Podczas czwartkowego spotkania Komisja Finansowa RG musiała stawić czoła bardzo poważnej kwestii. Trzeba było zastanowić się nad niezwykle kruchą przyszłością kolejki wąskotorowej. Jeszcze niespełna rok temu mogliśmy usłyszeć o świetlanej teraźniejszości i przyszłości Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej.

Podobnie wiosną, podczas wyborczego zebrania wiejskiego w Rewalu, usłyszeliśmy od Wójta Roberta Skraburskiego kilka pięknie brzmiących zdań: „My konsekwentnie rewitalizujemy kolejkę. Dzisiaj odbywały się odbiory. Kolejne dworce zostały już oddane do użytkowania. Przekazywane są naszej spółce i lada dzień będą wydzierżawione. (…) Pracujemy w tej chwili na ostatnim dworcu. Tylko tu w Rewalu trwa inwestycja. Myślę, że pod koniec maja, może trochę wcześniej, dworzec będzie oddany do użytkowania.” Mamy już połowę czerwca i okazuje się, że to wszystko były bujdy na resorach lub też wspomnienia z obłoków krainy fantazji.

Ile jeszcze brakuje? Bardzo wiele.

Największy problem dotyczy kwestii rozliczenia projektu „Rewitalizacja zabytkowej linii Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej – remont budynków i budowli wraz z zagospodarowaniem terenu.” Termin zakończenia rzeczowego inwestycji mija z końcem bieżącego miesiąca, zaś zakończenia finansowego – z końcem lipca. Tymczasem w rzeczywistości końca inwestycji… nie widać. Aby ukończyć projekt w formie przewidzianej w umowie na dofinansowanie, trzeba wydać jeszcze 7 577 712,19 złotych. Kwota ta nie jest zabezpieczona w budżecie i nie widać szans, na jej pozyskanie. Obejmuje ona, oprócz istniejących niezapłaconych należności, m.in.:

– koszt ukończenia remontów i budów dworców kolejowych (gotowy jest tylko ten Pogorzelicy);
– koszt umundurowania;
– koszt wyposażenia poczekalni, punktów informacji turystycznej oraz pokoi rekreacyjnych;
– koszt biletomatów, komputerów, telefonów oraz monitoringu;
– koszt wykonania modeli kolejek do części ekspozycyjnej;
– koszt ukończenia remontu taboru – przede wszystkim parowozu;
– koszt przebudowy węzła w Niechorzu.

Biletomaty będą po sezonie

Mimo braku pieniędzy na pokrycie wymienionych kosztów, wciąż są prowadzone przygotowania pod kolejne przetargi, m.in. na zakup wspomnianych biletomatów. Ogromną bolączką spółki jest fakt, że ok. 1/4 klientów jeździ ciuchcią „na gapę”, ponieważ konduktorzy nie wyrabiają się ze sprzedażą biletów. Jak twierdzi przewodniczący Komisji Budżetowej Paweł Żoła „problem w tym, że pierwsze automaty do biletów pojawią się na naszych dworcach dopiero pod koniec sierpnia. Oczywiście, jeśli będą chętni do wzięcia udziału w przetargu niezrażeni kiepską reputacją gminy.” Szanse, że zwiększy się tym roku skuteczność egzekucji opłat za przejazd, są zatem znikome.

Pismo… rozpaczy?

Wójt Gminy Robert Skraburski wysłał 13 maja br. pismo do marszałka województwa z prośbą o przesunięcie terminu rozliczenia o 5 miesięcy. Nie ma jednak gwarancji, że marszałek się do tego pisma przychyli, skoro wciąż do Urzędu Gminy nie dotarła odpowiedź. Trzeba też pamiętać, że do prawidłowego rozliczenia projektu konieczne jest uregulowanie wszystkich zaległości finansowych. Tymczasem trwają jeszcze spory sądowe z poprzednim wykonawcą – firmą HUSAR.

W tym miejscu rodzi się pytanie, czy jest w ogóle sens finalizować inwestycję, skoro wszystko wskazuje na to, że i tak będziemy zmuszeni zwracać pieniądze uzyskane z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na rewitalizację kolejki. Jest to niebagatelna kwota 14 390 517,30 złotych. Jeśli projekt nie zostanie pozytywnie rozliczony, to wówczas automatycznie z końcem roku o tyle zwiększy się nasze już i tak niemałe zadłużenie.

Niełatwa sytuacja spółki

W bardzo trudnej sytuacji powyższe informację stawiają gminną spółkę, która wprawdzie w ubiegłym roku osiągnęła sporo ponad milion złotych przychodu, jednak wcale nie oznaczało to dochodu. Podliczając wszystkie koszty „ciuchcia” zakończyła rok na nieznacznym minusie. Ratunkiem miało być oddanie do użytku budynków dworcowych, których dzierżawa miała zasilać konto spółki – już wiadomo, że to raczej pobożne życzenia – oraz zwiększenie przychodów z biletów, ale na biletomaty czy kasy biletowe też nie ma na razie co liczyć.

Z braku pieniędzy, wciąż nie udaje się dokończyć remontu parowozów, które mogłyby podnieść atrakcyjność wąskotorówki. Istnieje bowiem ryzyko, że przy obowiązujących cenach biletów część turystów, która jechała ciuchcią w roku ubiegłym, w tym już się w taką podróż nie wybierze.

Na razie wstrzymujemy wydatki

Na chwilę obecną rekomendacja Komisji Budżetowej jest jasna: „dopóki nie będzie pozytywnej odpowiedzi z Urzędu Marszałkowskiego w sprawie przesunięcia terminu rozliczenia, wszelkie wydatki mają zostać wstrzymane.” Wydaje się, że jest to pierwszy głos rozsądku związany z nieprzemyślaną inwestycją, która pochłonęła już 43 712 292,98 złotych (dofinansowanie pokrywa mniej więcej 1/3 obecnie poniesionych kosztów). Trzeba sobie jasno powiedzieć, że pochłonie kolejne bez względu na to, czy trzeba będzie zwracać dotację, czy nie.

Znów chciałoby się zacytować Wójta z rewalskiego zebrania wiejskiego: „Naszą najważniejszą inwestycją jest rewitalizacja kolei wąskotorowej. Regionalna Izba Obrachunkowa twierdzi, że tego nie ma, że możemy tego dalej nie robić i zapłacić 15 milionów zwrotu do Unii Europejskiej. (…) Nie wiem, o co chodzi Regionalnej Izbie Obrachunkowej.” Najwyraźniej widać, że RIO się wcale nie uwzięło na nas, tylko twardo stąpa po ziemi.

1 komentarz

  1. Jest na to rada, gdyż pieniądze leżą na ulicy i wystarczy się po nie schylić. Należy wywłaszczyć mieszkańców Gminy Rewal posiadających jakiekolwiek nieruchomości a uzyskane dzięki temu obiekty – sprzedać. Wszak dobro Gminy winno być ważniejsze, niż dobro jednostki.

  2. Skoro trzeba wydać 7,5 mln po to, żeby nie oddawać 14,5 mln, to chyba logicznie myśląc te 7 mln jest ” do przodu ” . Skoro poszedł wół, to niech idzie i cielę. Nie ma sensu przy tej okazji przypominać jak bezsensowna to była inwestycja ( bo była ), tylko trzeba się skupić na jak najmniejszych stratach.

  3. Niestety,nie ma gwarancji, że wydając 7,5 nie będziemy musieli oddać także tych 14,5. W tej kwestii nie ma dobrych rozwiązań.

  4. Szanowny Przemku. W imieniu Zarządu i pracowników Spółki, w celu przekazania rzetelnych informacji na temat działalności Spółki, jak też planów rozwojowych zapraszamy Cię do tymczasowej siedziby, która znajduje się w Gryficach, przy ul. Błonie 1. Jednocześnie prosimy o powstrzymanie się od rozpowszechniania nieprawdziwych treści.

    • Bardzo nam miło, że przedstawiciele spółki czytają nasz portal! Dziękujemy także za zaproszenie, choć to smutne, że siedziba gminnej instytucji znajduje się poza naszą gminą. Powyższy artykuł został napisany zgodnie ze stanem wiedzy posiadanym przez komisję finansową Rady Gminy oraz pracowników Urzędu Gminy. Jeśli zdaniem przedstawicieli NKW sp. z o.o. istnieją podejrzenia co do nieprawidłowości niektórych danych zaprezentowanych w artykule, to sugerujemy możliwie szybko wyjaśnić je bezpośrednio z Urzędem Gminy i Radą Gminy, gdyż, jak widać, w najbliższym czasie te instytucje będą musiały podjąć niezwykle istotne dla wąskotorówki, a zarazem dla całej gminy decyzje. O wnioskach z tych wyjaśnień chętnie na naszych łamach napiszemy.

  5. Jako mieszkańca tej gminy bardzo proszę o wskazanie przez Nadmorską Kolej Wąskotorową Sp. z o. o., które treści są nieprawdziwe. Rewitalizacja kolejki znacząco wpłynęła na kształt finansów gminy i tym samym nas, mieszkańców komfort życia w sferze inwestycji publicznych. Nie znamy również planów rozwojowych, to może spółka nas trochę oświeci ?

  6. Pozwólcie przedstawiciele spółki Nadmorska Kolej Wąskotorowa Sp. z o.o. że zadam Wam proste pytanie (zapytam najprościej, jak się da, odpowiedzcie w miarę swoich możliwości na temat, jeśli macie cojones niezbędne do mówienia prawdy): Zatem, co odnotowaliście za miniony rok – ZYSKI, czy STRATY?

  7. Przeczytałam ten tekst dziś i tak sobie myślę, że kilka osób, które podejmowały decyzje, wydawały OGROMNE pieniądze – zapomniały kupić kartkę i ołówek, żeby policzyć, zastanowić się, rozważyć możliwości, szanse i konsekwencje – to takie smutne, że z powodu głupiej, małej oszczędności gmina pikuje po torach w dół. Aż chciałoby się usłyszeć teraz: tak, jestem za to odpowiedzialny/a, tak, ta sprawa mnie przerosła, nie znam się na tym, PRZEPRASZAM. Nie zasłużyłe/am na moje niemałe wynagrodzenie. Moja praca była zła. Wstydzę się tego.

    • Jestem za to odpowiedzialny. Przepraszam, że w 2010 roku, w listopadzie, miesiąc po wyborze na radnego kadencji 2010-2014, nie miałem w sobie tyle żaru, pomysłów i sprytu, żeby odwieźć Radę od decyzji o rewitalizacji kolejki wąskotorowej. Moje wyliczenia, podawane przykłady czy wreszcie zwykły chłopski rozum okazały się nieprzekonujące. Zadowoliłem się tym, że przecież próbowałem, więc jestem usprawiedliwiony, ale należało zrobić więcej. Nie pociesza mnie fakt, że dług gminy (choć fałszywie przedstawiany) już przed tą decyzją wynosił 70 mln zł, więc moja odpowiedzialność dotyczy tylko jego części. Mam świadomość jak wiele nie zostanie z tego powodu zrobione. Przepraszam Jolę, że jeszcze długo nie będzie miała chodnika. Przepraszam Bogdana, że jeszcze trochę musi poczekać na oświetlenie. Wstydzę się tego idiotycznego projektu od bezsensownych dworców, źle zaprojektowanych peronów, po lokomotywę zużywającą 120 l na 100 km. Wstydzę się tej cholernej megalomanii. Tylko co można zrobić dzisiaj ? Trzeba to jakoś dokończyć, wyszykować, dbać i chociaż próbować być dumnym. Ale trzeba również patrzeć na koszty tej spółki, która chełpiąc się przewożeniem dziesiątek tysięcy pasażerów nadal jest na minusie.

      • A może by tak kolejkę potraktować tak jak zwykły produkt marketingowy i tak jak Alior Bank wykorzystać do promocji jakiegoś dużego koncernu lub spółki. Np. Polsat z Plusem mogli by wykupić długi kolejki w zamian za wyłączność na dysponowanie całym projektem. Reklamy w stylu „Lato z Plusem”, „Rewal na Plus”, „Nad morzem zawsze na Plusie”, „Pociąg z Plusem” i związane z tym krótkie dynamiczne filmiki promujące Cyfrowy Polsat i Plus z udziałem wczasowiczów, rewalskiej kolejki i tym podobne. Może czas zacząć rozmawiać nad wypuszczeniem obligacji kolejowych, które wykupi jakaś spółka lub dosłownie odsprzedać za długi pakiet większościowy. Krótko mówiąc należy totalną klapę przekuć w sukces.

  8. Nie wiem czy będzie to pocieszeniem dla Pana Jacka ale z wielu fantastycznych projektów na które nas nie stać I nie było stać nigdy, kolejka była chyba najtańsza i może kiedyś będzie zarabiać.Gdyby się Panu udało powstrzymać ten projekt, realizowany byłby inny np. pływające ogrody albo skocznia dla narciarzy wodnych. Teraz trzeba zjeść tę żabę choć nikt nie ma na to ochoty.

  9. To w końcu, kto robił te dodatkowe wydatki i na co ? Chyba nam, jako zbiorowości to się podoba, bo wójta wybraliśmy tego samego, więc o co chodzi ? /sarkazm, żeby było jasne/

Dodaj komentarz