Nasze miejsce na ziemi wyznacza los
Dzieje tworzymy sami
Pamięć o nas jest w sercach innych

W piątek 10 listopada odbyło się uroczyste odsłonięcie Pomnika Niechorskich Osadników. Uroczystość rozpoczął Sołtys Niechorza Wojciech Pawluk vel Mikołajczuk, który przywitał przybyłych gości a następnie oddał głos Panu Damianowi Zielińskiemu – nauczycielowi historii, który opowiedział o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, którego rocznica przypada 11 listopada.

Po tym wprowadzeniu głos zabrał ponownie Pan Sołtys, który opowiedział o niezwykle trudnych początkach osadników na tym terenie. Początkowo Niechorze zwane było Horzewem, pierwszym osadnikiem, których to przyjechał 6 czerwca 1945 roku był Pan Leon Urban. Od jesieni 1945 do końca 1946 roku Państwowy Urząd Repatriacyjny kierował tutaj ludzi z kresów wschodnich, wielkopolski i polski centralnej. Przybywali również zesłańcy z Syberii i Kazachstanu a także żołnierze I i II Armii Wojska Polskiego. W protokole sołtysa Niechorza Tadeusza Sakwy z dnia 1 grudnia 1945 można przeczytać „Wieś Horzewo do października 1945 była zajmowana przez wojska radzieckie, które przeprowadziły zbiór zboża. Osadnikom pozwolono dopiero osiedlać się po zbiorach, to też ludzie ci nie mogą oddać świadczeń rzeczowych, ale proszą też o przydziały, które mogłyby zapewnić minimum egzystencji”. Pierwszy spis ludności polskiej przeprowadzono 14 lutego 1946.Wykazano w Niechorzu 118 osób.1947 to 194 osoby,1948 to 477 osób, 1950 rok to 495 osób, 1965 rok 600 osób.

Wojciech Pawluk zakończył swoje przemówienie słowami: „Wielu z nas tu zebranych jest kolejnym pokoleniem niechorskim osadników. Ci najmłodsi to piąte i szóste pokolenie. Mając na względzie pamięć o naszych rodzicach, dziadkach, pradziadkach spotkaliśmy się tutaj, aby oddać hołd tym wszystkim niechorskim osadnikom, którzy przyjeżdżając do Niechorza ciężką pracą stworzyli własną małą ojczyznę. Każdego dnia utrwalali niepodległość poprzez zwykłe życie.

Wśród uczestników uroczystości byli pierwsi osadnicy Niechorza: Seweryna Wójcik, która przyjechała 1946 r, Franciszka Wal (przyjazd na przełomie 45/46 roku), Helena Kosior oraz  Joanna Wohlert, która wraz z Sołtysem przecięła wstęgę.

Rada Sołecka Niechorza otrzymała pieniądze na odnowienie pomnika w ramach konkursu organizowanego przez Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski ale kwota ta (10000 zł) została powiększona o datki mieszkańców i sponsorów. Sołtys Wojciech Pawluk vel Mikołajczuk wyraził wdzięczność wszystkim zaangażowanych w szczególności zaś podziękował wykonawcom prac: Edwardowi Stefanowiczowi, Piotrowi Stefanowiczowi i Markowi Wiszniewskiemu oraz autorce sentencji umieszczonej na płycie pomnika Anecie Krawczuk.

Dodaj komentarz