Sekty w języku polskim to formacje stanowiące zupełnie inną formę religijną niż religie i wyznania. Obecnie to słowo ma raczej negatywne konotacje ze względu na liczne przykłady naruszenia prawa przez wyznawców czy liderów wielu sekt działających na naszym globie. I raczej w tym drugim ujęciu należy rozpatrywać „Sektę z Rewala”.

Od razu informuję, że nie powstała na naszym terenie żadna nowa formacja religijna. Jest to nazwa, jakiej użyli radni PO w Łodzi wobec kilku swoich kolegów z rady po tym, jak Jarosław Berger z SLD wyraził w lutym ubiegłego roku obawy, że Łódź utraci płynność finansową i komornik zajmie konta miasta. Powoływał się wtedy na przykład naszej gminy. Stąd reakcja radnych PO, którzy Bergerowi i jego kolegom z SLD i PiS przypięli łątkę „Sekty z Rewala”.

To dość chwytliwe pojęcie funkcjonowało w łódzkich mediach przez kilka tygodni. Do historii Rady Miasta Łodzi przeszedł happening zorganizowany 19 marca 2014 roku przez radnych PO. Stworzyli na korytarzu przed wejściem na salę obrad plażę z leżakami, klapkami, ręcznikami i nazwiskami członków „sekty”. Nad wszystkim dumnie stała zielona tabliczka z napisem „Rewal” wykonanym białymi literami – niczym dawne tablice miejscowości.

Jak każdy twórczy przejaw działalności polityków także i ten zginął śmiercią naturalną. Tym nie mniej hasło „Sekta z Rewala” wśród mieszkańców Łodzi jest rozpoznawalne do dziś. Niektórzy mawiają, że nie ważne, jak mówią, byleby mówili. I coś w tym jest. Warto jednak się zastanowić, jaki jest obecnie wizerunek naszej gminy wśród tych, którzy potencjalnie latem mogliby przyjechać do nas na wczasy, czyli polskich turystów.

Zobacz więcej

1 komentarz

  1. hasło : sekta z Rewala to świetny tytuł na kryminał albo thriller, fajny historia może się za tym kryć, intrygujące…

Dodaj komentarz