Finanse Gminy są nadal w opłakany stanie, ciągle nie mamy planu naprawczego, restrukturyzacja urzędu wywołuje spore kontrowersje a budżet na rok 2016 jest w rozsypce*. Na te tematy oraz o tym co Rada Gminy robiła przez pierwszy rok rozmawialiśmy z trójką radnych – Pawłem Żołą, Jackiem Domańskim i Rafałem Mielcarkiem.

2 lutego Rada Gminy podjęła Uchwałę w sprawie złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wójta Gminy Rewal. Jaki jest cel tej uchwały?

Paweł Żoła: Większość z nas została Radnymi po raz pierwszy i pełni zapału przystąpiliśmy do działań licząc na to, że uda nam się naprawić katastrofalne finanse Gminy Rewal, tym bardziej, że sam Wójt obiecywał przed wyborami oszczędności i reformy. Jego kampanijne oświadczenia można było złożyć na karb taktyki wyborczej, z której prędzej czy później będzie się musiał wytłumaczyć przed wyborcami. To, co wydarzyło się później, to zupełnie niezrozumiała dla mnie historia. Na początku wydawało się, że mając wspólny cel, rada i wójt zewrzemy szeregi i możemy odnieść sukces. Po przeszło roku wspólnego funkcjonowania, jesteśmy w sytuacji, w której zadłużenie uległo pogorszeniu. To efekt braku spłat ogromnych kredytów, którego konsekwencją są wysokie prowizje naliczanie za odroczenie ich płatności. To realizacja zupełnie nieprzemyślanych i niezabezpieczonych finansowo inwestycji. To brak rzeczywistej restrukturyzacji funkcjonowania gminy. To także zupełna niefrasobliwość w chęci zwiększania gminnych dochodów. Powyższa sytuacja obciąża również Radę i pewnie dlatego została podjęta tak mało komfortowa decyzja. Nie mamy intencji pastwienia się nad odpowiedzialnymi za obecny stan finansów (zapewne uczynią to odpowiednie organy), natomiast pragniemy iść do przodu. Niestety nie wiemy, co więcej możemy uczynić, by mieć wpływ na zmianę dotychczasowej sytuacji. Należałoby powiedzieć, że ta uchwała jest efektem rozgoryczenia obecnym stanem rzeczy.

Dlaczego akurat teraz?

Paweł Żoła: A jaki moment byłby odpowiedni? Patrząc z perspektywy czasu należało to zrobić dwa lata temu. Może włączyłby się wówczas hamulec dla postępowania Wójta. Mogliśmy również, zgodnie z oczekiwaniami naszych niektórych wyborców, uczynić to od razu po wyborach. Jednak nikt z nas nie zdawał sobie wówczas sprawy ze skali nadużyć Wójta. Zajęło wiele czasu i pracy, aby z chaosu informacyjnego, jaki wtedy panował, wydobyć rzetelne dane. Przypomnę, że niektórzy radni z poprzedniej kadencji nie wierzyli jeszcze długo w problemy finansowe gminy. Cały czas mieliśmy nadzieję, że Wójt wyciągnie wnioski z przeszłości i zacznie postępować racjonalnie. Niestety daremnie. Koncentrowano się raczej, aby jak najszybciej pozbyć się radnych o zupełnie innych poglądach w zakresie zarządzania finansami. Wydawało się, że jesienią sytuacja się zmieniała, kiedy rozpoczęły się prace nad planem naprawczym. Niestety naszych propozycji dotyczących oszczędności Wójt nie uwzględnił. RIO odrzuciła plan naprawczy, a współpraca znów zamarła.

Jacek Domański: Trzeba jeszcze dodać, że niedawno pojawiły się wyniki kontroli NIK i RIO przeprowadzone w Gminie Rewal. W samym tylko raporcie RIO jest aż 25 stron zarzutów łamania prawa pracy, podatków, finansów, gospodarki nieruchomościami czy wręcz karnych! Nawet najbardziej sceptyczni Radni nie spodziewali się, że prawo w naszej gminie jest aż tak lekceważone.

Część mieszkańców uważa, że zajmujecie się głównie krytykowaniem Wójta i rzucaniem mu kłód pod nogi. Może wasza chęć współpracy nigdy nie wyszła poza deklaracje?

Paweł Żoła: Nasz cel był jasny od początku: naprawić finanse gminy! Zaczęliśmy od sprawy symbolicznej, obniżyliśmy sobie diety i zrezygnowaliśmy z wszelkiego rodzaju kosztownych przyjemności jak np. catering. W swojej naiwności oczekiwaliśmy tego samego od zarządu, ale nic takiego się nie wydarzyło. Dlatego też poszliśmy za ciosem i obniżyliśmy również uposażenie Wójta. Wydawało nam się, że włodarz bankrutującej gminy nie powinien zarabiać więcej od Prezydenta Warszawy. Niestety Wójt nie wykazał zrozumienia i zaczął traktować Radę jako „obce ciało”, o czym przekonaliśmy się, gdy tylko zaczęliśmy szukać danych na temat faktycznego zadłużenia. O każdy strzęp informacji musieliśmy walczyć za pomocą interpelacji, na które Wójt odpowiadał tygodniami. Można wiele Radzie Gminy zarzucić, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Rada nic nie robi, tylko zajmuje się krytyką Wójta budując swój kapitał polityczny. Jeżeli krytykujemy to konstruktywnie. Absolutnie nie twierdzę, że tylko my mamy rację. Wielokrotnie to udowodniliśmy popierając racjonalne projekty Wójta.

Rafał Mielcarek: Zasługą Rady jest, że poznaliśmy stan naszego zadłużenia. Rok temu nikt do końca nie wiedział na czym stoi gmina. Przez wiele miesięcy słyszeliśmy, że wszystko jest w porządku, lada moment otrzymamy pomoc ze Skarbu Państwa i jesteśmy na dobrej drodze aby wyjść na prostą. Dziś wiemy że to były bajki a prawdziwe zadłużenie jest prawie 2 razy wyższe niż wówczas mówiono. Tyle tylko, że co nam po tej wiedzy, skoro i tak nie spłacamy największych zobowiązań tzn. Parabanków, więc dług rośnie.

Co w takim razie udało się osiągnąć Radzie przez pierwszy rok?

Paweł Żoła: Niewątpliwie ważnym dokonaniem jest uświadomienie wszystkim naszym mieszkańcom, jaki jest stan naszych finansów czyli odkrycie prawdy o wysokości zadłużenia. Dzięki naszemu uporowi udało się w końcu zmotywować urzędników do uporządkowania księgowości i sprawozdawczości finansowej gminy. Dane z poprzednich lat były zwyczajnie niewiarygodne, co wielokrotnie zarzucało nam RIO. Teraz Izba doceniła nasze starania i potwierdziła wyraźną poprawę w tej dziedzinie. Nasze spotkania i konsultacje z RIO przyniosły jeszcze jeden pozytywny skutek – Izba dostrzegła, że ma wreszcie partnera, z którym może pracować. Wcześniej wszystkie raporty i zalecenia RIO trafiały w próżnię, tak jakby nikomu w poprzedniej kadencji na tym nie zależało. Udało nam się zablokować kilka nietrafionych pomysłów Wójta łącznie z pomysłem likwidacji pomocy de minimis, dzięki której zaoszczędzilibyśmy kilkadziesiąt tysięcy, bezpowrotnie tracąc miliony z podatków przedsiębiorców mających zarejestrowaną działalność na terenie naszej gminy. Po stronie pozytywów Rady należy również zapisać nasz udział w renegocjowaniu niekorzystnych umów, choćby z firmą DEDECO. Pan Wójt unikał rozmów o restrukturyzacji tego zobowiązania. Dopiero kontakt wierzyciela z Radą doprowadził ochrony gminy przed kolejnymi stratami finansowymi.

Jacek Domański: Dodałbym jeszcze, że w obecnej kadencji udało się powołać do życia Rybacką Lokalną Grupę Działania, z której mamy szansę otrzymać spore środki finansowe. Zaczęliśmy aktywnie działać w Związku Miast i Gmin Morskich. W poprzedniej kadencji zostało to całkiem zaniedbane.

Rozmawiał Szymon Kral. Jutro część druga…

* Rozmowa odbyła się jakiś czas temu i wtedy budżet na rok 2016 jeszcze nie istniał. W tym tygodniu Regionalna Izba Obrachunkowa ustaliła budżet Gminy Rewal. Napiszemy o tym już niebawem