Na ostatnim zebraniu wiejskim jednym z poruszonych tematów był plan wycinki starych drzew w centrum Rewala. Najwyraźniej niektóre są chore i zagrażają bezpieczeństwu. Na ten temat wywiązała się gorąca dyskusja i okazało się, że w zamiłowaniu do starych drzew mieszkańcy Rewala są zgodni. Pomimo różnic dzielących naszą społeczność większość z nas chciałaby ocalić to, co jeszcze zostało.

Trudno się dziwić, Pobierowo, Niechorze i Pogorzelica są zdecydowanie bardziej zadrzewione, a Rewal z roku na rok coraz bardziej „łysieje”. Na wspomnianym zebraniu wiejskim pojawiły się głosy, że to dendrolog a nie urzędnik powinien decydować o tym, czy drzewo kwalifikuje się do wycinki oraz, że na każde wycięte powinno sadzić się 20 nowych drzew.

Można by długo na ten temat pisać, ale chciałem Państwa zaprosić na małą, bardzo osobistą wycieczkę. To krótki spacer po Rewalu połączony ze zwiedzaniem drzew, które oglądam od dzieciństwa, które zawsze będą kojarzyć mi się pozytywnie. Udało mi się je uchwycić na fotografiach, zanim urzędniczym dekretem zostaną uznane za „niebezpieczne”. Z pewnością Państwo również macie takie „swoje ulubione” drzewa, jeżeli udało się Wam je sfotografować, przyślijcie je nam na adres: widokirewal@gmail.com, dodamy je do naszej galerii.

1 komentarz

  1. To prawda.Rewal ma coraz mniej drzew.Co roku znikaja nastepneA moze pomyslec o nowych nasadzeniach, o utworzeniu nowych parkow?

  2. Super, bardzo dobry temat. Można też pomyśleć, jak pomóc kasztanom, które co rok są słabsze – tu też miałby coś do powiedzenia dendrolog. A musimy tez pamiętać, że im więcej drzew, tym więcej pszczół, a im więcej ich, tym więcej szans mają na przeżycie, które od kilkunastu lat są zagrożone.

  3. Problem dotyczy chyba wszystkich miejscowości naszej gminy. W Pobierowie niemal na każdym zebraniu wiejskim jest poruszany temat wycinki drzew. Jednak głosy mieszkańców w obronie drzewostanu są słabo słyszalne…. Nawet zapisy planu zagospodarowania mówiące o ochronie tzw, zieleni wysokiej niewiele znaczą. Przykładem jest tu wycinka drzew przy ośrodku zdrowia. Wycinka przeprowadzona legalnie, zgodnie ze wszelkimi zezwoleniami. Ale dlaczego te zezwolenia zostały wydane, nadal pozostaje tajemnicą.

  4. Z tego co się orientuję, wycinka drzew jest na wniosek zainteresowanego który składa wniosek. Co do ekspertyzy super , jestem za, tylko że taka ekspertyza to koszt 1000 – 2500. Licząc 50 drzew rocznie to już suma 50 000. Kto ma za to płacić ? Nie ma na remonty ulic, chodników czy zapewnienia bezpieczeństwa nie mówiąc o kosmicznym długu gminy. Znowu temat z kapelusza. Sami się wybudowaliśmy, drzewa wycięliśmy a teraz wypominamy innym ?

  5. Robiłam w ubiegłym roku badanie 3 drzew, zapłaciłam 300zł, oczywiście nie potrzebowałam na to dokumentacji, pewnie wtedy koszt byłby większy, ale po co dokumentacja, jeśli i nie wycięcie, i wycięcie to kwestie wyboru człowieka. Jeśli drzewo może stanowić zagrożenie – warto się upewnić, czy rzeczywiście. Ale podstawowa zasada powinna być taka – wycinać jak najmniej, drzewa rosną dłużej niż żyje człowiek, wystarczy trochę pokory i szacunku do świata.

  6. chodziło mi o to czy było to na „oko” czy jakimś sprzętem 🙂 bo na oko robi to również każdy urzędnik. Drzewa bardziej wartościowe można ująć ochroną chociażby pomnikową. Może warto porozmawiać o tym z radą sołecką, która również mogłaby opiniować usunięcie drzew ze swoich miejscowości , choć zastanawiam się czy byłoby to zgodne z przepisami.

    • sprzętem oczywiście, – sądzę, że duże koszty, o których Pan wspominał może generować przygotowanie ekspertyzy, pełnej dokumentacji – ale w przypadku drzew, nie-pomników w Rewalu to nie jest konieczne. Zresztą w gminie mamy specjalistę dendrologa, potrzebuję on jednak w walce o drzewa sprzętu do badania i – co najważniejsze – naszego wsparcia, mieszkańców, którzy wyrażą wolę, że nie chcą żyć na łysinie bezdrzewnej.
      Jest nawet pomysł, propozycja, aby te najpiękniejsze i najwartościowsze objąć ochroną, oznaczyć jako pomniki. O tym warto pomyśleć. Oczywiście, że Rada Sołecka w Rewalu opiniuje wycięcie drzew, ale i ona musi mieć wsparcie w opinii publicznej. Stąd dyskusja na zebraniu właśnie się wzięła.

  7. Waldemarze myślę że chodzi o drzewa zdrowe które rosną np. na granicach działek lub na skwerach i nikomu w niczym nie przeszkadzają , no chyba że chodzi o wygodę jesienią [grabienie liści].

  8. Szanowna Redakcjo, a może zróbmy coś? Może pociągnijmy temat drzew? Zbierzmy opinię i podpisy. Może kilka z naszych drzew zróbmy pomnikami przyrody – jest to absolutnie wykonalne – jestem po rozmowie z urzędnikiem na ten temat. Możemy też pisemnie poprosić UG o ratowanie kasztanowców, które szrotówek wykańcza, a za niewielkie pieniądze można próbować je uratować? Stowarzyszenie Aktywni Kulturalnie z pewnością się dołączy do akcji. Poprosimy Uniwersytet III Wieku, chórzystów, szkołę, przedszkolaków – w kupie siła:) Możemy zorganizować konkurs rysunków albo fotografii?

Dodaj komentarz