Przy pięknej, słonecznej pogodzie po raz ostatni w majowy długi weekend Koło Wędkarskie „Liwia” zorganizowało tradycyjne zawody na kanale dzielącym Niechorze i Pogorzelicę. W trzech kategoriach w niedzielę 3 maja rywalizowały 32 osoby, które wyciągnęły z wody ryby o łącznej wadze 117,5 kg.

Majową tradycję z wędkowaniem utrzymywano w Niechorzu przez lata. Dlatego fakt, że tegoroczne zawody były tymi ostatnimi, miał pewien wpływ na nostalgiczną atmosferę wśród uczestników. Każdy chciał być tym historycznym, ostatnim zwycięzcą. Ta sztuka udała się Eugeniuszowi Barańskiemu, który triumfował także przed rokiem. W niedzielę do wygranej potrzebował złowić ryby o łącznej wadze prawie 7,5 kg. Wyprzedził Mariusza Zmudę oraz Marka Kaźmierczaka.

Juniorzy, podobnie jak dzieci, rywalizowali w formule otwartej, czyli mogli startować także goście niezrzeszeni w KW „Liwia”. Tutaj najlepszy okazał Miłosz Magdziak, który wyciągnął ryby o łącznej wadze 4,34 kg. Na drugim miejscu uplasował się Dawid Magdziak, zaś na trzecim Michał Pawluk.

Dzieci (rocznik 2004 i młodsi) toczyły niezwykle zacięty bój, ale nie o wygraną, bowiem całą stawkę niemal zdeklasowała niewiasta – dziewięcioletnia Milena Wronkowska, której wynik to 4,6 kg, co dałoby jej wygraną także wśród juniorów. Na drugim stopniu podium znalazł się Igor Wiszniewski, który nieznacznie wyprzedził Jakuba Serbina.

Koniec majówkowych zawodów nie oznacza, że wiosną nasi wędkarze przestaną organizować zawody. Prezes KW „Liwia” Edward Stefanowicz uspokaja wszystkich miłośników wędkarstwa: „Od przyszłego roku rywalizować będziemy w kwietniu. Chcemy, aby była to jedna z dwóch eliminacji do Mistrzostw Koła. Do tej pory mistrzem zostawał tylko triumfator zawodów październikowych. Teraz chcemy to zmienić.”

Wszystko wskazuje zatem na to, że w październiku poznamy ostatniego Mistrza Koła Wędkarskiego „Liwia” wyłanianego na podstawie tylko jednych zawodów.

Dodaj komentarz