Dziś w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Rewal odbyło się spotkanie naszych radnych z członkami Stowarzyszenia Ochrony Plaż i Klifów w kwestii dotyczącej zasad udzielenia dzierżaw na korzystanie z przystani rybackiej w Rewalu przez tutejszych rybaków. Na spotkaniu pojawiło się sporo osób, nie tylko z SOPiK-u.

Geneza konfliktu

Ponad dwugodzinna dyskusja, którą prowadził wiceprzewodniczący Rady Gminy Paweł Żoła, jaka się wywiązała, prowadzona była w dość spokojnej atmosferze. Członkowie SOPiK starali się przestawić radzie i uzasadnić swoje postulaty. Pierwszy głos zabrał Artur Łącki, który podkreślił, że stowarzyszenie w żadnej mierze nie jest za usunięciem rybaków z przystani w Rewalu i że nie popierają pomysłu budowy portu rybackiego w Niechorzu. Co ciekawe, w zupełnie innym tonie kilkadziesiąt minut później wypowiedział się Artur Łukomski, który przedstawiał korzyści, jakie miałaby gmina, gdyby jednak taki port powstał.
Po radnym sejmiku marszałkowskiego głos zabrał Andrzej Brzeziński, który jest przewodniczącym SOPiK. Starał się przedstawić genezę konfliktu między częścią społeczności Rewala a rybakami, wspomniał także o roli stowarzyszenia w staraniach o komunalizację na rzecz gminy terenów przystani.

O działalności stowarzyszenia

O działalności SOPiK-u mówiła też Wioletta Mackiewicz-Pietrasik, która wspomniała o odwołaniach do WSA i NSA w kwestii decyzji administracyjnych, jakie zostały wydane przez różnego rodzaju instytucje w sprawie dotychczasowego stanu bazy rybackiej. Jak podkreślił Artur Łącki, dzięki temu od 2009 roku nie podjęto żadnej decyzji administracyjnej w kwestii rewalskiej bazy.

Argumenty podczas dyskusji

Po licznych głosach, które można uznać za wstęp do dyskusji, pojawił się czas na konkretne argumenty, jakie zgłaszały osoby obecne na spotkaniu. Podkreślano fakt, że Rewal ma spośród miejscowości w naszej gminie stosunkowo najkrótszą plażę. W związku z tym mieszkańcom zależy nie tyle na utrudnianiu życia rybakom, ale na zachowaniu jedynego odsłoniętego odcinka morskiego brzegu dla turystów. Ponadto zdecydowanie skrytykowano pomysł udzielenia dzierżawy na 30 lat. Ten okres jest uznany został przez Iwonę Bylicką niemal jak użytkowanie wieczyste. Szczególnie, gdy mowa jest o bardzo niskich stawkach za tę dzierżawę.

Tylko jedna kondygnacja

Najczęstszym hasłem podczas spotkania był jednak temat niewyrażania zgody na rozbudowę baraków rybackich w bazie ponad jedną kondygnację. Poddawano w wątpliwość także możliwość powiększenia terenów przed boksami o 6 metrów w stronę morza. Sugerowano, że nie zawsze będzie ona służyć poprawie warunków technicznych w bazie, a jedynie umożliwi wybudowanie większych tarasów widokowych przy ewentualnej zabudowie ponad jedną kondygnację.
Słów krytyki nie uniknęła przewodnicząca Rady Gminy Agnieszka Tasarz. Swoje negatywne opinie na temat jej postawy padały z ust pań Mackiewicz czy też Anity Ostapko. Trzeba jednak wspomnieć, że podczas całego spotkania pani przewodnicząca nie odezwała się ani razu.

Sprzeciw przeciwko długoletnim dzierżawom

Mieszkańcy zgłosili także generalny sprzeciw przeciwko swobodnemu, bez konsultacji społecznych, udzielaniu dzierżaw na 30, czy 27 lat. Chodziło tutaj już nie tyle o rybaków, ale przede wszystkim o pozostałych wnioskodawców, których sprawy były we wtorek na komisjach rozpatrywane. Artur Łukomski mówił nawet o otwarciu przysłowiowej puszki Pandory, bo sprawa dotyczy jego zdaniem faworyzowania inwestorów spoza gminy.

Dokumenty nie trafiają do radnych

Głos zabierali także obecni radni, który głównie stawiali pytania do przedstawicieli stowarzyszenia. Pytali głównie reprezentanci Pobierowa: Barbara Szewczyk, Marzena Salamon i Rafał Mielcarek. Głos zabrała także Barbara Kral, która podkreśliła fakt opieszałości pracowników magistratu w przekazywaniu dokumentów w sprawie. Okazało się, że w niektórych przypadkach radni czekają niemal od początku kadencji na dokumenty, o jakie prosili. W temacie dzierżaw, nie udostępniono jej do tej pory żadnych. Co ciekawe, kilkoma informacjami posłużył tutaj Wiesław Stejbach, który miał ze sobą uchwały RG z roku 2013.

Sesja już jutro

O słowa konkluzji pokusił się Paweł Żoła, który uznał, że wysłuchawszy wszystkich argumentów może być optymistą, bo jest realna szansa na zamknięcie konfliktu, który od dekady dzieli rewalską społeczność. Czy tak się jednak stanie, przekonamy się już w piątek podczas sesji Rady Gminy zaplanowanej na godz. 11:00. Jakie będą reakcje mieszkańców po sesji, poznamy pewnie niebawem na naszych łamach oraz na zaplanowanym na przyszły tydzień nadzwyczajnym zebraniu wiejskim w Rewalu.

1 komentarz

  1. Przemku napisałeś „na zachowaniu jedynego odsłoniętego odcinka morskiego brzegu dla turystów”.Co miałeś na myśli?Czyżby wszystko było zasłonięte, nawet w Rewalu.

  2. Przemku ,Pani Przewodnicząca mówiła ustami Pana Żoły….. -cały czas szepcząc mu do ucha i oraz dając znaki …..nie dostrzegłeś wszystkiego ….podobnie jak kandydat na wójta , który nie był w Rewalu i nie dostrzegł jego problemów ….-pewnie miało to wpływ na jego wynik osiągnięty w Rewalu…..

    • Szanowny Panie RumBuraku po co te złośliwości w stosunku do mojej osoby.Obecnie nie jestem żadnym kandydatem na wójta.Jestem tylko najzwyklejszym mieszkańcem.Jedno moje zdanie i już próba pacyfikacji,docięcia.Po co?Nie szerzmy tzw. mowy nienawiści, nie prowokujmy.Nie w takim celu powstał ten portal.Pokazujmy to co dobre, nie ukrywajmy tego co złe, niekorzystne dla mieszkańców.Wyrażajmy opinie.Spierajmy się na argumenty.
      Serdecznie pozdrawiam

      P.S.
      Fajnie siebie nazwałeś.Ja wolę rum od buraków.

  3. Szybko chcę nadrobić poważne zaniedbanie. 🙂
    Chciałam w imieniu Sopików – tych którzy uczestniczyli w spotkaniu oraz tych, którzy z różnych przyczyn nie mogli się stawić – podziękować wszystkim mieszkańcom, którzy przyszli na spotkanie, pokazali, że nie jesteśmy sami, że nasza deklaracja, iż reprezentujemy większość obywateli Rewala nie jest gołosłowna.
    Dziękujemy też tym, którzy rozmową i wsparciem dają wyraz swojej opinii, zadają pytania, podpowiadają.
    I – oczywiście – chętnie zapraszamy w nasze szeregi, każda głowa zawsze coś mądrego i wartościowego wypowie. W ważnej sprawie trzeba być razem. A w kupie raźniej:)

  4. Panie Wojtku, z dobrego serca radzę podpisywać się pełnym nazwiskiem, bo jak wiadomy kapitan – znany specjalista od nazwisk i zbawiania gminy – doczyta się tylko połowy nazwiska, to strach myśleć co to będzie ;-)))

    • Dzięki za dobre słowo.Pozostanę przy Pawluku, a vel Mikołajczuka się nie wstydzę.Co do kapitana to chyba nie jest taki straszny 😉

  5. Pani Wioletto droga. W żaden sposób Pani głos ani całego tzw. stowarzyszenia to nie są głosy większości obywateli Rewala. Wasze interesy są zagrożone i szczujecie ludzi na siebie. Stowarzyszenie powinno mieć skrót SOSIK – Stowarzyszenie Obrony Swoich Interesów Komitywa. Mówiąc dosadnie, jak „klan Mackiewiczów” i innych dorobił się majątku na turystyce i gastronomii to jest ok. a jak „klan Bazylaków-Tasarzów” zarabia pieniądze to już jest źle. Bo najlepiej jakby rybacy chodzili w walonkach i sprzedawali kilo ryby po 2 złote a gastronomicy 100 g ryby za 4 zł. I wszystko jasne, jest Pani rozszyfrowana jak Enigma przez polskich kryptologów.

    • Panie Jarku! A coś bardziej merytorycznie? Tak żeby nie obrazić, a napisać coś rzetelnego? Wtedy chętnie podejmę rozmowę. Pozdrawiam

  6. Właśnie jest merytorycznie i w samo sedno dlatego Pani nie ma już nic do powiedzenia i boi się dyskusji. A z resztą na pierogach i pączkach też można zarobić, nieprawdaż ………….

  7. Nie unikam odpowiedzi. Tylko poproszę o pytanie.

    Chyba, że pytanie dotyczy pączków i pierogów 🙂 – jeśli będą dobrze zrobione i gatunkowych produktów, to można zarobić; niewiele, ale można;
    takie właśnie sprzedaję – na wczasy do Grecji za nie nie pojadę, ale parę fajnych książek kupię + regał może na nie -> te książki

    Jakoś w wypowiedzi Pana Jarka wyczuwam sarkazm. Tak? mam się zawstydzić? jakoś nie mam zamiaru.

  8. Pytanie retoryczne: co łączy rodziny Mackiewicz, Biernacki, Szukała, Łukomski, Brzeziński, Ostapko, Stejbach i innych. Troska o zieleń i piękne widoki ? Nie drodzy czytelnicy, łączy ich niechęć do rybaków, którzy tak jak oni też chcą godnie żyć i zarabiać na turystyce. 7 lat temu przystań mogła wyglądać inaczej, być ładna i zadbana. Oni to wszystko zepsuli. Uważają się za lepszych, że mają monopol na prawdę i jedynie słuszną wizję rozwoju Rewala. Pozjadali wszelkie rozumy i popadli w stan megalomanii patrząc z politowaniem i pogardą na innych ……….

    • Dajmy pokój Panie Jarku . Nic dziwnego w tym, że każdy chce żyć godnie i według własnego wyobrażenia porządku i piękna. Jeśli uważa, że jego poczucie bezpieczeństwa, jest zagrożone, to reaguje, walczy, tak jak potrafi. I jedna i druga strona przekonuje do swoich racji i wskazuje drogę, którą kroczyć powinna lokalna społeczność. Dopóki używamy argumentów merytorycznych, wszystko jest ok. Jeśli do głosu dochodzą emocje, szansa na porozumienie oddala się. O tym warto pamiętać . W sporze dotyczącym ” bazy rybackiej ” nie chodzi tylko o profity z handlu, ale o kierunek rozwoju Rewala . Czy będzie wyglądał tak jak dziesiątki nijakich miejscowości nadmorskich, czy jego wyróżnikiem będzie jednak rybołówstwo z ładnym i czystym zapleczem, oferujące to co dla turysty bardzo atrakcyjne, a więc ” wędrówkę” ryby z morza na patelnię lub do wędzarni i możliwość spróbowania takiego rarytasu. TAK ! Rarytasu . Jeśli niektórym wydawałoby się to dziwne.
      Co mnie niepokoi i o co walczyłbym najmocniej ? O to, aby w przyszłości, uniemożliwić na tym terenie, jakąkolwiek inną działalność. Zapisy muszą być takie, aby Rybakom nie opłacało się powiedzieć : ” A teraz to mi już jest dobrze i przestaję łowić ” ” Były sandacze i śledzie, a teraz ciuchami się pojedzie ” Myślę, że przeciwnicy zabudowy bazy, doskonale zdają sobie sprawę z takiego zagrożenia, ale wierzę, że razem potrafimy wymyślić coś co w tej mizerii budżetowej, popchnie nas do dalszego rozwoju .

  9. „Moi Drodzy po co Wasze kłótnie głupie, wnet i tak skończymy w zupie”. Chyba nie po to powstał widok.info, jak sama nazwa wskazuje to portal informacyjny, a nie sporny.

  10. Proszę Państwa-wczytując się w niektóre komentarze odnoszę nieodparte wrażenie ,że dyskusja zmierza donikąd…..Przyłączam się do dwóch ostatnich głosów rozsądku i pragnę zwrócić uwagę Panu Jarkowi iż jego wypowiedzi nie zawierają żadnych prób znalezienia /pomysłu/ argumenty za daniem rybakom możliwości wybudowania smażalni.Pan Jacek słusznie zauważa że Gmina Rewal / Rewal nie ma obranej strategii rozwoju i tak naprawdę to jest przyczyną występujących konfliktów. Bo cóż my tak naprawdę mamy do zaoferowania obecnie? Latem słońce ,plaża , kolejka , trochę wieczornej rozrywki ,gastronomi , kilka kutrów śpiących na plaży(w czasie zakazu połowu dorsza rybacy decydują się na wzięcie odszkodowań-taka jest moja wiedza -jeżeli jest inaczej proszę o korektę, sławne Parki ….wszystko to rozbrzmiewa dość ładnie , tworzy pewnego rodzaju klimat nadmorski lecz trwa tak długo jak trwa lato….. czyli mało czasu by zarobić pieniążki na cały rok ….Każdy walczy ….Ale w związku z toczącą się gorącą dyskusją pytanie czy rybacy będą dalej rybakami , nie jest bezpodstawne. Czy jak wybudują swoje restauracyjki to nie odwrócą się od morza rzekomo pozbawionego ryb( co jest jednym z argumentów braci rybackiej za dywersyfikacja swoich dochodów) i nie zniknie nam jeden w wielu „magnesów” naszej Gminy/miejscowości? Podnoszony jest temat dotacji unijnych-czy jakimś pomysłem byłoby wybudowanie przez rybaków stawów rybnych na terenie Gminy(na pewno są działki w zasobach gminy które do tego by się nadawały) i sfinansowanie takiej inwestycji z pomocą Unii? Byłaby to kolejna atrakcja gminy(możliwość wędkowania) i stałe źródło dochodu .Czy na pewno Rewal potrzebuje smażalni w bazie rybackiej ? Może powinniśmy zlecić ankietę która zadałaby naszym chlebodawcą (turystą) kilka pytań- np. o powody dla jakich wybierają wypoczynek nad morzem? czego im brakuję w ofercie Gminy Rewal ? czy przyjechaliby po „sezonie ” do nas ?czy są zadowoleni i jakości naszych usług ?co sądzą o zabudowie przystani?ewentualnie co by zmienili itp.- Pytań jest wiele jak i również wątpliwości – bo czy na przykład w interesie Gminy jest tworzenie przez rybaków -na rozumiem dachach boksów rybackich smażalni bez komercyjnego przetargu na te powierzchnie-przecież to są utracone dochody i tylko przetarg może odpowiedzieć za jaką kwotę można te powierzchnie wydzierżawić? Lub może powinny one trafić do ludzi którzy nie mają pracy(np. mieszkańców domów socjalnych którzy mieszkając w nich są częściowo na utrzymaniu pozostałej społeczności która wnosi podatki? Bo nie wyczytałem żadnego argumentu , który by jednoznacznie wskazywał na rybaków jako beneficjentów tej atrakcyjnej lokalizacji. Gmina powinna dbać o interes wszystkich mieszkańców , a nie tylko wąskiej grupy , wspieranej przez Państwo i Unię .

    • Przywileje Rybaków Bartek ?
      Krótkowzroczność nigdy nie zbuduje przyszłości, którą powinno być tworzenie przewagi konkurencyjnej Rewala nad innymi miejscowościami nadmorskimi, na kapryśnym rynku turystycznym. Przystań rybacka, jest taką przewagą. Jeśli zmaleją, a może nawet skończą się dopłaty do rolnictwa, w tym do rybołówstwa, to wiele osób, porzuci zawód Rybaka. Takiego scenariusza, mając na uwadze historię, zabiegi Wielkiej Brytanii i wiele elementów z okolic gospodarki, wykluczyć nie można. Należałoby, a jest to w interesie Gminy nadmorskiej, pomóc Rybakom zbudować taką pozycję, która uniezależni ich od tego co będzie się działo w Unii Europejskiej w przyszłości i jednocześnie, nie pozwoli porzucić zawodu. Napiszę coś mało ostatnio popularnego . Wizje Wójta dotyczące Gminy były słuszne ! Bo budowały właśnie przewagę konkurencyjną. Zabrakło jedynie minimum rozsądku finansowego. Nie ma takiego zagrożenia w przypadku Rybaków. Jeśli masz inny pomysł, na przykład likwidujący rybołówstwo w Rewalu, podobnie jak zwolennicy przeniesienia do wirtualnego portu w Niechorzu, to podziel się tym pomysłem i przekonaj mieszkańców. Jak za długo stoi się w rozkroku, to komuś może przyjść do głowy, żeby kopnąć nas w ………………Trzeba działać !!!

      • Panie Jacku: napiszę to co zostało już powiedziane i napisane i o czym mowa w kilku tematach na WIDOKACH.
        Myślę że ok 90% społeczeństwa z naszej Gminy jest zdania że rybołówstwo jest naszym regionalnym folklorem i że powinno zostać.
        Rybak ma możliwość wydzierżawienia boksów jako zaplecze do rybołówstwa ( bo po co komu innemu miały by być te boksy – prawda? ). – do tego miejsca nie ma żadnych przywilejów.

        Kontrowersję wzbudza fakt że rybacy chcą tam utworzyć punkty handlowe – piszę tak ponieważ jeżeli się to stanie to nikt nie upilnuje tego – czy to ma być smażalnia czy sklep odzieżowy. Nie było by w tym nic złego (przynajmniej dla tych którzy są za zabudową widoku na morze) gdyby nie to, że tylko rybacy mogli by użytkować te boksy i pięterka pod działalność handlową.

        I to jest dla mnie przywilej – chyba że masz na to inne określenie?

        Rozwiązaniem jest decyzja rybaka – zajmuje się tylko rybołówstwem – boks jest mój!
        Chce zrobić u góry smażalnie – to u trzeba zrobić przetarg na „pięterko”! – kto wie może wygra rybak, a może zdobędzie codziennego odbiorcę ryb?

        Dodam tylko że żadna inna grupa zawodowa nie ma takich lub podobnych przywilejów w naszej gminie(chyba że o czymś nie wiem), więc dlaczego rybacy mieli by mieć na wyłączność smażalnie na wydmie?

        Myślę że kwestią tylko obustronnego zrozumienia jest sformalizowanie takiej opcji.

        Osobiście uważam że boksy powinny być odnowione ale nie chciałbym aby zasłaniały widok morza. Chodziliście zapewne rano tym odcinkiem , albo podczas zachodu słońca…

        Jest wiele innych miejsc gdzie można by było takie smażalnie postawić. Jeżeli już ktoś się upiera nawet na wydmach – gdzie nikomu widoku nie zabierze, ale i tam powinien być przetarg.

        Każdy z nas chce dobra naszej Gminy!

        • Jest tyle miejsca w Rewalu, że zasłonięcie niewielkiego kawałka widoku, uważam za problem rozdmuchany sztucznie. W Pobierowie prawie w ogóle morza nie widać z powodu drzew, ale nikt nie myśli o ich wycinaniu . Jednak gdybyśmy zmierzyli na jakim obszarze jest „przebitka” na morze w Pobierowie, a na jakim w Rewalu, to mimo że Pobierowo jest miejscowością dwa razy dłuższą, to tego widoku ma znacznie mniej. To tyle tytułem rzekomej utraty zachodów Słońca. Co do przywilejów Rybaków – nikt tego nie neguje że będą uprzywilejowani, ale po pierwsze za m2 dzierżawy muszą zapłacić adekwatnie do wartości działki, a więc jeśli pod gastronomię, to słono. Po drugie, tak naprawdę każdy jest w czymś uprzywilejowany : jeden dlatego, że ma blisko do placu na Sikorskiego, drugi dlatego, że ma za grube miliony zrobioną ul. Łokietka, trzeci dlatego, że jego goście mogą korzystać z kortów tenisowych,czwarty bo linia kolejowa podniosła wartość gruntu itd,itd. Rybacy, jeśli nie prowadzą innej niż rybołówstwo działalności, z wymienionych przywilejów korzystają w bardzo ograniczony lub żaden sposób? A przecież również ich podatki i opłaty na to poszły. Poza tym tworzenie sytuacji, kto inny łowi a kto inny smaży, to przygotowywanie gruntu pod kolejne konflikty. To nie jest nikomu potrzebne.

  11. Panie Grześku, pana wypowiedź jest niespójna, nielogiczna i niekonstruktywna. Pan też niczego nie wnosi poza zafundowaniem rybakom stawów rybnych pod Śliwnem i wyrzuceniem ich z przystani w Rewalu. Rybacy nie odwrócą się od morza, niech się Pan nie boi, dostają tzw. postojowe dopłaty by chronić populację dorsza i to skutkuje. Ryby jest coraz więcej. Na przystani w Rewalu jest ponowna szansa stworzenia z tego miejsca prawdziwej atrakcji turystycznej, tak jak powiedział Pan Jędrzejko : ” oferujące to co dla turysty bardzo atrakcyjne, a więc ” wędrówkę” ryby z morza na patelnię lub do wędzarni i możliwość spróbowania takiego rarytasu. TAK ! Rarytasu . Jeśli niektórym wydawałoby się to dziwne.” Nie trzeba się pytać o to turystów bo takiej atrakcji w Rewalu nie ma. Przetargu komercyjnego też nie można zrobić, a to z prostej przyczyny, nie można dzierżawić czegoś co jest już przez rybaków dzierżawione. Jak Pan jest taki uczulony na ludzi z domów socjalnych, to niech ci wszyscy co dostali dopłaty z Unii na pensjonaty, smażalnie, galerie, niech oni odstąpią tym ludziom część swych powierzchni. Wszakże ich dopłaty też poszły z naszych podatków, bo zanim Unia pieniądze przydzieliła na wybrane projekty to Polska, czyli my wszyscy, wpłaciliśmy do Unii odpowiednią, niemałą składkę. Także tak samo jak mieszkańcy Rewala, którzy otrzymali dotacje z Unii na pensjonaty, smażalnie, galerie nie są jedynymi beneficjentami swych nieruchomości, tak samo rybacy nie będą jedynymi beneficjentami nieruchomości na bazie rybackiej. Tak, gmina powinna dbać o interesy wszystkich mieszkańców i pozwolić w końcu rybakom stworzyć bazę z prawdziwego zdarzenia, żebyśmy jako mieszkańcy nie wstydzili się tego co jest do tej pory, co, z ironią muszę stwierdzić, zafundowali nam nieliczni obrońcy plaż i klifów.

  12. Szanowny Panie Jarku , a Pan swoje…..Ja próbuje wywołać konstruktywną dyskusje a Pańskie komentarze są „tendencyjne”….Według Pana tylko rybacy maja wiedzę i pomysł na bazę rybacką -wg mnie o tym powinni decydować wszyscy, wsłuchując się w opinie rybaków. Nie funduję stawów rybnych -tylko „rzucam pomysł” a to co innego.W kwestii , dzierżaw – ja nie pisałem o odstąpieniu powierzchni potrzebnej i wykorzystywanej do pracy przez rybaków – myślałem jedynie o górnej części budowli, które mogłyby powstać na wzór tej jednej która stoi -z uwzględnieniem iż dolna część byłaby przeznaczona dla rybaków , górna podlegałaby przetargowi- oczywiście budowle powstałyby przy udziale Gminy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Taki sobie może pomysł. Czekam w końcu na jakiś Pański w tej sprawie -a nie na stwierdzenie ,ze coś jest nielogiczne, niespójne…:) A jeżeli chodzi o ochronę dorsza bałtyckiego to największe zasługi ma w jego ochronie Rosja sprzedając nam dorsza z zimnych mórz północnej półkuli :).Podawany jest on w wielu smażalniach (nawet tych prowadzonych przez rybaków – tam jednak z dopiskiem ‚z własnych połowów – takie małe zakłamywanie rzeczywistości) bo niestety bałtycki jest trochę karłowaty…..Kolejna sprawa co maja wspólnego ci obrońcy ze stanem przystani? Nie posprzątali jej?nie pomalowali? Osobiście jestem za zachowaniem zawodu rybaka – oraz obecnego statusu przystani ….choć wydaje mi się ,ze rewalscy nie maja racji bytu w tej formie ale to nie znaczy ,ze zmiana przeznaczenia i oddanie im przystani pod działalność gastronomiczną pozwoli ten zawód zachować. To forum jest po to aby rzucać pomysły a nie wszystko torpedować bo nielogiczne. A można przystań wykorzystać na slipowanie łodzi turystycznych, wypady na wędkowanie, wypożyczalnie sprzętu wodnego, może skansen rybacki…..A ma Pan potencjał -patrząc na pomysł przekazu on-line posiedzeń Rady , który osobiście popieram. Proszę również o wskazanie przepisu pozwalającego na przetwarzanie ryb na przystani rybackiej Rewal . To ,że ktoś wyhodował kurę nie oznacza ,że może ją upiec i sprzedać ….:) .Tak to już jest niestety w Unii

  13. Panie Grzegorzu, albo Pan nie rozumie tego o czym pisze albo robi to Pan celowo wprowadzając czytelników w błąd. Koncepcja budowy bazy rybackiej w Rewalu jest już od dawna a jedni z armatorów już wykonali pierwszy krok. Nadbudowali lokal usługowy zgodnie ze wszelkimi pozwoleniami. Nie można rozdzielać boksów od lokali usługowych bo to jest jedna całość należąca do rybaków. Inwestycja zrealizowana przez dzierżawców została wykonana na podstawie koncepcji przygotowanej przez biuro projektowe „MOTIV” z Kamienia Pomorskiego (koncepcja – grudzień 2006 rok). Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego udzielił pozwolenia na użytkowanie rozbudowanego budynku boksów rybackich z przeznaczeniem na funkcje produkcyjną oraz usługowa gastronomiczna w Rewalu przy ul. Saperskiej z dniem 4 czerwca 2010r. W celu przestudiowania tematu polecam Program rozwoju przystani morskich w gminie Rewal. Mówi Pan : „To ,że ktoś wyhodował kurę nie oznacza ,że może ją upiec i sprzedać ….:) .Tak to już jest niestety w Unii” To mało Pan wie, bo w Grecji czy Portugalii bezpośrednio na plaży obrabia się rybę, można ją usmażyć, zlecić wędzenie i jest to ogromną atrakcją turystyczną.

  14. Uważam, że powyższy komentarz jest dalece nie ma miejscu i dziękuję Redakcji za stosowną uwagę podsumowującą, co się tutaj dzieje.!!! A więc Panie „Gostku” nie jednen „Jarek” mieszka na terenie naszej Gminy. A teścia Jarka R. proszę zostawić w spokoju! I może jeszcze taka „mała”uwaga dla Redakcji: może warto by wprowadzić pewien regulamin portalu, który wykluczałby anonimowe wpisy!!
    Pozdrawiam.

  15. Dziękujemy Wam za wszystkie komentarze. Zdajemy sobie sprawę, że temat o którym dyskutujemy budzi wiele emocji ale bardzo prosimy o zachowanie umiaru. Nie wprowadzaliśmy formalnego regulaminu, bo wierzyliśmy ( i nadal wierzymy ), że mieszkając w jednej Gminie będziemy umieli wypracować sposób debaty, tak aby była ona konstruktywna. Więc apelujemy jeszcze raz: mniej ataków personalnych a więcej konstruktywnych propozycji.
    I jeszcze raz dziękujemy, że Jesteście z nami 🙂

Dodaj komentarz