Obecna kadencja rewalskiego samorządu obfituje w dramatyczne wydarzenia, ale bez wątpienia najbardziej kontrowersyjna okazała się sprawa odwołania/zawieszenia Wójta gminy.
Jest to bezpośredni skutek wieloletniej, rażącej niegospodarności, która w efekcie przyniosła największe w historii Polski zadłużenie jednostki samorządowej. Pomoc, którą otrzymaliśmy ze Skarbu Państwa, jest również wyjątkowa, nie zdarzyło się jeszcze aby udzielono bankrutującej gminie ponad 101 milionów pożyczki. Doprawdy trudno oprzeć się wrażeniu, że w rewalskim urzędzie testuje się granice polskiego prawa. W ciągu najbliższych 10 dni zapewne dowiemy się czy będziemy mieli przyspieszone wybory. Sprawa nie jest jednoznaczna, dlatego postaram się wyjaśnić, jak doszło do takiej sytuacji oraz jakie czekają nas ewentualne scenariusze zdarzeń.

Na początku należy rozróżnić dwie kwestie: odsunięcie Wójta od wykonywania obowiązków, czyli zawieszenie, oraz wygaszenie jego mandatu, czyli odwołanie. Zawieszenie Wójta nastąpiło w wyniku decyzji prokuratury 20 czerwca 2017, która postawiła Robertowi S. zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie gospodarki finansowej. Z kolei procedura odwołania Roberta S. ze stanowiska została zapoczątkowana przez Wojewodę Zachodniopomorskiego w 2016 roku. Jako, że są to dwa, niezależne od siebie procesy, najsensowniej będzie opisać je chronologicznie.

Ostatnie ostrzeżenie

W styczniu 2016 Wojewoda Zachodniopomorski Piotr Jania wystosował do Wójta pismo, w którym wzywał go do zaprzestania naruszania prawa i uporządkowania finansów gminy. Pismo oczywiście zostało zignorowane, a szkoda, bo właśnie formuła „wezwania do zaprzestania naruszeń prawa” była kluczem do zrozumienia sensu tego pisma. Artykuł 96 ust. 2 Ustawy o Samorządzie Gminnym brzmi:

„…Jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta…”

Pismo Wojewody było ostrzeżeniem, ale również warunkiem koniecznym do rozpoczęcia procedury wygaszenia mandatu Wójta Gminy Rewal. Niestety Robert S. nie wykazał się instynktem samozachowawczym i nie wziął sobie do serca treści tego listu. Przez kolejne miesiące sytuacja finansów gminy nie uległa poprawie.

2 maja 2016 Regionalna Izba Obrachunkowa oceniła negatywnie sprawozdanie z wykonanie budżetu za rok 2015 pisząc między innymi, że w aktualnej sytuacji istnienie Gminy Rewal nie ma racji bytu.

Wojewoda traci cierpliwość

20 maja 2016 roku Wojewoda Jania skierował do Premier Beaty Szydło wniosek o odwołanie Wójta Gminy Rewal motywując go:

  • zaciąganiem zobowiązań finansowych w parabankach,
  • zaniechaniem występowania do RIO z wnioskami o wydawanie stosownych opinii,
  • nieprzedstawianiem faktycznych danych o stanie gospodarki finansowej gminy, zarówno RIO jak i Radzie Gminy Rewal
  • nieujmowaniem w ewidencji księgowej umów zawieranych z parabankami.

Plan naprawczy i cudowne ozdrowienie

Po tym wydarzeniu sprawy w gminie wyraźnie nabrały tempa, do końca czerwca 2016 udało się uchwalić program naprawczy i wieloletnią prognozę finansową. Oba dokumenty otrzymały pozytywną opinię RIO, co otworzyło drogę do ubiegania się o pożyczkę ze Skarbu Państwa. Z końcem sierpnia wysłano gotowy wniosek do Ministerstwa Finansów.

Robert S. tym razem zrozumiał powagę sytuacji i nie poprzestał jedynie na wysłaniu wniosku. Na początku września zaproponował Radzie radykalne rozwiązanie, jakim była wyprzedaż gminnych nieruchomości na masową skalę. Chodziło o działki w Niechorzu i Rewalu, ale przede wszystkim o teren po dawnej jednostce wojskowej w Pobierowie. Udostępnienie do sprzedaży tego ostatniego obszaru wzbudzało najwięcej kontrowersji, gdyż był najcenniejszym składnikiem gminnych zasobów i Wójt przez lata bronił się przed sprzedażą. Jednakże bank PKO BP wszczął postępowanie komornicze, grożąc licytacją tej działki o ile gmina Rewal nie spłaci hipoteki w wysokości ok 30 milionów złotych. Tak więc szybka sprzedaż wydawała się jedynym rozsądnym wyjściem.

Wszystkie te działania przyniosły wymierny skutek i 14 grudnia 2016 Gmina Rewal otrzymała zgodę na zaciągnięcie pożyczki ze Skarbu Państwa w wysokości ponad 101 mln złotych. 27 stycznia 2017 odbył się przetarg na którym za 50 mln 500 tys zł sprzedano teren po jednostce w Pobierowie. Dzięki temu udało się spłacić wszystkie pozostałe długi gminy oraz część pożyczki z ministerstwa. Następne miesiące przyniosły wyraźne uspokojenie a sytuacja finansowa gminy poprawiła się. Plan naprawczy realizowano szybciej niż pierwotnie zakładano i pojawiła się realna szansa na jego zakończenie 31 grudnia 2017. Oznaczało to, że gmina wraz z nadejściem roku 2018 z powrotem sama mogłaby decydować o swoich finansach.

Taki obrót wydarzeń sugerował, że wniosek o odwołanie Wójta ze stanowiska zostanie albo wycofany przez Wojewodę, albo odrzucony odrzucony przez Panią Premier.

Prokuratura wkracza do akcji

Prawdziwa bomba wybuchła 20 czerwca bieżącego roku, kiedy to prokuratura postawiła zarzuty Robertowi S. I jednocześnie podjęła decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia go w wykonywaniu czynności służbowych. W świetle prawa, jeżeli Wójt zostaje zawieszony, jego obowiązki przejmuje zastępca. W gminie Rewal nie było zastępcy Wójta od 2006 roku i pewnym zaskoczeniem był fakt, że 6 dni wcześniej (14 czerwca) Wójt wydał rozporządzenie o powołaniu Wioletty Brzezińskiej na stanowisko swojego zastępcy. Tak więc pani Brzezińska, dotychczasowa Sekretarz Urzędu Gminy Rewal, zaczęła pełnić obowiązki Wójta.

Wojewoda Zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski w wywiadzie dla Radia Szczecin udzielonym 22 czerwca, szeroko komentował sytuację w Rewalu i powiedział między innymi:

” …Mój poprzednik (…) wyraził wolę rozpoczęcia procedury odwołania Pana Wójta z tego stanowiska, z tym, że w międzyczasie Ministerstwo Finansów po zbadaniu sytuacji finansowej gminy i możliwości powrotu na właściwą drogę finansowania, udzieliło gminie stosownej pożyczki. W związku z tym odpadła przesłanka do tego aby (…) wszczynać procedurę odwołania Wójta z pełnionej przez niego funkcji…”

Nowe zarzuty Wojewody

Wojewoda niebawem zmienił zdanie i 7 lipca skierował do Pani Premier list w którym podtrzymywał opinię o konieczności odwołania Wójta. Z treści pisma wynika, że co prawda udzielono gminie pożyczki, co świadczy o poprawie stanu finansów gminy, ale sam Wójt nie zaprzestał łamania prawa i nadal przekracza swoje uprawnienia narażając budżet jednostki na straty.

Główne zarzuty to między innymi:

  • zawarcie dwóch ugód cywilnoprawnych o restrukturyzacji wierzytelności instytucji spoza sektora bankowego w których skapitalizowano odsetki i koszty umowne w łącznej kwocie 2 106 669,06 zł. Powyższe ugody Wójt zawarł bez upoważnienia Rady Gminy Rewal. Tym samym stwierdzić należy, że Wójt złożył na ich podstawie oświadczenia woli obarczone wadą pozorności, co powinno skutkować nieważnością zawartych umów;
  • ewidencjonowanie wadiów (wniesionych w łącznej kwocie 1 140 000,00 zł przez uczestników przetargów zorganizowanych w celu zbycia nieruchomości gminnych) jako dochody Gminy przed zawarciem umów zbycia tych nieruchomości, co przesądza o nierzetelnym prowadzeniu ksiąg rachunkowych;
  • poniesienie wydatków w kwocie 2 065,00 zł na usługi gastronomiczne oraz nocleg w hotelu potencjalnego nabywcy nieruchomości gminnej przeznaczonej do zbycia w miejscowości Pobierowo, a zatem na cele, które w żadnym razie nie stanowią zadań własnych gminy. Z kolei, w styczniu 2017 r. Za cenę 50 500 000,00 zł Gmina sprzedała pięć nieruchomości (posiadających odrębne księgi wieczyste) o łącznej pow. 29,3886 ha w jednym przetargu, zamiast w pięciu odrębnych przetargach albo w jednym – po uprzednim scaleniu tych nieruchomości;
  • zawarcie „porozumienia” z podmiotem prywatnym zobowiązującego Gminę Rewal do zapłaty kwoty 1 021 953,38 zł tytułem odszkodowania za poniesione przez niego nakłady związane z zagospodarowaniem terenu przy latarni morskiej w Niechorzu, stanowiącego nieruchomość komunalną Gminy Rewal. Z ugody wynikało, że podmiot jako dzierżawca gminnych działek sąsiadujących z ww. działkami, wybudował obiekty bez pełnych formalnych i prawnych uzgodnień;

Wojewoda kończy list wymownym stwierdzeniem:

„…Pan Robert S. skorzystał z przysługującego mu prawa do złożenia zażalenia na przywołane postanowienie Prokuratury, co w przypadku korzystnego dla Niego rozstrzygnięcia skutkować będzie przywróceniem Go do pełnienia obowiązków organu wykonawczego Gminy Rewal, zwracam się z uprzejmą prośbą o pilne potraktowanie niniejszej sprawy. „

Sąd bezlitosny

15 września Sąd Okręgowy w Szczecinie podtrzymał decyzję prokuratury i nie zezwolił Wójtowi na powrót na stanowisko. Oznaczało to, że Robert S. do ogłoszenia prawomocnego wyroku nie będzie mógł pełnić funkcji Wójta. O ile nie zaszłyby żadne nowe okoliczności, jego mandat nadal wypełniałaby nadal Wioletta Brzezińska. Nowe okoliczności zaszły bardzo szybko – 28 września Premier Beata Szydło podpisała decyzję o wygaszeniu mandatu Wójta Gminy Roberta S. Decyzja uprawomocni się w ciągu 30 dni chyba, że sam zainteresowany zaskarży ją do Sądu Administracyjnego.

Dwa scenariusze

Jak w takim razie rysuje się przyszłość naszej gminy? Scenariusze w zasadzie są dwa:

1. Robert S. nie zaskarży decyzji Pani Premier do Sądu Administracyjnego. W takiej sytuacji uprawomocni się decyzja o wygaszeniu jego mandatu i na jego miejsce powołana zostanie osoba, która będzie zarządzać gminą do czasu najbliższych wyborów nowego Wójta. Z racji tego, że do zakończenia obecnej kadencji pozostało więcej niż 12 miesięcy, będą wybory przyspieszone, które odbędą się w grudniu bądź w styczniu.

2. Robert S. zaskarży decyzję. W takiej sytuacji funkcję Wójta nadal pełnić będzie Pani Brzezińska aż do wydania prawomocnego wyroku. Ten stan może potrwać wiele miesięcy i trudno wywróżyć jaki będzie ostateczny wyrok, ale raczej trudno sobie wyobrazić, że Sąd podważy decyzję Premiera RP, więc raczej należy założyć, że Robert S. ostatecznie przegra i zostanie odwołany. Wtedy jednak będzie za późno na przyspieszone wybory i do końca obecnej kadencji funkcję Wójta pełnił będzie powołany przez rząd komisarz.

Los bywa przekorny…

…widzieliśmy to już kilka razy podczas obecnej kadencji. Ironia obecnej sytuacji polega na tym, że to właśnie Rober S. – formalnie odsunięty od władzy, zadecyduje o najbliższej przyszłości Gminy Rewal. Czekają nas przyspieszone wybory albo wielomiesięczny proces administracyjny, prawdopodobnie zakończony powołaniem komisarza. Nie można jednak wykluczyć, że zajdą nowe okoliczności, które jeszcze bardziej skomplikują i tak już zagmatwaną sytuację Gminy Rewal. Pozostaje nam czekać w napięciu na dalszy rozwój wydarzeń.

9 Komentarze

  1. Los bywa przekorny…… No cóż, nie widzę Szymonie w tym niczego przekornego. W państwie prawa, wyroki wydaje sąd, a nie prokuratura, na dodatek zależna od władzy wykonawczej. Naturalnym prawem oskarżonego jest obrona swojego dobrego imienia, więc odwołanie będzie czymś naturalnym. Ja mam inne pytanie, na które nie znalazłem odpowiedzi w tekście : Co w sytuacji, kiedy Sąd Okręgowy, bo rozumiem, że tam trafiły zarzuty prokuratury, oddali je i uzna Roberta za osobę niewinną?

  2. Tak jak napisałem, mogą się zdarzyć nowe okoliczności, które jeszcze bardziej zagmatwają sytuację. Póki co śledztwo trwa więc nie ma co gdybać. Tylko pamiętaj, tutaj mówimy o dwóch niezależnych procesach; karnym i administracyjnym. Proces karny trwa, Wójta zażalenie zostało odrzucone więc wykonywać funkcji nie może, natomiast w procesie administracyjnym mamy jeszcze parę dni na uprawomocnienie się decyzji Premiera. Jeśli Robert S. z niej nie skorzysta to sprawa zamknięta, na stanowisko Wójta już nie wróci chyba, że ponownie wygra wybory.

    • Rozumiem, że są dwa postępowania, karny i administracyjny. Rozumiem nawet zawieszenie w czynnościach, ale nie rozumiem pozbawiania stanowiska objętego w powszechnych wyborach, bez wyroku sądu. Ot taka moja „fanaberia”, takie moje wyobrażenie „państwa prawa”. Na podstawie jedynie prokuratorskich zarzutów, można by w ten sposób pozbawić funkcji wszystkich Prezydentów Miast i Wójtów Gmin w Polsce.

  3. Zgadzam się z Tobą, to jest niebezpieczne narzędzie, które powinno być używane tylko w wyjątkowych przypadkach. Czy sytuacja naszej gminy jest „wyjątkowym przypadkiem” ? Skłaniam się do opinii że jednak tak. Ale o tym powinien zadecydować Sąd nie urzędnik. Niestety Sądy administracyjne są takimi nietypowymi instytucjami, które badają nie winę ale poprawność wydania decyzji administracyjnej. Trudno tam udowodnić, że nie jest się wielbłądem. Jeżeli urzędnik stwierdzi, że jesteś a sąd to podtrzyma to wynocha na pustynię 😉

Dodaj komentarz