Może trudno w to uwierzyć, ale już po raz czternasty w Niechorzu w sobotę odbyło się Święto Śledzia Bałtyckiego. Idea, której ojcostwo mogą śmiało zapisać na swoje konto członkowie Stowarzyszenia Miłośników Tradycji Rybołówstwa Bałtyckiego, początkowo nieśmiało budowała swoją renomę a obecnie przekształciła się w jedną z najważniejszych imprez letnich w gminie Rewal.

Wpływ pogody na frekwencję

Tegoroczna edycja była szczególna, gdyż odbywała się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Niemiłosierny upał dawał się we znaki zarówno turystom, jak i organizatorom. Odbiło się to na frekwencji, która była nieco niższa niż choćby w roku ubiegłym. Zanotowano kilka przypadków omdleń, na szczęście nic poważniejszego nikomu się nie przytrafiło. Nie wpływa to jednak na ogólną ocenę, że impreza była ze wszech miar udana. Ci, co mimo żaru z nieba przyszli na teren parku przy Muzeum Rybołówstwa Morskiego, na pewno nie żałowali. Jak zwykle zadowoleni byli smakosze dobrej ryby – smażonej i wędzonej, ale również miłośnicy muzyki szanty, gdyż na scenie pojawiły się popularne zespoły: Mark Twain i Majtki Bosmana. Przyjemność swoim fanom sprawił chór Amber Singer, który tego popołudnia także zaprezentował się na niechorskiej scenie.

Pod względem frekwencji dopisali ważni goście. Był wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Jarosław Rzepa i wójt gminy Rewal Robert Skraburski. Pojawili się też nasi radni oraz sołtys Niechorza – Wojciech Pawluk. Warto dodać, że nagrodę główną w konkursie potraw rybnych ufundował senator Sławomir Preiss. To pokazuje rangę festynu, jaką wypracował sobie przez te kilkanaście lat.

Rywalizacja kulinarna

Tradycyjnie najważniejszym punktem imprezy był konkurs kulinarny na najlepszą potrawę rybną i najlepszą potrawę ze śledzia. Tutaj zgłoszonych dań było dwukrotnie mniej niż w ubiegłym roku, co jednak wcale nie oznaczało niższego poziomu. Najlepszą potrawę rybną przygotował Jacek Sawinda, który zaprezentował jurorom rybną zupę. Z kolei w kategorii „śledziowej” triumfowała Aleksandra Budner-Wachowiak z daniem o chwytliwej nazwie „Przysmak Gieniusia”. Trzeba przyznać, że pani Ola ma rękę nie tylko do gotowania, ale też do nazw. To właśnie ona jest autorką „Niechorskich koreczków Neptuna”, które zostały wpisane na listę kulinarnego dziedzictwa województwa zachodniopomorskiego.

Wyniki konkursu kulinarnego

kategoria rybna:

1. Jacek Sawinda – zupa rybna

2. Wojciech Ciupiński – sushi z dorsza

3. Lidia Słoniewska – kolorowa sałatka

kategoria śledziowa:

1. Aleksandra Budner-Wachowiak – Przysmak Gieniusia

2. Bronisława Nawrocka – śledzik dolnośląski

3. Lidia Słoniewska – klopsiki śledziowe

Cegiełki na ratowanie łodzi

Innym ważnym wydarzeniem podczas Święta Śledzia Bałtyckiego była sprzedaż cegiełek na ratowanie łodzi zalewowej, która znajduje się pod opieką niechorskiego muzeum. Obecnie brakuje pieniędzy na niezbędną konserwację tego eksponatu. Inaczej łódź rozsypie się w przeciągu najbliższych kilkunastu, może dwudziestu kilku miesięcy. Jak podali organizatorzy, podczas sobotniej imprezy zebrano ze sprzedaży cegiełek około 500 złotych, co można uznać za dobry początek. Wszystkich chętnych do wsparcia akcji zapraszamy do kontaktu ze Stowarzyszeniem Miłośników Tradycji Rybołówstwa Bałtyckiego lub z muzeum w Niechorzu. Natomiast na kolejne Święto Śledzia można śmiało zapraszać na przyszły rok.

Dodaj komentarz