum” można było dotrzeć własnym środkiem transportu, specjalnym pociągiem ze Szczecina lub ciuchcią z gminy Rewal. Tym, którzy zdecydowali się na to ostatnie rozwiązanie, dodatkowo rozdawano upominek w postaci piwa okolicznościowego „Ciemny Dym”. To prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników kolejnictwa, więc podarek ten przyjmowano z radością.

Jak się okazało do Gryfic na Noc Muzeów przybyło ponad 300 osób, z czego 60 przyjechało naszą ciuchcią, zaś około 200 szynobusem ze Szczecina. Ponieważ oba składy przybyły jednocześnie, więc nagle na gryfickim dworcu zaroiło się od ludzi. Wśród przybyłych nie zabrakło oczywiście przedstawicieli organizatorów, czyli prezesa Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej Janusza Cetery oraz Lecha Karwowskiego – dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie. Był także senator Grzegorz Napieralski, który przyznał, że chciałby bardzo, aby takich wydarzeń w tym miejscu było więcej, bo zebrane eksponaty robią duże wrażenie.

Dla uczestników festynu przygotowano szereg atrakcji. Efektownie podświetlone parowozy, wagony i pojazdy specjalne były dostępne dla wszystkich zwiedzających. Swoje podwoje otworzyła też wagonownia, gdzie „nocują” wagony i lokomotywy naszej ciuchci. Dzięki temu można było obejrzeć wagony nie tylko od środka, ale i od spodu.

Dzieciom najbardziej podobały się przejażdżki miniaturową repliką ciuchci, która na co dzień działa w Parku Miniatur i Kolejek w Dziwnowie. Melomani mogli posłuchać koncertu zespołu ludowego „Przepióreczki” oraz zespołu grającego całkowicie inną muzykę – „After Blues”. Zgłodniali mogli zjeść pyszną kiełbasę z grilla, która szybko stała się nieodłącznym atrybutem każdego uczestnika. Nie sposób bowiem spędzić kilkugodzinnej imprezy bez posiłku.

Czy impreza się udała? Zważywszy na to, że większość osób wytrwała do końca, czyli do godziny 23:00, należy uznać, że się podobało. Niech zatem żałują ci, co nie dotarli, a było ich sporo. Ponoć ponad 200 odeszło w Szczecinie z kwitkiem, gdyż zabrakło dla nich miejsc w podstawionym szynobusie. Na pociechę zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z tego wydarzenia. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku w Gryficach pojawi się jeszcze więcej osób.

Dodaj komentarz