Wczoraj, 28 kwietnia w  Urzędzie Gminy Rewal odbyło się spotkanie samorządowców okolicznych gmin z posłem na Sejm RP Tadeuszem Arkitem – współautorem tzw. ustawy śmieciowej, który przyjechał nad morze na zaproszenie naszego przedstawiciela w parlamencie – Konstantego Tomasza Oświęcimskiego.

posel_arkitArkit po raz drugi

Była to już druga wizyta posła Arkita w gminie Rewal. Poprzednia zaowocowała wprowadzeniem wielu zapisów postulowanych przez samorządowców do niedawno znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Być może właśnie dlatego na wtorkowe spotkanie licznie przybyło szerokie grono przedstawicieli samorządów z Rewala i kilku ościennych gmin, którzy przyjęli zaproszenie posła Oświęcimskiego.

O kombinatorach i opłacie recyklingowej

Poseł Arkit zdecydowanie stwierdził, że jest zwolennikiem płacenia za rzeczywistą ilość wyrzuconych śmieci. Uznał to jednak za rozwiązanie niemożliwe do wprowadzenia, gdyż za dużo osób próbowało „kombinować” i oszukiwać ustawę. Dlatego nowelizacja preferuje rozwiązanie alternatywne, czyli obliczaniu wysokości opłat w oparciu o zużycie wody. Ponadto pan poseł, były burmistrz Libiąża, zwrócił zebranym uwagę na zmiany, które ucieszą kierowców. Chodzi o usunięcie konieczności uiszczania opłaty recyklingowej przy sprowadzaniu aut z zagranicy, co wymogła decyzja Komisji Europejskiej. Niestety, nie wyjaśnił już, czy będzie można się starać o zwrot tej opłaty, skoro od początku była ona sprzeczna z przepisami unijnymi.

spotkanieUjednolicić kolory, zdefiniować nazwy

Podczas spotkania wywiązała się ponadgodzinna dyskusja zebranych z posłem Arkitem. Wątpliwości samorządowców, w tym radnego Bogusława Woźniaka, wzbudzał podział na nieruchomości zamieszkałe i niezamieszkałe, skoro obie generują śmieci. Postulowano także wprowadzenie w ustawie konkretnych definicji wszystkich pojęć, jakie pojawiają się w ustawie, gdyż pole do interpretacji jest nazbyt szerokie. Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Jan Trafny zwrócił uwagę, aby koniecznie minister swoim rozporządzeniem wprowadził jednolite kolory dla poszczególnych typów odpadów, co ułatwiłoby życie szczególnie w miejscowościach turystycznych, gdzie wczasowicze wyrzucają śmieci zgodnie z przyzwyczajeniem a nie miejscowymi zasadami.

Zużycie wody najlepszym rozwiązaniem

Szeroko dyskutowano na temat obliczania wysokości opłat od zużytej wody. Zdaniem wójta Roberta Skraburskiego woda jest najlepszym rozwiązaniem, bo to jedyny skuteczny wskaźnik prowadzenia działalności gospodarczej. Z kolei przedstawiciele gmin typowo wiejskich zwracali uwagę, że u nich woda jest głównie wykorzystywana do celów innych niż w gminach nadmorskich: podlewania, pojenia zwierząt itp. Wiceprzewodniczący Rady Gminy Paweł Żoła zwrócił uwagę na ułomność systemu przeliczania od wody w dużych obiektach mających baseny czy ofertę spa. Zasugerował pozostawienie samorządom szerokiej autonomii w szukaniu rozwiązań problemu, co dość entuzjastycznie podchwyciła większość uczestników spotkania.

Będzie kolejna wizyta

Poseł Arkit niejako na podsumowanie stwierdził, że w najbliższym czasie nie ma co liczyć na kolejną nowelizację ustawy, jednak kilka proponowanych rozwiązań mu się spodobało i będzie starał się je poruszyć w rozmowach z ministrem, aby uregulować je rozporządzeniami. Być może w czerwcu dojdzie nawet do spotkania z udziałem posła Arkita, posła Oświęcimskiego oraz ministra środowiska lub któregoś z wiceministrów oraz lokalnych samorządowców.

 

1 komentarz

  1. Do 2020 w odniesieniu do odpadów z papieru, metalu, tworzyw sztucznych i szkła, pochodzących z gospodarstw domowych i odpadów innego pochodzenia o podobnych właściwościach, udział odpadów przygotowanych do ponownego wykorzystania i recyklingu musi wynieść co najmniej 50% (wagowo)…………….
    Ponieważ limity recyklingu są absurdalnie wyśrubowane i nierealne do wprowadzenia w warunkach wynajmu kwater, czeka nas najpierw proces nakładania kar na źle segregowane odpady, a następnie rezygnacja wielu podmiotów z segregacji, a co za tym idzie wzrost kosztów. Zakłady zajmujące się odbiorem, zastosują własne metody recyklingu, ale będą miały z tego tytułu większe gratyfikacje. I tu unaocznia się istota biznesu. A owce, jak to owce, znowu będą czekały aż wełenka podrośnie w nadziei, że tym razem, gołą dupą świecić już nie będą.

  2. Poseł Arkit zdecydowanie stwierdził, że jest zwolennikiem płacenia za rzeczywistą ilość wyrzuconych śmieci. Uznał to jednak za rozwiązanie niemożliwe do wprowadzenia, gdyż za dużo osób próbowało „kombinować” i oszukiwać ustawę………………………Przepraszam, ale jak czytam takie słowa, to krew mnie zalewa. Traktują nas jak niespełna rozumu niewolników.

  3. Jakoś do tej pory nie brałam udziału w dyskusjach, polemikach WIDOKÓW. Informacja o spotkaniu zrodziła we mnie pewne wątpliwości.
    Skoro ” w najbliższym czasie nie ma co liczyć na kolejną nowelizacje ustawy”, to w takim razie czemu miała służyć wizyta pana posła czy raczej panów posłów? Mam wrażenie, że zaczęła się kampania przedwyborcza.
    Zwolennikami opłaty od zużycia wody są najczęściej przedstawiciele władzy samorządowej czy tej „z wyższej półki”. Dlaczego, bo tak jest raczej wygodnie. Są wszelkie potrzebne informacje i tylko przeliczyć.
    Należałoby rozwiązać problem, co zrobić, aby ludzie „nie kombinowali”. Stwierdzenie, że za dużo takich było, rodzi pytanie. Za dużo – to ile procent? Na jakiej podstawie tak się twierdzi? Czy przeprowadzono badania, czy twierdzi się na podstawie „własnego podwórka”?
    „Zdaniem wójta Roberta Skraburskiego woda jest najlepszym rozwiązaniem, bo to jedyny skuteczny wskaźnik prowadzenia działalności gospodarczej.” – czy wszyscy wytwarzający odpady są podmiotami gospodarczymi?
    Zgadzam się, że „Traktują nas jak niespełna rozumu niewolników.”

  4. Wszystko, co tu napisali komentatorzy, to prawda. Zasada „każdy sądzi po sobie” jest wiecznie żywa. I jeszcze: społeczeństwo to „poddani i ciemny gmin”. Ta wymowna składnia, która pojawia się w języku polityków, a która natychmiast tworzy dystans: „Robimy tak, bo WY…., dlaczego WY….” – polityk to nie MY? A może trzeba zaufać społeczeństwu? Bo grupa jest mądrzejsza niż jeden czy dwóch ludzi. A może mniej lekceważyć, a więcej edukować? Wystarczy wprowadzić ustawę i koniec, temat śmieci powraca tylko przy okazji pieniędzy, a gdzie edukacja i uświadamianie w sprawie zanieczyszczania środowiska, korzyściach z segregacji śmieci? A może edukować dzieci i społeczeństwo poprzez danie przykładu? Można np. w szkole segregować śmieci, w urzędach, ośrodkach użyteczności publicznej, na ulicach… A ilu polityków pochwaliło się tym, co zrobili w sprawie śmieci – poza podpisaniem ustawy i nowelizacji? Można tu jeszcze długo wypisywać, ale sens tego jest taki: nikomu nie zależy na segregacji ani czystych lasach – władzy i politykom zależy, żeby ustawa dała kasę i to jak największą, przy minimalnym nakładzie starań o nią i – co najważniejsze – bez pamiętania o idei, która stała się pretekstem do zmiany przepisów.

Dodaj komentarz