Wiceprezes PZPN nagradzał najlepszych w Rewalandii 2014

Mało kto wie, ale Rewalandia to obecnie najstarsze zawody sportowe organizowane na terenie gminy Rewal poza sezonem letnim. Po raz pierwszy została rozegrana w 2001 roku. Przez kolejne 8 lat rywalizowali w niej najlepsi juniorzy w kraju. Później przekształcono ją w zmagania „orlików” i takiej konwencji odbywa się do dziś. Od piątku do niedzieli w rewalskiej hali czołowe piłkarskie drużyny z województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego i wielkopolskiego walczyły o miano najlepszej w XIV edycji turnieju im. Stanisława Mamińskiego. Najstarsi uczestnicy urodzili się w roku 2003, czyli później niż miała miejsce pierwsza edycja Rewalandii.

W tegorocznych zmaganiach rywalizowało aż 11 zespołów (najwięcej od 2008 roku!), w tym dwie drużyny Pogoni Szczecin. Pierwszy skład Portowców od początku świetnie się prezentował i był uważany za faworyta do końcowego triumfu. Tak też się stało, choć zwycięstwo w turnieju nie przyszło zawodnikom ze Szczecina tak łatwo, jak się pierwotnie spodziewano. Najpierw nadspodziewanie silny opór stawiali koledzy z drugiej drużyny, a później w finale chłopcy z Akademii Piłkarskiej Piotra Reissa długo utrzymywali wynik remisowy. Ostatecznie Pogoń Szczecin wygrała finał 4:2, a ich trium długo oklaskiwała licznie zgromadzona, wyposażona w bębny i szaliki, publiczność. Puchar za zwycięstwo młodym adeptom piłkarskiej sztuki wręczał osobiście wiceprezes PZPN Jan Bednarek, a wśród dekorujących pojawili się m.in. radni naszej gminy: Agnieszka Tasarz, Paweł Żoła i Mateusz Matecki, a także wnuk Stanisława Mamińskiego – Mariusz.

Warto parę słów poświęcić młodym piłkarzom Wybrzeża Rewalskiego Rewal. Grali ambitnie, choć bardzo nieszczęśliwie. W trudnej grupie z Lechią Gdańsk, Bałtykiem Koszalin oraz trzema drużynami ze Szczecina: Pogoń II, Salos i Stal, potrafili zająć miejsce trzecie. W niedzielnym ćwierćfinale dość wyraźnie lepsi okazali się gracze AP Piotra Reissa – późniejsi finaliści. Wybrzeże walczyło o miejsca 5-8 i tutaj ewidentnie zabrakło skuteczności. Dwie porażki, szczególnie bolesna ta w dogrywce z Błękitnymi Owińska, sprawiły, że ostatecznie nasze „orliki” zakończyły turniej na ósmym miejscu. Miejsce w czołowej szóstce było w ich zasięgu, ale sport bywa przewrotny. Miejsce chłopców w środku stawki pokazuje też, że praca trenera Jarosława Włodarczyka daje dobre efekty.

A o tym, że nie jest łatwo utrzymywać się stale w czołówce przekonał się Salos Szczecin, który jeszcze dwa lata temu zaciekle walczył w finale z Wybrzeżem Rewalskim, a w tym roku ukończył zmagania na miejscu 11. „Ostatnim, ale nie ostatnim” – jak podsumował ten wynik spiker zawodów. Cokolwiek miał na myśli, chyba nikt nie ma wątpliwości, że za rok będą mieli okazję do rewanżu, bo kolejna edycja turnieju już za 12 miesięcy.

Końcowa kolejność:

  1. Pogoń I Szczecin
  2. AP Piotra Reissa Szczecinek
  3. Football Academy Szczecin
  4. Bałtyk Koszalin
  5. Lechia Gdańsk
  6. Pogoń II Szczecin
  7. Błękitni Owińska
  8. Wybrzeże Rewalskie Rewal
  9. AP Kotwica Kołobrzeg
  10. Stal Szczecin
  11. Salos Szczecin

 

Dodaj komentarz