Powoli wracają nam siły, regenerują mięśnie i łapiemy drugi oddech. Już po 🙂
Obóz rozpoczął się zjazdem zawodników 29 kwietnia. Grill, ognisko i już pękły lody. Między nami pojawił się oczywiście nasz trener Marcin Parcheta i przesympatyczny, skromy starszy pan… Alfit Hakov. O ile Marcina nie musimy już tak bardzo przedstawiać, o tyle ten starszy pan to trener klubu Best Gym Grodno oraz kadry Białorusi w Muay Thai. Miłym zaskoczeniem okazała się obecność córki trenera Alfita Juli, która jest trzykrotną mistrzynią świata !!

Jak w takim razie wyglądał dzień na obozie…? Na dzień dobry – poranny bieg po plaży. Później trening z solidną rozgrzewką i technikami Muay Thai. Jeśli ktoś był na naszych treningach i narzekał na ich intensywność to podczas obozu padłby jak koń po westernie 🙂
Dostawaliśmy w kość 2x dziennie. Ćwiczenia gibkości, elastyczności oraz zwinności ciała okazały się również lekcją anatomii i poznaniem mięśni, o których istnieniu wielu nie miało bladego pojęcia 🙂

Popołudniowe treningi były bardziej wymagające. Zdecydowanie bardziej 🙂 Szybkie, intensywne ćwiczenia zadaniowe, mające na celu wzmocnić wytrzymałość oraz nauczyć walczyć gdy nie ma już paliwa w mięśniach. Technika, intensywność i dynamika niejednego doprowadzały do odcięcia tlenu. Uczucie ognia w płucach oraz ołowianych rąk pojawiało się w pierwszym kwadransie treningu i trwało aż do jego końca. I tak aż do 3-go maja…

Czego mogli nauczyli się uczestnicy obozu od naszych trenerów ?? Przede wszystkim techniki! To na nią został położony nacisk najmocniej. Poza tym wielu przydatnych trików bokserskich oraz Muay Thai, tak skutecznych i tak prostych, że ze zdumienia oczy otwierały się szerzej. Wszystko to przeplatane dużą ilością uśmiechu, żartów, wygłupów w przyjaznej atmosferze.

Zawodnicy zza naszej wschodniej granicy to bardzo twardzi fajterzy. Są światowej czołówce tej dyscypliny, teraz już wiemy dlaczego 🙂 Jak podsumować styl trenera Alfita…? Dynamika, technika, agresywne akcje wykonywane w pełnym rozluźnieniu oraz ze stoickim spokojem.
Na obozie gościliśmy zawodników z Koszalina, Wrocławia, Trzebicy, Szczecina i Poznania. Pojawili się w śród nich utytułowani zawodnicy, którzy swoje umiejętności prezentują na ringach Europy oraz Tajlandii! Mogliśmy uczyć się naprawdę od najlepszych. Wiemy już, że w naszej gminie odbędą się kolejne edycje obozów organizowanych przez Nak Muay Poland i wiemy, że będziemy działać jeszcze prężniej.

Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować:
naszym trenerom
Alfit Hakow
Niezawodny Marcin Parcheta,
Julia Hakow

Wszystkim uczestnikom obozu za atmosferę jaką tworzyliście, za obecność, wymianę doświadczeń, wskazówki, porady i za to że byliście.

Właścicielom OW Tasarz – za gościnę zawodników i pyszne, syte jedzenie.
Michałowi Kozłowskiemu – za sesję zdjęciową
Bartek Batra oraz firmie Dragon sports – za pamiątkowe koszulki i breloczki
Widoki.info – za patronat medialny