Ze smutkiem informujemy, że zaczyna sprawdzać się najgorszy scenariusz rozwoju wypadków w gminie Rewal. Wczoraj późnym wieczorem okazało się, że kancelaria komornicza z Poznania rozpoczęła zajmowanie gminnego mienia na poczet niespłaconego długu wobec jednego z parabanków.

Jak już informowaliśmy na łamach Widoków, z zadłużenia sięgającego na koniec 2014 roku 150 milionów złotych ponad jedna trzecia to zobowiązania wobec tak zwanych parabanków, z którymi bardzo trudno negocjuje się wszelkiego rodzaju ugody. Okazało się, że jeden z nich – Magellan SA – poprzez kancelarię komorniczą zaczął zajmować mienie należące do gminy. Na początku zajęto słynne szkielety wielorybów na głównym placu w Rewalu, których wartość szacowana jest na prawie milion złotych.

Na tym niestety nie koniec. Jeżeli do Świąt dług, sięgający wobec tego wierzyciela ponad 30 milionów złotych, nie zostanie spłacony, wówczas zajmowane przez komornika będą kolejne obiekty. Na drugim miejscu na liście znajdują się podobno ławeczki Małego Księcia oraz Romea i Julii. W dalszej kolejności zajmowane mają być: toaleta publiczna przy przystanku autobusowym w Pobierowie, Aleja Partytur w Trzęsaczu, dworzec kolejowy w Śliwinie oraz gminne działki przy latarni morskiej w Niechorzu. W tym ostatnim przypadku problem jest o tyle duży, że na części z nich obowiązują dzierżawy. Nie ma natomiast zagrożenia, aby zajęte zostały torowiska naszej „ciuchci” oraz pozostałe dworce.

Demontaż wielorybów zaplanowano na czwartek. Dziś ma zostać ustalona kwestia praw autorskich, bowiem zgodnie z zawartą umową twórca tych rzeźb przestrzennych zastrzegł sobie, że mogą stać tylko w tym konkretnym miejscu, a za zmianę lokalizacji przewidziane są kary umowne. Po stronie autora stoi ZAiKS, który przyjął nieprzejednaną postawę, co może oznaczać kolejne, nieplanowane koszty dla gminy.

Wiele wskazuje na to, że środa będzie ostatnim dniem, aby uwiecznić wieloryby na pamiątkowej fotografii. Będzie to też szansa, aby się przekonać, na ile zostały pozytywnie przyjęte przez mieszkańców. Czy w przedświątecznej pogoni przyjdą przykuć się łańcuchami w geście protestu, czy raczej pomogą w demontowaniu? A może kwietniowe chłody przegonią wszystkich? Postaramy się wkrótce podać więcej szczegółów.

1 komentarz

  1. Ten artykuł to oczywiście żart z okazji 1 kwietnia. Sądząc po ilości odczytań, lajków, komentarzy (także na żywo), czy nawet telefonów do nas wiemy, że Wam się spodobał i rozbawił. Na następny trzeba będzie zaczekać cały rok, chyba że życie pozwoli nam napisać w międzyczasie wiele innych, zabawnych artykułów.

Dodaj komentarz