15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego pasażerowie Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej mieli okazję przenieść się na chwilę w czasy lat dwudziestych minionego stulecia. Na dworcu w Trzęsaczu do pociągu wsiadł… Marszalek Piłsudski we własnej osobie, w otoczeniu świty oficerskiej oraz adiutanta – gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego.

W rolę Marszałka wcielił się Jerzy Nowak – szef Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Nałęcz”, działającej przy Klubie Garnizonowym VII Brygady Obrony Wybrzeża w Trzebiatowie.

– To było dla nas niesamowite przeżycie, ponieważ zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez pasażerów wąskotorówki. Widać było nastroje patriotyczne zarówno wśród dzieci jak i ich rodziców- mówi z entuzjazmem pan Jerzy – były żołnierz zawodowy trzebiatowskiego garnizonu.

– Podróżni robili sobie z nami zdjęcia, chwalili pomysł naszej akcji. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzieli, z jakiej okazji jest ta inscenizacja. W dzisiejszych czasach nie docenia się już żołnierzy, tak jak dawniej. Szkoda też, że obchody Święta Wojska Polskiego odbywają się tylko na szczeblu centralnym w Warszawie, bo traci na tym nasze wojsko, które pomimo ciężkich czasów nie ustępuje w niczym najlepszym armiom świata – dodaje rozgoryczony Jerzy Nowak.

Sobotnia inscenizacja to już druga wspólna akcja grupy rekonstrukcyjnej z Trzebiatowa i Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej. Po raz pierwszy do współpracy doszło w ubiegłym roku, tj. 17 września 2014 r., w 75. rocznicę agresji Rosji sowieckiej na Polskę. Podczas uroczystości w Gryficach, z okazji Światowego Dnia Sybiraka odbyła się wówczas rekonstrukcja historyczna zsyłki polskich rodzin na Syberię, w której, oprócz grupy „Nałęcz” wzięło udział ponad 50 statystów przebranych w stroje z epoki.

Nadmorska Kolej Wąskotorowa Sp. z o.o. serdecznie dziękuje panu Jerzemu Nowakowi oraz członkom Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Nałęcz” za zorganizowanie sobotniej inscenizacji oraz liczy na dalszą owocną współpracę w przyszłości.