Dwa dni temu zamieściliśmy tekst pt „Pobierowo centrum gminy?”, który był zapisem naszej dyskusji na temat potencjalnych szans i problemów jakie niosą za sobą dwie ogromne inwestycje, planowane w Pobierowie. Dziś prezentujemy część drugą, gdzie poruszamy kolejne kwestie związane z tym tematem. Miłej lektury


– Pojawienie się Hiltona to okazja dla jeszcze jednej grupy społecznej.

– Jakiej?

– Pojawienie się bardziej zamożnych turystów to większa gratka dla różnej maści przestępców czy też żebraków. Na chwilę obecną trudno powiedzieć, jak nasze służby mundurowe są na to przygotowane.

– Mają na to co najmniej dwa lata, więc pewnie zdążą. Co innego OSP w Pobierowie. Wielopiętrowe budynki to całkowicie nowe wyzwanie dla straży pożarnej. Nie tylko pod względem sprzętu, ale także wyszkolenia. Nie wątpię, że mamy świetnych strażaków, ale w tak dużych obiektach na szczęście nie musieli się jeszcze sprawdzać. I oby tak zostało. Jednak wsparcie dla OSP na pewno by się przydało.

– Warto może zwrócić uwagę na kwestie wizerunkowe. Co się może zmienić w Pobierowie i co będzie musiało się zmienić?

– Zejścia plażowe. Z Gołębiewskiego do najbliższego zejścia jest niemal kilometr. I jest to zejście gruntowe. Do czegoś lepszego jest jeszcze dalej. Wydaje się, że wniosek do Urzędu Morskiego o budowę nowego zejścia na wysokości dawnego magazynu pocisków jest nieodzowne.

– Ja sądzę, że w pierwszej kolejności zmieni się co innego. Ulica Grunwaldzka. Obecny „pseudopasaż” jest krytykowany nie tylko przez mieszkańców. Wizerunkowo nie pasuje do sąsiedztwa obiektu klasy Hilton. Ludzie, którzy do tego hotelu przyjadą, mogą chcieć pójść zjeść czy wypić coś także „na mieście”. Pierogi, golonka i szaszłyk to raczej nie to menu. Będą musiały się pojawić nowe restauracje o znacznie wyższym standardzie. Również wygląd ulicy będzie musiał ulec zmianie. Budki z książkami, bursztynami czy kręconymi ziemniakami będą musiały szukać swojego miejsca gdzieś dalej, w głąb miejscowości. A na Grunwaldzkiej zawitają markowe sklepy. Coś na wzór New Bond Street w Londynie.

– Może nie aż tak, ale jest w tym sporo racji. Z tego co mówisz wynika jednak, że Pobierowo podzieli się na to dla klientów bogatszych, głównie w okolicy hotelu, oraz to dla klientów nieco mniej zamożnych, zapewne w okolicy obecnej ulicy Zgody czy Mickiewicza. Kto się do tego dostosuje, może sporo zarobić. Kto nie, ten raczej straci lub zarobi sporo mniej. Przykro to mówić, ale bogaci zwykle nie mieszają się z „plebsem”.

– Nad morzem też? Czyli należy się spodziewać prywatnych plaż?

– Prawo na to nie pozwala. Jeszcze. Nie wiemy, co się zdarzy w przyszłości.

– Ja sądzę, że pojawienie się dwóch potężnych hoteli może przyczynić się do zrealizowania jeszcze jednego, często poruszanego postulatu. Mam na myśli transport wewnątrz gminny. Chodzi o to, żeby turysta z Gołębiewskiego, czy w mniejszym stopniu z Hiltona, mógł dotrzeć do atrakcji turystycznych w Niechorzu, Rewalu czy Trzęsaczu. Mamy muzea, park miniatur, park wieloryba, latarnię, ruiny i ciuchcię. Ale to wszystko jest z dala od Pobierowa i po piwku czy dwóch już tam się nie dotrze. Taksówek jak na lekarstwo, regularnej komunikacji wewnętrznej całkowicie brak (przynajmniej w zachodniej części gminy). To będzie musiało się zmienić na korzyść.

– Wiesz co? Tworzymy taki dość bajkowy obraz przyszłości Pobierowa, ale nie zapominajmy, że będzie to miało też wpływ na inne miejscowości. Kto może zyskać, a kto stracić?

– Zyskać może Pustkowo. Ci, którzy jeździli do Pobierowa, by zaszyć się w lasach i odpocząć od zgiełku, mogą już tego spokoju nie zaznać. Szczególnie, jeśli centrum grillowo-pierogowe przesunie się w głąb miejscowości. Najbliższą opcją będzie Pustkowo, albo… Łukęcin.

– Za to straci pewnie Rewal, gdzie nie ma dużych ośrodków. Pobierowo będzie centrum gminy, bo będą tam sławni i bogaci, więc będą media. Będzie się o nim mówiło, więc będzie się tam więcej działo. Wokół Pobierowa będzie się wszystko kręcić. Niechorze, dzięki Sandrze i kilku mniejszym ośrodkom po wschodniej stronie miejscowości, już jakąś niezachwianą pozycję wizerunkową ma. No i mają latarnię, która od lat jest znakiem rozpoznawczym tej miejscowości. W Rewalu? Nic. Wieloryby nie przyciągają, tylko odstraszają. Zamiast przygotować drugi front inwestycyjny, aby miejscowość mogła się rozwijać, jak w Niechorzu czy Pobierowie, to powstaje plan zagospodarowania dla zakleszczonego już mocno centrum. Nagle okaże się, że jedynym miejscem wartym zainteresowania w Rewalu będą krytykowani przez wielu rybacy. No i oczywiście magistrat.

– Dla Pobierowa to chyba dobra wiadomość?

– Dla nowego centrum gminy, raczej tak. Nie mam jednak pewności, że nie usłyszymy niedługo piosenki „Nie przenoście nam stolicy do Pobierowa!”

– Chyba za daleko wyprawiliśmy się w tych rozważaniach. To znak, że należy skończyć i poczytać, co mieszkańcy myślą na ten temat  😉

66 Komentarze

  1. Racja, posunęliście się w rozważaniach zdecydowanie za daleko. Na pewno z roku na rok będzie postępowała zmiana jakościowa, ale nie będzie aż tak dynamiczna, w końcu baza noclegowa zwiększy się raptem o 5-7%. Lokalny transport : nie popadajmy w przesadę, firmy prywatne czują rynek i wypełnią zapotrzebowanie w 100%. Transport publiczny to jak pokazuje życie, jedynie koszty. Pobierowo, oprócz koniecznego przedłużenia Grunwaldzkiej, potrzebuje przede wszystkim zejść plażowych i drogi łączącej Kawalerską z Jana z Kolna po wydmach (ujętej w planie) tak aby odciążyć Centrum, bo czeka nas komunikacyjny paraliż.

  2. na zejściu ulica Krakowska wygląda tragicznie po Barbarze mam nadzieję, że jeszcze przed sezonem da się to wszystko naprawić, ale również inne zejścia są tragiczne np. na Ciechanowskiej, ja wiem, że to sprawa Urzędu Morskiego ale proszę naprawcie to przed sezonem a nie w trakcie jak było na Kawalerskiej w sezonie.

  3. „Za to straci pewnie Rewal, gdzie nie ma dużych ośrodków(…)”

    Moim zdaniem nie ma powodu do paniki. Ośrodki wczasowe i pensjonaty w Rewalu obsłużą po prostu jak do tej pory trochę inną klientelę, mianowicie nie zainteresowaną luksusem lub standardową obsługą hotelową.

    NIe sądzę też aby na trawniku przed Hiltonem można byłoby urządzić sobie grila ze świeżą rybką od rewalskich rybaków lub z karkówką z marketu polo ^^

    Uważam, że przystań rybacka w Rewalu to największy walor tej miejscowości. Osobiście życzyłbym sobie, aby gmina zajęła się koncepcją modernizacji i rozsądnej rewitalizacji tego miejsca.

    Wyobrażam sobie taki rodzaj skansenu, który nadal umożliwiałby pracę rybakom, a turystom, szczególnie tym małym, dawałby obraz tego już zanikającego rzemiosła nad polskim Bałtykiem.

    A kto wie, czy właśnie wtedy nie zawitają do Rewala chociaż na krótki rekonesans ci lepsi(??) goście z Pobierowa…

    • Maciek, masz absolutną rację, przystań rybacka to największy skarb Rewala. Jeśli goście Gołębiewskiego, Hiltona czy Sandry mieliby po coś do Rewala przyjeżdżać, to przede wszystkim tutaj, ale w obecnym stanie zabudowy, nie jest ona żadną atrakcją. Namawiałem, ale wizja mieszkańców jest inna. Trudno.

      • Tak(!!!) to prawdziwy skarb. Od wielu lat spędzam wakacje w Rewalu i nadal twierdzę, że smażona fląderka z frytkami w cieniu kutra na rewalskiej plaży jest dla mnie osobiście atrakcyjniejsza kulinarnie niż turecki kebab na Grunwaldzkiej w Pobierowie.

        Od prawie 30-tu lat mieszkam poza granicami kraju i być może moje podejście do aktualnego tematu zawiewa nostalgią, ale na pewno mogę wypowiedzieć się o negatywnych efektach gentryfikacji w zachodniej Europie!

        Naturalnie można zamknąć przystań, uporządkować jej teren i postawić wylizany budyneczek Pizza Hut lub McDonald’s z plastikowym placem zabaw albo jakiś czterogwiazdkowy hotel i do tego jeszcze kawiarnię Starbucksa, ale przez to Rewal straci niestety swój unikalny charakter!

  4. Rodzaj skansenu?? Dobre, uśmiałem się. Przecież to już jest skansen, jak można nazywać to co jest w Rewalu „bazą rybacką”? Rozorana plaża, walające się resztki ryb i ptaków złapanych w siatki. Tam pozostali jedynie gastronomicy którzy pod przykrywką rybaczenia nie płacąc dzierżawy udają rybaków. No może dwie rodziny starają się dochować tradycji i posiadają kutry rybackie i używają ich zgonie z przeznaczeniem. Ale oczywiście pomysł jest godny przemyślenia, zrobić betonowe cokoły, przymocować kutry na stałe, wyburzyć te szpetne budy a w ich miejsce postawić sieciarnię krytą strzechą a w niej zrobić muzeum rybołówstwa.

  5. „Rozorana plaża (..)”

    Jak wciągnąć kuter rybacki na plażę, bez jej rozorania? Może gmina zafunduje rybakom wodoloty?

    „(…) nie płacąc dzierżawy udają rybaków.”

    Bez komentarza!!!

  6. Obrońcy klifu i plaży ale tylko w Rewalu przy jednoczesnej obronie swoich interesów,wojuje z rybakami.Przychodzi na myśl znane powiedzenie: Cyryl jak Cyryl ale te metody?Pierwsze pytania nowych turystów;panie a gdzie tu można dostać świeżą rybę?Niebawem odpowiedź będzie jedna, w smażalni u x lub y-ka.Sorry taki już mamy klimat w Rewalu.

  7. Rozorana plaża nie jest nią przez wciąganie kutrów a jedynie przez umacnianie zabudowań powstałych w miejscu do tego nie przeznaczonym bo okazało się że zły Bałtyk postanowił zrobić na złość pseudo rybakom. Bez komentarza w sprawie dzierżaw? Bardzo wygodne, użytkowanie gruntów gminnych bez ponoszenia opłat, ale na bazie rybackiej to norma. Proponuję nie zapłacić za 2-3m2 gruntu w innym miejscu, wezwanie do zapłaty plus straszenie sądem masz jak w banku. Ale rybacy to biedni ludzie i trzeba im pomóc. Nie interesuje mnie co obrońcy plaż i klifów mają do rybaków. Jakby ktoś nie zauważył 90% mieszkańców a w tym ja było przeciwnych zabudowie bazy oraz plaży. Co do świeżej ryby a szczególnie wędzonej to świeża to ona była jak wyjeżdżała z Kołobrzegu. I tyle w temacie.

  8. Ludzie co wy piszecie zamiast się cieszyć że powstają nowe inwestycje w gm,Rewal to tylko krytykujecie przecież będą nowe miejsca pracy zwiększy się napływ ludzi gdzie skorzystają na tym inne podmioty gospodarcze a nie tylko 2 miesiące wczasów i jesteście happy. Na pewno jeżdzicie na wczasy po Polsce i za granicę tam się ludzie otwierają na różne pomysły ,jak wam się nie podoba postawcie mur i otwierajcie go od czerwca do końca sierpnia jak psy ogrodnika sami nie zjecie innym nie dacie .Powodzenia

  9. Mieszkańcu Rewala jesteś kompletnie niedoinformowany i wydaje mi się ze Twój wpis to raczej prowokacja niż wiedza w temacie dzierżaw i nie tylko. Uważam że jest to złośliwe podejście do tematu.

  10. My, Rewalacy, bardzo chętnie oddamy ten „największy atut” w postaci przystani rybackiej innym miejscowościom. Tam się teraz biznesy robi a nie ryby łowi (z jedynym wyjątkiem Rodziny S.)
    Przystań rybacka w Rewalu istnieje tylko dlatego, że ktoś kiedyś wymyślił sobie że tutaj powstanie. Ryby świeżej tam nie kupisz, ale usmażoną w smażalni już tak (stojącej na dzierżawionym terenie za złotówkę).
    Dwie opcje – albo zostają tam rybacy i łowią ryby, albo robimy tam biznesy i wydzierżawiamy ten teren za 60000zl do 80000zl bo za tyle poszły bary na plaży tuż obok!

    • Marek, wypowiadasz się w imieniu większości mieszkańców Rewala, więc podejrzewam, że pełnisz jakąś oficjalną funkcję w Gminie i jesteś zorientowany w sprawach lokalnego planowania przestrzennego i kwestiach finansowych. Jeśli to tak, to wspaniale!!

      Te przez Ciebie zaproponowane opcje nie muszą się przecież wykluczać!? Na pewno istnieje jakaś możliwość integracji modelu biznesowego „atutowym” rybołówstwem.

      • Poprawka: Te przez Ciebie zaproponowane opcje nie muszą się przecież wykluczać!? Na pewno istnieje jakaś możliwość integracji modelu biznesowego Z „atutowym” rybołówstwem.

  11. Jeżeli w temacie dzierżaw na plaży jestem niedoinformowany to bardzo proszę oświeć wszystkich, ilu rybaków ma podpisane umowy dzierżawy i od kiedy.

  12. Niestety mieszkańcu Rewala od płacenia dzierżaw nikt nie ucieknie a umowy to osobny temat. Za bezumowne korzystanie również się płaci i to dużo wyższe stawki .Widzę ze chętnie ,,przejąłbyś” te grunty a rybaków wysłał w kosmos.Anonim ma racje zachowujesz się również jak pies ogrodnika.Pozdrawiam

  13. Te grunty są Gminne a więc nasze, nie potrzebuję ich ale też nie zgadzam się na przywileje dla jakiejkolwiek grupy. Co znaczy osobny temat? Ten temat jest bardzo prosty, Rybacy mają prawo wykonywać swój zawód i łapać ryby a nie podpisywanie umów i korzystanie z Naszego wspólnego dobra na swoich zasadach to już inna rzecz. Ale takie mamy władze, mocne ale tylko w gębie.

    • Zawsze, ktoś kto jest dzierżawcą ma przywileje, czy kręci lody, czy stawia park miniatur czy robi cokolwiek innego. Wy po prostu chcecie doprowadzić do powolnego upadku rybołówstwa w Rewalu. Zresztą sołtys tak kiedyś powiedział : Tam powinien być tylko piach, bo rybacy przestają łowić i zajmują się komercją !!! Wszystkie działania, które były podejmowane z inicjatywy lub namaszczenia władz Rewala zawsze zmierzały w stronę budowy portu w Niechorzu i przeniesienia wszystkich rybaków właśnie tam. Nie oszukujmy się. Moim zdaniem jest to błąd, na dodatek bardzo kosztowny, bo poniosą go, podobnie jak koszt budowy kolejki, wszyscy, a na dodatek będzie generował inne koszty związane chociażby z notorycznym pogłębianiem kanału i toru wodnego doprowadzającego do tegoż. Ale jak w przypadku kolejki, tak i w tej sytuacji, kto by się tym przejmował.

      • Nie Panie Jacku, jest Pan kolejną osobą która powtarza tę samą nie prawdę.
        Wszyscy tak samo uważamy, że pomysł przeniesienia rybaków jest bardzo kosztowny i w zasadzie nie realny.
        Wszyscy również uważamy, że rybacy jeśli chcą, to nie niech zostaną w tym miejscu gdzie są ALE:

        1. Nie zgadzamy się na zabudowę ponad skarpę – tak jak jedna smażalnia już powstała – która zasłania widok na morze
        2. Nie zgadzamy się na prowadzenie tam innych działalności niż rybołówstwo – jest tam kilka smażalni
        3. Jeżeli ma tam być prowadzona inna działalność to OK – ale przetarg, dostęp dla każdego a nie tylko dla rybaków – dopiero co tereny pod bary tuż obok poszły za 60k do 80k

        Ja naprawdę nie rozumiem jak to jest, że ktoś otrzymuje teren pod rybołówstwo za grosze, a robi z tego komercję. Rolnik jakoś na działce rolnej nie może nic zrobić – dopóki jej nie odrolni.

        Problem tkwi w tym, że pojawiają się głosy jakoby „Państwo” (nie wiem co dokładnie kryje się pod tym terminem) chciało zabrać Rewalowi przystań rybacką i przejąć władanie tą częścią plaży. Jeżeli do tego dojdzie to:

        1. nie dość, że nie będziemy mieli nic do gadania co się będzie tam działo – smażalnie, budowa, zasłanianie widoku
        2. to jeszcze zabiorą Rewalowi kawałek plaży, której w Rewalu jest bardzo mało

        Panie Jacku, słysząc że rybacy uciekają się do takich idiotycznych zagrywek ponownie zaczynamy rozważać idiotyczne opcje – wypieprzać do innej miejscowości.

        Nie my to zaczęliśmy – dopóki było tam rybołówstwo to wszyscy byli szczęśliwi i bylibyśmy szczęśliwi, gdyby na dole nadal istniało rybołówstwo, jakiś targ itp.

        • Panie Marku, ten Pana przekaz jest niespójny. Dlaczego ?

          Nie chce Pan zasłaniania widoku, ale chce Pan uzyskać 60-80 tysięcy dzierżawy. Za co ? Przecież logicznym jest, że za zabudowę powyżej. Pomijam realność takich pieniędzy, bo uważam, że ma Pan rację. Te punkty mogą być tyle warte.

          Moim zdaniem nie ma innej rozsądnej, mając na uwadze zachowanie rybołówstwa w gminie Rewal, drogi, jak albo zgoda na smażalnie poparta przekonaniem, że rybak bez nich, bez możliwości dodatkowych zarobków, prędzej czy później porzuci zawód, albo PRZENIESIENIE do Niechorza. Stanie nad tym problemem okrakiem doprowadzi do upadku rybołówstwa, ze szkodą, potarzam, ZE SZKODĄ, dla Rewala i całej gminy. Co więcej, turysta możliwości zjedzenia ryby bezpośrednio od rybaka, właśnie oczekuje !!!

          Mankamentem portu w Niechorzu, są wysokie koszty, zarówno budowy, jak i późniejszej eksploatacji. Fachowcy potwierdzają obawy co do konieczności ciągłego pogłębiania kanału i toru podejściowego z prostej przyczyny : brak rzeki samoistnie czyszczącej kierunkiem przepływu wody ujście do morza. Piękna zabawka, ale zabierze finansowanie innych, bardziej potrzebnych inwestycji. Pozostaje więc, na logikę wybór pomiędzy powolnym likwidowaniem rybołówstwa w Rewalu, a zabudową podobną do już istniejącej. Kwestią techniczną jest, kto będzie dzierżawił restauracje, ale mając na uwadze wyeliminowanie przyszłych ewentualnych konfliktów, powinni to być rybacy.

          I jeszcze jedno, kiedyś wszyscy byli szczęśliwi, bo Bałtyk był pełen ryb. To się zmieniło. Rybaków jest coraz mniej, podobnie jak kowali czy szewców. Chcemy mieć turystyczną atrakcję, to powinniśmy o nią, w sensowny ekonomicznie sposób, zadbać.

          Czy w kontekście tego co napisałem, rzeczywiście powtarzam nieprawdę?

          • Panie Jacku, Pana zdanie a bardziej zaangażowanie w sprawę rybaków w Rewalu było znane od początku problemu a więc przed wybudowaniem sławetnej smażalni nad pseudo sieciarnią. Lobbował Pan od początku jeszcze będąc radnym choć jako radny z Pobierowa nie powinien Pan działać przeciw mieszkańcom Rewala a to Oni uchwałą zebrania wiejskiego plus 400 podpisów jasno powiedzieli co myślą o zabudowie bazy i komercji na niej. Czy ktoś się martwi że na masową skalę powstają miejsca noclegowe a wczasowiczów przybywa znacznie mniej, czy ktoś się martwi że małe sklepiki przegrywają z Polo czy Biedronką w Pobierowie?NIE!!!! Ale Pan się martwi co zrobią rybacy jak ryb zabraknie. A to że dostają setki tysięcy odszkodowania za nie wypływanie, a to że dostali działki za darmo by wybudować na nich sieciarnie a wybudowali pensjonaty. Czy Pan może wreszcie zająć się swoimi sprawami, swoją miejscowością? Choć nie wiem czy to dobre życzenie dla Pobierowa żeby Pan się nim zajmował, to chyba byłaby czarna polewka.

          • Słusznie Pan zauważył, że jest niespójny. Tak samo niespójne są żądania rybaków. Albo chcą łowić ryby albo prowadzić knajpy.
            Oba interesy rządzą się swoimi prawami a skoro wszyscy jesteśmy równi to…

            Panie Jacku, po Pana poście widzę, że mamy odmienne poglądy co do uprzywilejowania niektórych grup społecznych. Jeżeli mamy pomagać rybakom bo nie ma ryb to ja poproszę o pomoc bo pada deszcz.

            Nie znam się na rybołówstwie ale zapewne ma Pan racje mówiąc, że jest nieopłacalne. I z tego powodu mamy sprawić, żeby reszta Rewala przestała być opłacalna? Największe kurorty nadmorskie robią wszystko aby tylko otworzyć się na morze, marzą o promenadach i taras widokowych a w Rewalu debata, że rybacy MUSZĄ postawić knajpy na skarpie.

            Dlaczego nie postawią knajp w innym miejscu? Czemu nie wydzierżawią? Mają działki i domy na ulicach na których aktualnie nic się nie dzieje a mogłyby być zagłębiem rybołówstwa.

            Tylko błagam niech mi Pan nie mówi, że ich nie stać. Znam tutaj wiele ludzi którzy poszli na przetarg, wygrali, zakasali rękawy i sprawili że ich stać.

            Żebyśmy mieli jasność – kompromis. Moja propozycja jest taka.
            Rybacy zostają gdzie są, prowadzą sobie w boksach co chcą ALE
            nie wystają ponad skarpę oraz płacą trochę więcej dzierżawy za prowadzenie restauracji.
            Aha i byłbym zapomniał. Zgodzę się na taki kompromis jeżeli będzie dotyczył wszystkich czyli aktualna knajpa rozbierze wystające kondygnacje.

            Moje zdanie nie jest odosobnione. Mieszkańcy Rewala taką opinię wyrazili na zebraniu wiejskim.

            W Pobierowie macie piękny betonowy zjazd na plażę, wydzielcie tam miejsce na boksy rybackie a sami je tam przeniesiemy.

  14. Jeżeli nie Nasze to tym bardziej nie twoje bo za mała rybka jesteś żeby to kupić więc siedz cicho bo jeszcze ci zabiorą.

  15. mieszkaniec Rewala Proszę nie siać niczym pies Stalina dezinformacji, a bardziej dosadnie proszę nie łgać. Dobrze zdajesz sobie sprawę, że zabudowa na klifie w Rewalu została zatwierdzona jeszcze zanim zostałem radnym i o ile dobrze pamiętam wydma znajdowała się wtedy w gestii starostwa. Muszę cię jednakowoż zmartwić, nie zamierzam rezygnować z wypowiadania się na temat rybaków, bo niby dlaczego ? To w jaki sposób zostanie rozwiązany ten problem, czy będzie przynosił gminie dochody czy straty, to czy ludzie tam pracujący zostaną potraktowani z szacunkiem, to nie jest sprawa samego Rewala, lecz nas wszystkich. Wszyscy mają Wam fundować wieloryby, zrzucać się na budowę najdroższej w Polsce ulicy Łokietka, ale kiedy przychodzi zrobić coś dla całej wspólnoty to mają siedzieć cicho, bo to Wasze? Nie drogi panie.

    • No i zawsze się kończy na tym, że Pobierowo biedne i zapomniane.
      Jak sobie ugraliście tak macie więc proszę nie mieć pretensji do nas, że w Rewalu coś się działo.

      Jakoś mieszkańcy Niechorza nie krzyczą co chwilę, że żadnych inwestycji u nich nie było. Główna niechorska ulica rozorana jest gorzej niż pobierowska.

      No i tak myślę, że skoro Pobierowo tak broni rybaków, to będzie dobry pomysł przenieść rybaków do Pobierowa 🙂 Taki prezent od Rewala dla Was 🙂

      • Proszę policz wpływy z dzierżaw do gminnego budżetu z Niechorza, Pobierowa i Rewala, to przekonasz się, że ta ostatnia miejscowość, mimo że inwestycjami została obdarowana najhojniej, daje najmniej, a wydawać by się mogło, że powinno byc zupełnie odwrotnie. Dwie pierwsze poświęcają więcej wystawiając się na konkurencję i różnego rodzaju utrudnienia, wykazując zrozumienie, czasami trudne do zaakceptowania, ale jednak zrozumienie dla trudnej sytuacji finansowej. Rewal grabi głównie do siebie.

  16. Co ty bredzisz człowieku. Zagiąłeś parol na Rewal i chcesz Nam życie układać.O wieloryby masz pretensje? To żale do wójta skieruj i tą Łokietka to też chyba mieszkańcy Rewala sami nie wymyślili? A może tak pare słów o Niechorzu czy może boisz się radnego i wójta z tamtych okolic? Podpowiedz im żeby rybaków na plaże ściągnęli bo chyba różnicy między rewalskimi nie ma. Kończę z tobą boś nie wart mojej uwagi i czasu.

    • Masz rację, kończ Waść i sobie wstydu oszczędź, bo z powodu głupiego blokowania rozwoju tego kawałeczka plaży, gminny budżet ponosi straty liczone już w milionach złotych.

  17. Nie pisz bzdur. A jeżeli już musisz to uzasadnij na czym gmina traci te miliony. A ten kawałeczek to coś z czego żyje cały Rewal a więc plaża. Dla Pobierowa to nic bo plaża tam długa i szeroka. Każde twoje słowo potwierdza lobbing na rzecz garstki ludzi którzy chcą zawłaszczyć dobro należące do wszystkich podatników-mieszkańców Rewala. Już ci pisałem 5lat temu mieszkańcy Naszej miejscowości wypowiedzieli się czego chcą na plaży w Rewalu i uszanuj to.

    • Ćwiczysz się w pluciu pod wiatr, bo rybacy to też mieszkańcy i uszanuj to. A te miliony to chociażby roczne wpływy z dzierżaw, o których wspominał Marek, ale nie tylko, bo była szansa na pozyskanie pieniędzy z różnych programów.

  18. Panie Jacku mieszkaniec Rewala to Andrzej B. Znany zagorzały, wręcz zawścieczony przeciwnik rybaków. Nie ma sensu z nim polemizować. Proszę również redakcję aby dyskusje odbywały się na temat. Prawie pod każdym artykułem ktoś specjalnie sprowadza dyskusję na temat rybaków nawet jeśli ten ich nie dotyczy. Jestem mieszkańcem naszej gminy i mam dość czytania złośliwości, chcę merytorycznych i mądrych dyskusji i opinii na temat.

    • Idąc za ciosem, ja również poproszę o merytoryczną dyskusję opartą na faktach a nie domysłach. W powyższym wpisie widzę aż dwa domysły.

      Idąc dalej za tym samym ciosem chciałbym zauważyć, że w gminie Rewal istnieją 2 bazy rybackie – jedna w Rewalu i jedna w Niechorzu. Różni je to, że w Niechorzu nikt nie próbował jej zabudować w górę i wszyscy są tam szczęśliwi.

      Raz jeszcze zaznaczę, duża część mieszkańców Rewala jest absolutnie przeciwna przenoszeniu bazy rybackiej oraz chętnie by widziało bazę w tym samym miejscu gdzie jest ale bez zabudowy.

      Nie aż tak duża, ale spora grupa mieszkańców chciałaby przenieść bazę rybacką aby zyskać dla Rewala 300m cennej plaży, której mamy najmniej.

      Oraz mniejsza grupa mieszkańców, którzy wspierają rybaków i „nie przeszkadza” im zabudowa w górę. Ale ciekawe, że wszyscy Ci prowadzą interesy bardo daleko od bazy i im widoku nikt nie zasłoni.

      Tutaj zwrócę uwagę na pewną prawidłowość – Oczywiście, że Ci którzy mają interes w tamtej okolicy i baza zasłania im widok na morze będą przeciwni, oraz oczywiście, że rybaków wspierają tylko osoby, które są daleko od bazy rybackiej. A już najgłośniej obecni oraz byli radni z Pobierowa.

      Już słyszę ten wrzask gdyby radni z Rewala blokowali budowę Hotelów w Pobierowie. Niedługo radny ze Śliwina będzie ustalał strefy handlowe w Niechorzu.

      KAŻDY komu baza rybacka zasłoniłaby potencjalnie widok na morze będzie przeciwny, Pan, Pani, Ja, Ty, My, Wy, Oni WSZYSCY którzy opierają swój biznes i życie na tym widoku.

      W prawie budowlanym są zapisy o tym, że sąsiad nie może tak zabudować działki, że zasłoni „widok” innemu sąsiadowi. My, mieszkając nad morzem musimy się trzymać tego samego: Nie zacieniamy oraz nie zasłaniamy widoku. Szczególnie, że ten widok na morze mogą mieć zarówno rybacy jak i przedsiębiorcy – wystarczy nie zabudowywać.

      Z rozmów z rybakami nawet dało się słyszeć, że całą aferę zupełnie nie potrzebnie wywołała rodzina, która tę nieszczęsną knajpę wybudowała. Reszta rybaków prowadziło mniejsze lub większe „interesiki” w swoich boksach i nikt się nie czepiał.

      Mógłbym tak długo, mam nadzieję że wystarczająco merytorycznie. Pozdrawiam.

  19. Miliony rocznie z dzierżaw?? Spadłem z fotela, jesteś lepszy niż Ucho Prezesa:::))) Panie Jacku, Pan chciał być Naszym Wójtem?? Nie mówię że jest super ale przy Pana kandydaturze i tym co Pan pisze to proszę się domyślić. Proszę poprosić rybaków a może się zgodzą przenieść do Pobierowa, da Pan im 300m bieżących plaży postawią tam kutry i zabudują gastronomią, łapać ryb nie będą bo i po co, Gmina dostanie miliony z dzierżaw i programów a w Rewalu trochę plaży odzyskamy. Wszyscy będą zadowoleni, tylko nie wiem czy też Pana potencjalni wyborcy

    • Zgadzam się z opinią osoby o loginie Na temat. Zeszliśmy z meritum. Wyjaśnię tylko osobie zwącej się mieszkaniec Rewala, o jakie straty chodzi, bo wyraźnie kuleje u niego czytanie ze zrozumieniem, albo przeinacza treść celowo.

      Napisałem: „………gminny budżet ponosi straty liczone już w milionach złotych ”

      Gdzie jest tam użyte słowo ROCZNIE ?

      dalej napisałem : ” A te miliony to chociażby roczne wpływy z dzierżaw, o których wspominał Marek, ale nie tylko, bo była szansa na pozyskanie pieniędzy z różnych programów.”

      A Marek, gdyby mieszkaniec Rewala umiał czytać, napisał :
      „3. Jeżeli ma tam być prowadzona inna działalność to OK – ale przetarg, dostęp dla każdego a nie tylko dla rybaków – dopiero co tereny pod bary tuż obok poszły za 60k do 80k”

      Proszę sobie teraz policzyć od ilu lat blokowany jest rozwój przystani morskiej w Rewalu, pomnożyć przez liczbę ewentualnych punktów gastronomicznych i wyjdą Panu miliony nawet bez pieniędzy z programów unijnych, o sięgnięcie po które była przecież szansa.

      Co do następnej treści zdania, to napiszę, że rybacy, jeśliby tylko była możliwość przeniesienia do Pobierowa, to byłby to super pomysł. Jestem za, ale nie wszystko jest takie proste. W Rewalu jest dalba umożliwiająca wyciąganie łódek, W Rewalu jest obszar wyznaczonej prawnie przystani morskiej. Wreszcie rybacy również są Rewalu i to od czasów, kiedy niektórzy nawet nie planowali pobudowania swoich biznesów nad morzem. A teraz najwyraźniej stali się mieszkańcami drugiej kategorii, przynajmniej dla mieszkańca Rewala.

      Jeśli ktoś w gminie dostaje w dzierżawę teren np. pod latarnią w Niechorzu i czerpie z tego tytułu profity, ale wzbogaca ofertę turystyczną, to mu wolno ? Nawet jak nie jest mieszkańcem tej gminy? Pytanie retoryczne zdawałoby się, ale jak ktoś na terenie przystani morskiej (nie plaży, tylko wyznaczonego przez Urząd Morski obszaru) również chce czerpać profity, również wzbogacając turystyczną ofertę miejscowości, ba nawet jest tej miejscowości mieszkańcem, to już sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zawiść, konkurencja, towarzystwo ochrony jednej wydmy ? Pojąć tego nie mogę.

  20. Dumnie brzmi ,,mieszkaniec Rewala” a pewno urodzony kilometry od morza a na dodatek wpił się jak pijawka i żyje na koszt wczasowicza , czyli element napływowy jak większość z Nas tylko poz sezonie się nudzi albo go kalesony uwierają :)))Prawdziwych mieszkańców REWALA JUŻ NIEWIELU. Pozdrawiam zdroworozsądkowych.

    • Pewnie sam smaży ryby na „górze” i stąd jego rozgoryczenie, ale trendy są nieubłagane. Turystom wydaje się, że bezpośrednio od rybaka jest taniej i smaczniej. Można walczyć z taką opinią, nawet jak ma się świadomość, że znaczna część ryby nie jest prosto z łódki, ba często nawet nie jest z Bałtyku ? Nie można. Trzeba umieć się dostosować. Ryby jest coraz mniej i jest coraz droższa i jedynie rybacy mają szansę na tym godziwie zarobić, bo eliminują cały łańcuch pośredników. Przekreślając możliwość powstania rybnego centrum kulinarnego, Rewal traci szansę na turystyczną mega atrakcję naganiającą klientów wszystkim. Nawet tzw. mieszkaniec Rewala byłby ZA, pod warunkiem, że byłoby tam muzeum………..ha,ha, czyli smaży sam.

  21. O to widzę że po za talentem ekonomicznym i urbanistycznym kolega ma jeszcze nosa detektywistycznego. Idąc twoim tokiem myślenia o ile ja jestem właścicielem smażalni to są nimi 90% mieszkańców bo to nikt inny jak Oni byli i są przeciwni zabudowie na plaży. Może będziesz łaskaw zrozumieć i uszanować zdanie mieszkańców Rewala. Współczuję mieszkańcom Pobierowa, bo jak zaczniesz lobbować za interesami jakiegoś mniejszościowego inwestora oczywiście kosztem większości mieszkańców to ciężko będzie cię zatrzymać. Ale wyborcy nie zapominają. Skończyłem z tobą.

    • Widzę, że w temacie strat idących już w miliony nabrałeś wody w usta. I słusznie ! Z faktami nie ma co dyskutować. Dobrze by było gdybyś jeszcze zrozumiał, że nie można okrakiem stać nad problemem rybaków i trzeba jednak podjąć decyzję, albo w lewo, albo w prawo. Albo zgoda na działalność gastronomiczną i budowanie marki, albo powolne umieranie tego zawodu w Rewalu. Aha, byłbym zapomniał, już trzykrotnie martwiłeś się o moich wyborców. Nie wiem skąd ta troska, ale zbyteczna. Moi wyborcy szanują przede wszystkich szczerość i działanie z otwartą przyłbicą, czego Tobie drogi mieszkańcu Rewala życzę.

    • Pomysł fajny ale forma pytania jest totalnie nie trafiona. Na co mam zagłosować skoro, chcę przystani ale bez zabudowy ponad skarpę?

      • Nie ma problemu, mogę puścić w eter następną ankietę. Prześlij po prostu twoje pytania.

        Wyniki aktualnej ankiety an dzień 28.02.2017ń
        TAK 54,5%
        NIE 42,4%
        NIE MAM ZDANIA 3%

        • Zdziwiony jestem wynikiem. Byłem przekonany że za bazą rybacką w Rewalu będzie coś ok 99%. Uważałem że przeciwko bazie i Rybakom w Rewalu nie zagłosuje nikt albo promil.Bo sam jak i wielu moich znajomych nie mamy absolutnie nic przeciwko Rybakom i temu żeby tam wykonywali swój zawód. Proszę puścić w eter ankietę z pytaniem Czy Jesteś za zmianą przeznaczenia bazy rybackiej w centrum gastronomiczne z nadbudową piętrową.

      • No błagam, bez żartów. Nie dość, że pytanie słabe, zaledwie 35 osób głosowało to jeszcze przed chwilą drugi raz zagłosowałem.
        Wystarczy, że jeszcze 10 razy zagłosuje i będzie klops 😉

  22. Zastanawia mnie jedna sprawa dlaczego i kto (pewno nie jedna osoba) świadomie cały czas wprowadza mieszkańców Rewala i nie tylko w błąd walcując teorie o tym jak rybacy zagrabiają niby wspólne dobro i jakie to cuda będą mieli kosztem bóg wie czego. Dzięki temu wiem ze przepadły miliony euro i jak przystań rybacka wygląda każdy widzi . Jest to wina ludzi którzy widza tylko czubek własnego nosa i to w lustrze ? takie mama odczucie. Mamy radnych i wójta i po coś się ich wybierało ,kto tu decyduje.

  23. Co wy macie do zabudowy ponad skarpę ?Może porozglądacie się wokół siebie ile to jest baboli budowlanych w imię paru pokoi więcej :))) .Powyciągane, zabudowane na maxa sąsiad z sąsiadem przez okno w ping ponga mogą grać, o parkingi kłótnia , pozastawiane cale podwórka ,wycinka i przycinanie drzew poza kontrolą.To kiedyś odbije się czkawką. Tu jakoś cisza.Jak się dobrze przyjrzeć może 100 m zasłonięte by było,ale np.otwarty taras załatwiałby sprawę,ponadto chodnik i otoczenie w tym miejscu wygląda niewiele lepiej .Jest to kwestia rozsądnego zagospodarowania i podjęcia decyzji przez samorząd co i jak ma wyglądać, który sami wybieraliście a nie tzw widzi misie wizjonerów .

  24. A może tak proponuję budować się na swojej własności. Tak chcesz koniecznie wybudować komercyjny budynek na wydmach? To niech Wójt ogłosi przetarg na sprzedaż albo wieloletnią dzierżawę, wygrasz przetarg, zapłacisz godziwe pieniądze i postawisz co będziesz chciał/chciała. Najlepsze jest to że pod przykrywką rybaczenia i na specjalnych zasadach chciałoby się uwłaszczyć na najlepszym komercyjnie terenie. Zgody na to nigdy nie będzie.

  25. Drogi Jacku czy ty widziałeś gdzieś abym pisał że mi przeszkadza wysoka zabudowa? Mi przeszkadza zabudowywanie plaży jako takiej ponieważ w Rewalu mamy wyrazny deficyt miejsc dla Wczasowiczów. Gdybyś czytał ze zrozumieniem to dostrzegłbyś że mój wpis miał charakter sarkazmu.Czy Ty musisz ciągle zabierać głos w temacie który Ciebie nie dotyczy bezpośrednio? Rozumiem że próbujesz zastosować metodę skłócaj i rządz ale lepiej będzie dla Nas i dla Ciebie jak zajmiesz się Pobierowem. Czy będzie lepiej dla Pobierowa to już wątpię.

    • Zabawny jesteś. Sam potykasz się o własne nogi, bo skoro deficyt miejsc na plaży jest według Ciebie głównym problemem, to jaki wpływ na ten stan rzeczy ma ewentualna nadbudowa ? Ilość miejsca na piachu nie zmieni się. Ba nawet miejsc widokowych będzie więcej, bo przecież dojdzie długi taras, który nota bene nie musi być własnością dzierżawcy, tylko gminną, przeznaczoną częściowo pod leżaki, częściowo pod stoliki, na przykład. Po za tym, Urząd Morski w tej kwestii wyszedł Rewalowi na przeciw inwestując w ostrogi, dzięki czemu plaża u Was powiększyła się, czy może się mylę ? Sprecyzujmy, bo przyznam, że nie ogarniam już Twojego toku myślenia : Nie masz nic przeciwko nadbudowie nad boksami rybackimi (” Drogi Jacku czy ty widziałeś gdzieś abym pisał że mi przeszkadza wysoka zabudowa?……….”) o ile nie będzie zabudowy kolejnych metrów kwadratowych plaży, czy tak? Bo jeśli tak, to cały ten spór, można z korzyścią dla wszystkich zakończyć, a Rewal zyskałby nie tylko rybne centrum kulinarne, ale dodatkowo około 100-metrowy taras widokowy.

  26. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia więc trzeba było zostać rybakiem . Nie jest jego winą ze to jego zawód ,miejsce pracy(powstałe zgodnie z ustawą) i wybór .Widocznie coś musi bolec ze ktoś ma tą możliwość a inny nie. Idąc tym tropem trzeba by było pozamykać wszystkie interesy w centrum Rewala i każde miejsce, punkt dać na przetarg bo należy się ,,wszystkim” lub tym co maja więcej hajsu ,a nie tym co tam mieszkają od zawsze lub dzierżawią i maja atrakcyjniejsze miejsca. Tak humorystycznie -Przetarg wygrywa Pan Gołębiewski :)))) z własna wizją np. polaczenia przystani z hotelarstwem i nie będzie to daszek nad wydmą czyli będzie miał najwięcej kasy i rozumu od godziwych ,,pieniędzy oraz zasad i zgody” aby tym sposobem zachęcać turystów.Rybacy są jakby nie było atrakcją.O to się dba na całym świecie i jeśli ktoś widzi tylko pieniądze i własny interes jest snobem.

  27. No widzę że ciśnienie rośnie:))) Panie Jacku muszę to napisać, Pana inteligencja może być porównywana z pantofelkiem ale to chyba zrozumiałe bo ciągnie pana do spraw morskich. Napisze jeszcze raz i to po raz ostatni. Nie mam nic przeciwko Rybakom, uważam że to zawód jak każdy inny tj gastronom, hotelarz czy sklepikarz i tak powinien być traktowany bez żadnych ulg czy przywilejów. Na pewno nie przyłożę ręki do choćby najmniejszej krzywdy Tych ludzi. Ale nie będzie mojej zgody i myślę większości Mieszkańców Rewala na zabudowę/rozbudowę bazy rybackiej idącą w kierunku komercyjnego wykorzystania tego terenu. Koniec i kropka.

  28. Jacek Jędrzejko 1 marca 2017 at 08:49
    Czyli czy jesteś za wymarciem zawodu rybaka w Rewalu ?
    Czy widziałem chociaż jeden Twój wpis w obronie małych sklepów w Pobierowie (budowa Biedronki) a może pisałeś w obronie Sklepikarzy z Rewala jak powstawało Polo? Czy zabiegałeś o ochronę właścicieli pensjonatów i małych hotelików jak w Pobierowie budowali deweloperzy albo teraz jak Gołębiewski kupował? Czy jak Gastronom nie ma klienta to dostaje odszkodowanie za likwidację działalności tak jak dostają Rybacy? A i jeszcze jedno co łączy wszystkie branże wymienione powyżej a różni od Rybaków to to że wszyscy musieli najpierw zainwestować majątki w grunty gdy otwierali interesy.

    • Uciekasz od odpowiedzi ! Pytanie brzmiało czy jesteś za wymarciem zawodu rybaka w Rewalu?
      Natomiast sprzedaż gruntów rybakom na obszarze przystani morskiej, o ile w ogóle byłaby możliwa, to również zbyt ryzykowna i nie powinieneś za tym lobbować. Moim zdaniem w grę wchodzą tylko dzierżawy, a i to uzależnione od konieczności wykonywania zawodu rybaka. Nie łowi, traci dzierżawę. To tytułem wyjaśnienia prawa własności. Co do sklepikarzy, którzy chcieliby zamrozić rzeczywistość na poziomie, w którym nie ma konkurencji, to nie jest to możliwe, bo o tym, jak pewnie dobrze wiesz, decyduje klient kierując się ceną czy jakością usług. Skoro wybiera POLO market, to znaczy, że widzi w tym korzyść dla siebie samego. Zanim powstało POLO i pytałeś mieszkańców gdzie kupują towar spożywczy, odpowiedź bardzo często, nie twierdzę, że zawsze, ale bardzo często brzmiała w Kamieniu Pomorskim lub Trzebiatowie. Na miejscu tylko mleko, pieczywo, gazetę, drobiazgi. Taka kolej rzeczy. W miejscowych sklepikach było po prostu dla wielu osób zbyt drogo. Podobnie wygląda sytuacja z inwestycją Gołębiewskiego. Część firm na tym straci, jak np. SANDRA, chociaż nie sądzę, żeby te straty były duże, a część zyska. Miejsca pracy, wartość nieruchomości, która w Pobierowie wzrosła, prestiż, powiększenie oferty turystycznej pensjonatów dzięki istnieniu aquaparku, budżet gminy zyska 3-4 mln podatku od nieruchomości rocznie, itd.itd.itd. Co do pensjonatów, to jak chciałbyś ochronić ich właścicieli, kiedy przez lata w Rewalu popieraliście budowę tysięcy miejsc noclegowych na gruntach odrolnionych? To co piszesz to zwyczajna hipokryzja.

  29. To będzie mój ostatni wpis ponieważ widzę że rozmowa z Tobą przypomina kopanie się z koniem. Oczywiście nie mam nic przeciwko dzierżawom dla Rybaków i powtarzam to po raz enty ale najwyrazniej do Ciebie to nie trafia. Oczywiście dzierżawa z przeznaczeniem na bazę rybacką i łowienie ryb, bez innej działalności. Co do sklepów to widzę że Ty jesteś oderwany od rzeczywistości i zapewne nie masz do czynienia z tematem o którym piszesz. Jak mogą małe sklepiki konkurować z sieciówką, w jaki sposób mają mieć konkurencyjne ceny u dostawców? Co do kwater i zabudowy przez budynki deweloperów to Rewal jest dobrym przykładem tzn byłe tereny domów towarowych centrum nie dosyć że wycięto setkę drzew to teraz powstała baza noclegowa z widokiem na morze dzięki której i tak malejąca liczba wczasowiczów jeszcze bardziej ucieknie z małych pensjonatów a już na pewno wymusi obniżenie cen noclegów. Co do Gołębiewskiego to proponuję porozmawiać z mieszkańcami Karpacza, tam wynajmuje się kwatery jak te dwa molochy się zapełnią. Dziękuję bez odbioru.

    • Więc jakbyś chciał chronić małe sklepiki ? Wprowadzając dodatkowy podatek od powierzchni powyżej 50m2 ? A wiesz kto ten podatek by zapłacił ? Klient !!! Mieszkaniec Rewala, bo wszystkie podatki są PRZERZUCALNE !!! Proponuję to zapamiętać. Nie godząc się na otwarcie sklepów sieciowych, to również klienta, czyli mieszkańca Rewala obarczasz wyższym kosztem zakupu towarów, czyli de facto, lokalnym, dodatkowym podatkiem ! Jedyne sensowne rozwiązania sprzyjające rozwojowi małych przedsiębiorstw są w gestii państwa, a obecnie PIS-u. Żeby mały mógł konkurować z korporacją powinien zostać zlikwidowany PIT i CIT oraz przymus ubezpieczeń, bo jak życie pokazuje korporacje CIT-u nie płacą w ogóle, a małe firmy i owszem, bo je nie stać na zatrudnianie armii prawników w celu podatkowych optymalizacji. CIT mógłby być zlikwidowany całkowicie, albo jak proponuje Centrum im. Adama Smitha zastąpiony 1-procentowym podatkiem od przychodu, który płaciliby wszyscy przedsiębiorcy. To oczywiście i tak nie zrównałoby szans małych firm i korporacji, ale reguły gry stałyby się bardziej przejrzyste. Likwidacja PIT-u i przymusu ubezpieczeń spowodowałaby z kolei zmniejszenie opodatkowania pracy, która jest często najwyższym kosztem małych firm, a korporacji kosztem którymś tam z kolei. Tylko tak można pomóc w rozwoju małych firm, wszelkie sztuczne regulacje powodują wzrost obciążeń dla miejscowej ludności. Podatek bankowy zapłacą klienci banków, podatek od sklepów wielkopowierzchniowych z kolei klienci sklepów itd, itd, itd. PIS oczywiście prędzej wpędzi Polskę w epokę Gomułki niż naprawi gospodarkę, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i mądrze głosować.

Dodaj komentarz