Zapowiadało się na „arabską wiosnę” a wyszło jedynie… przedwiośnie. Tak można podsumować dwutygodniowy maraton z wyborczymi zebraniami wiejskimi w gminie Rewal. Sołtys zmienił się w dwóch sołectwach, w czterech pozostał dotychczasowy, a w jednym przypadku sytuacja czeka na wyjaśnienie. Tylko jedna osoba z wybranych będzie piastować jednocześnie funkcję radnego gminnego i sołtysa. To Leszek Kosik reprezentujący interesy Pogorzelicy.

Statuty sołectw wymagają gruntownej naprawy

Głównym wnioskiem z minionych dwóch tygodni jest fakt, że statuty naszych sołectw wymagają koniecznych poprawek (o czym piszemy w osobnym miejscu i zachęcamy do dyskusji). Większość z nich nie była zmieniana od kilkunastu lat. Wnikliwsze czytanie w tym roku odsłoniło wiele luk. Tym tematem rady sołeckie będą musiały się koniecznie zająć w najbliższym czasie, aby zebrania wiejskie mogły przegłosować zmiany w statutach przed kolejnymi wyborami, co nie jest zadaniem tak prostym, jak mogłoby się wydawać – znów obowiązuje wymóg uczestnictwa 1/10 osób uprawnionych do głosowania.

Sale pękały w szwach

Zebrania pokazały duże zaangażowanie mieszkańców w sprawy lokalne. Frekwencja była duża, co wprowadziło niemałe zamieszanie w kilku sołectwach. Świetlice w Pustkowie, Niechorzu i Rewalu okazały się być za małe, zaś Śliwinianie mieścili się tylko dzięki pojemności dodatkowych pomieszczeń. Największy komfort uczestnicy zebrań mieli w Trzęsaczu i Pogorzelicy, gdzie sale były użyczane – Trzęsaczu na ośrodku kolonijno-wczasowym obok kościoła, zaś w Pogorzelicy na „Bocianim Gnieździe”. W tych dwóch miejscowościach oraz w Śliwinie mieszkańcy mogli w trakcie zebrania wspomóc się kawą, herbatą, wodą, ciastem czy ciastkami.

Wystąpienia wójta

Materiał na zupełnie odrębny artykuł stanowiły wystąpienia wójta Roberta Skraburskiego, który w każdym sołectwie mówił mniej więcej to samo. Pojawiało się tam wiele kontrowersyjnych stwierdzeń. Dla jednych stanowiły przyczynek do dyskusji, inni woleli raczej to przemilczeć, aby nie przeciągać i tak chwilami długich zebrań wiejskich.

Naj, naj, naj…

Póki co, najbardziej pokrzywdzoną osobą jest Szymon Jędrzejowski, który choć wygrał w głosowaniu w Niechorzu, to w przeciwieństwie do swoich kolegów z innych sołectw nie może jeszcze świętować wyboru. Po wpłynięciu protestów wyborczych o ważności zebrania i wyborów w tym sołectwie zadecyduje Rada Gminy.
Najzabawniejsze wystąpienie miał kandydujący na sołtysa Pobierowa Kazimierz Dąbrowski. Na co dzień to bardzo pogodny człowiek. Jednak raczej poniosła go pogoda ducha, gdy nawoływał „głosujcie na młodych” będąc najstarszym wśród kandydatów.
Największą frekwencję miało Pustkowo – 59%. Najwięcej ludzi przyszło do Rewala – 192 osoby. Najdłuższe zebranie było w Rewalu, choć gdyby w Pobierowie liczyć czas od ogłoszenia pierwszego terminu, to ta miejscowość pod tym względem byłaby pierwsza.
Najlepsza organizacja i porządek podczas wyborów, zdaniem osób uczestniczących we wszystkich zebraniach, panowały w Pustkowie. Wydaje się, że w przyszłości prace komisji i przewodniczącym zebrań ułatwiłoby wprowadzenie dwukolorowych, dedykowanych kart dla poszczególnych miejscowości oraz ogłoszeń wyborczych w żółtym kolorze, który bardziej przykuwałby uwagę mieszkańców.

Przypadki szczególne

Pojawiły się dwa przypadki, kiedy na zebranie przyszły osoby zamieszkujące daną miejscowość, które chciały wziąć udział w głosowaniu. Nie było ich jednak w spisie wyborców. Jak się okazało, w obu sytuacjach osoby te nie mogły zostać dopisane do spisu, gdyż nie spełniały wymagań ustawowych. Pojawia się tutaj sugestia do Państwa, że warto choć kilka dni przed zebraniem wiejskim zajrzeć do urzędu gminy i sprawdzić, czy jest się w naszym rejestrze wyborczym. Dotyczy to osób zameldowanych czasowo lub tych, które wcześniej z różnych względów przepisywały się do rejestrów w innych gminach.

Poczet sołtysów w gminie Rewal 2015-2019:

Pobierowo – Iwona Zacharczuk,

Pustkowo – Łukasz Tylka,

Trzęsacz – Krzysztof Wolender,

Rewal – Artur Łukomski,

Śliwin – Jarosław Zelwak,

Niechorze – Szymon Jędrzejowski (?).

Pogorzelica – Leszek Kosik.

1 komentarz

  1. Jedną ze zmian w statucie, które by należało rozważyć, w kontekście wyborów sołtysa, jest wcześniejsze 10 dni przed wyborami np zgłaszanie kandydatur na sołtysów. To by pozwoliło na przygotowanie się przez wyborców na podjęcie przemyślanej decyzji. Oczywiście konsekwencja takiego rozwiązania by musiało być znacznie wcześniejsze ogłaszanie terminu zebrania wyborczego. Kandydatury by musiały być poparte jakaś ilością podpisów, itp. Natomiast nie jestem zwolenniczką organizowania wyborów sołtysa w lokalu wyborczym z komisja przez kilka godzin, podobnie jak obecnie wybory np. prezydenckie.

Dodaj komentarz