W piątek 27 marca w hali sportowo-widowiskowej w Rewalu odbył się Wielki Finał Rewaligi.

Do walki o miano najlepszej drużyny 4. edycji rewalskich rozgrywek stanęły cztery zespoły, które w rundzie zasadniczej zajęły miejsca 1-4.

  1. Drink Team
  2. Bizon Cerkwica
  3. CIPR Jantar Rewal
  4. Juniorzy Wybrzeże Rewalskie Rewal

200rewaliga204-2015W Wielkim Finale zaplanowano dwa mecze półfinałowe, mecz o trzecie miejsce, a na koniec decydujące starcie czyli oczywiście finał.

W pierwszym półfinale zagrali zwycięzcy ubiegłorocznej edycji piłkarze Drink Teamu z debiutantami Rewaligi zespołem Juniorów Wybrzeża Rewalskiego Rewal. Był to jeden z dwóch horrorów, jaki zobaczyliśmy w pojedynkach półfinałowych, mecz z cyklu dla kibiców o mocnych nerwach. Starcie od samego początku toczyło się w szybkim tempie, piłkę rozgrywano bardzo dokładnie, zawodnicy obu zespołów nie chcieli dopuścić do straty piłki. Pierwszy fragment meczu należał do Drink Teamu i to oni wyszli na prowadzenie po golu Dawida Kujawskiego, Juniorzy jednak szybko złapali kontakt z przeciwnikiem i strzelili bramkę wyrównującą wykorzystując grę w przewadze, po tym jak żółtą kartkę otrzymał zawodnik Drink Teamu Łukasz Goły, na listę strzelców wpisał się niezawodny Krzysztof Andrzejewski. W ostatniej akacji pierwszej części spotkania czerwoną kartkę dostał Michał Salamon za interwencję poza polem karnym, chcąc uratować swój zespół przed utratą gola. Do końca tego spotkania w bramce stanął Wojtek Wojtowicz. Druga część meczu to powtórka z pierwszych 15 minut, oglądaliśmy mnóstwo akcji z jednej jak i z drugiej strony. Danel Zgierski dał prowadzenie Drink Teamowi a w samej końcówce wyrównał Tomasz Żoła, doprowadzając tym samym do dogrywki. W dogrywce popis swoich umiejętności strzeleckich dał najlepszy strzelec całych rozgrywek Krzysztof Andrzejewski który dwukrotnie pokonał Szymona Jabłońskiego i zapewnił awans do finału drużynie Juniorów. Należy podkreślić dyscyplinę taktyczną jaką w tym meczu wykazali się młodzi zawodnicy nakreśloną przez dwóch grających trenerów Michała Wojtowicza i Krzysztofa Cepka.

Drink Team – Juniorzy Wybrzeże Rewalskie 2:4

Bramki:
Drink Team: Kujawski Dawid, Zgierski Daniel
Juniorzy Wybrzeże Rewalskie: Andrzejewski Krzysztof x3, Żoła Tomasz

żółta kartka: Goły Łukasz (Drink Team), czerwona kartka: Salamon Michał (Juniorzy)

Po tym jak jeszcze nie zdążyły opaść emocje po pierwszym półfinale, kibice którzy bardzo licznie wypełnili trybuny rewalskiej hali mogli oglądać i przezywać kolejne fantastyczne spotkanie tego wieczoru, starcie Bizona Cerkwica z CIPR-em Jantar Rewal. Bardzo dobrze w mecz weszli piłkarze z Cerkwicy, ich najlepszy strzelec Mariusz Wlaźlak w ciągu 2 minut miał dwie stuprocentowe sytuacje i obie je wykorzystał. Zapowiadał się piłkarski nokaut, ale nic bardziej mylnego to był dopiero początek meczu i CIPR nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Odpowiedź zawodników z Rewala była szybka a dwa trafienia zanotował Krzysztof Domoń. Stracie tych dwóch drużyn bez wątpienia można porównać do pojedynku bokserskiego, gdyż z obydwu stron był cios za cios. Po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Mariusz Wlaźlak i to Bizon był bliżej gry w finale. Jednak kolejny cios wyprowadził piłkarz CIPR-u a dokładnie Wojtek Pankiewicza i było 3:3. Ostatnie prowadzenie Bizonowi w regulaminowym czasie gry dał młodszy z braci Wlaźlaków Tomasz. Kibice nie musieli długo czekać na odpowiedź CIPR-u, Piotr Kinka doprowadził do dogrywki. W doliczonym czasie gry piłkarze obydwu zespołów grali bardzo ostrożnie, „na zero z tyłu”, choć więcej sytuacji mieli zawodnicy CIPR-u i tu należy pochwalić świetnie spisującego się w bramce Bizona Bartosza Kiedrowskiego. Wszystko wskazywało, że po raz pierwszy w historii Rewaligi w walce o finał zobaczymy rzuty karne, po ostatniej syrenie było to już pewne. Każda drużyna wyznaczyła po 3 zawodników do strzelania, piłkarze z Cerkwicy okazali się bezbłędni w tym elemencie gry i wyeliminowali CIPR z walki o finał.

CIPR Jantar Rewal – Bizon Cerkwica 4:4 (karne 6:7)

Bramki:
CIPR: Domoń Krzysztof x2, Pankiewicz Wojciech, Kinka Piotr
Bizon: Wlaźlak Mariusz x3, Wlaźlak Tomasz

karne:
CIPR: Kubas Krzysztof, Pankiewicz Wojciech
Bizon: Wlaźlak Tomasz, Wlaźlak Mariusz, Szulc Robert

W meczu o 3 miejsce zmierzyli się piłkarze Drink Teamu z CIPR-em. Zmęczenie dało już się we znaki wszystkim drużynom w pierwszych meczach, ale w walce o najwyższe lokaty nikt już o tym nie pamiętał i każdy zawodnik dał z siebie wszystko aby pomóc swojej drużynie i móc podnieść upragniony puchar. W pojedynku o 3 miejsce zdecydowanie lepszym zespołem okazała się drużyna CIPR-u, która dość łatwo pokonała Drink Team 4:1, a bramki zdobywali Mikołaj Kwiatkowski oraz Piotr Kinka. Drużynę Drink Teamu stać było tylko na bramkę honorową, którą bardzo ładnym strzałem z ostrego kąta strzelił Jacek Girczyc.

Drink Team – CIPR Jantar Rewal 1:4

Bramki:
Drink Team: Girczyc Jacek
CIPR: Kwiatkowski Mikołaj x2, Kinka Piotr x2

Finał 4. edycji Rewalskiej Amatorskiej Ligi Futsalu to pojedynek debiutantów drużyny Juniorów z całkowicie odmienioną w tej edycji drużyną Bizona.

Dojściem do finału obie drużyny zapłaciły ogromną utratą sił, wysiłek energetyczny był bardzo duży. Ta drużyna która szybciej się zregenerowała i lepiej zarządzała rezerwami energetycznymi miała większe szanse na zwycięstwo w 4. edycji Rewaligi. Mecz rozpoczął się od ataków Juniorów, szybko na listę strzelców wpisał się tym razem Kamil Anstaziuk, który trzy krotnie pokonał bramkarza Bizona, po tych trzech golach ewidentnie z piłkarzy z Cerkwicy uszło powietrze i nie mieli zbyt wielu argumentów aby odpowiedzieć świetnie dysponowanym Juniorom. Gdyby młodym piłkarzom przyszło grać jeszcze jeden mecz tego wieczoru to bez wątpienia by go rozegrali i wygrali. Bizon odpowiedział bramką Roberta Szulca, ale na nie wiele to się zdało bo ostateczny cios wyprowadzili Juniorzy, a dokładnie ich najlepszy strzelec Krzysztof Andrzejewski strzelił na 4:1 i już chyba nikt nie miał wątpliwości, że nowym mistrzem Rewaligi została drużyna Juniorów Wybrzeża Rewalskiego Rewal.

Juniorzy Wybrzeże Rewalskie – Bizon Cerkwica 4:1

Bramki:
Juniorzy Wybrzeże Rewalskie: Anastaziuk Krzysztof x3, Andrzejewski Krzysztof
Bizon: Szulc Robert

żółte kartki: Żoła Tomasz (Juniorzy), Wlaźlak Mariusz (Bizon)

Finałowe mecze sędziowali Zygmunt Broda, Krzysztof Pluciński i Waldemar Ignaszewski

Klasyfikacja końcowa Rewaligi 2014/2015

  1. Juniorzy Wybrzeże Rewalskie Rewal
  2. Bizon Cerkwica
  3. CIPR JantarRewal
  4. Drink Team
  5. Muzeum Trzęsacz Hattrick Pub
  6. NSR Trzebiatów
  7. Oldboje Wybrzeże Rewalskie Rewal
  8. Young Boyz
  9. Dzikie Orły

Klasyfikacja strzelców Rewaligi 2014/2015

  1. Krzysztof Andrzejewski (Juniorzy) 37 bramek
  2. Mariusz Wlaźlak (Bizon) 33 bramki
  3. Mikołaj Kwiatkowski (CIPR) 27 bramek
  4. Kamil Kocieniewski (Drink Team) 23 bramki
  5. Jacek Girczyc (Drink Team) 21 bramek

Nagrody indywidualne

  • Bramka nr 100 – Michał Kwiatkowski (CIPR Jantar Rewal)
  • Bramka nr 200 – Krzysztof Andrzejewski (Juniorzy)
  • Bramka nr 300 – Mariusz Wlaźlak (Bizon)
  • Bramka nr 400 – Ireneusz Karbowiak (Young Boyz)
  • Bramka nr 500 – Mateusz Burak (NSR)

 

  • Najlepszy piłkarz młodego pokolenia Rewaligi – Antoni Pawłowski (Juniorzy)
  • Najlepszy piłkarz starszego pokolenia Rewaligi – Krzysztof Przybyszewski (Oldboje)
  • Najlepszy bramkarz Rewaligi – Mariusz Kupicz (Muzeum Trzęsacz Hattrick Pub)

Wydział Centrum Informacji Promocji Rekreacji Gminy Rewal – organizator Rewalskiej Amatorskiej Ligi Futsalu serdecznie dziękuje wszystkim, którzy pomogli przy organizacji Rewaligi 2014/2015.

Szczególnie dziękujemy Panu Robertowi Skraburskiemu Wójtowi Gminy Rewal, Lokalnej Grupie Działania „Gryflandia”, Adrianowi Żoła z Agencji Ubezpieczeniowej Mewa, Restauracji Robinson Crusoe oraz firmie Komandor za wsparcie finansowe imprezy.

Wyniki poszczególnych kolejek, tabele rozgrywek i klasyfikacje króla strzelców znajdą Państwo tutaj:

http://rewal.pl/index.php/turysta/sport/rewaliga-14-15
Zapraszamy na forum na facebooku: www.facebook/Rewaliga

5 edycja Rewalskiej Amatorskiej Ligi Futsalu wystartuje już w październiku.
Chętne zespołu już dziś zapraszamy do udziału w rozgrywkach.

1 komentarz

  1. Parafrazując Tyma – kompletnie się na sporcie nie znam, więc chętnie się na ten temat wypowiem:
    bardzo ładnie, po polsku i zgodnie z normą jest mówienie o człowieku najpierw imieniem, potem nazwiskiem.
    Mówienie najpierw nazwiskiem, potem imieniem jest niesympatyczną, typowo szkolną i niepotrzebną naleciałością z epoki przed komputerowej.
    Teraz na listach obecności program komputerowy nas sprawnie organizuje w miarę potrzeby nie tylko alfabetycznie, ale można sobie pewnie wybrać kryterium wzrostu osobnika czy długości imienia.
    Ku pamięci: na Węgrzech i w Wietnamie najpierw nazwisko, potem imię.
    U nas odwrotnie.

  2. Niestety nie mogłem być obecny, gdyż córka grała w turnieju tenisowym w Szczecinku, ale gratuluję wszystkim, którym się chce. Widzę po wynikach, że mój nos mnie nie zawiódł i wygrał zespół, na który stawiałem w zakładach(?!) u Pani Asi Błachuty. Jeszcze raz brawo, brawo, brawo !!!

Dodaj komentarz