Choć początek zebrania był tak burzliwy, że wydawało się, iż nie wszyscy przybyli zdołają opuścić salę w Śliwinie o własnych siłach, to jednak prowadzącemu spotkanie radnemu Ryszardowi Gutowskiemu udało się opanować sytuację i poprowadzić bez ekscesów wszystko do końca. Końca szczęśliwego dla Jarosława Zelwaka.

W świetlicy przy Alei Lipowej w Śliwinie zebrało się w piątek aż 90 osób, co stanowi 44% wszystkich uprawnionych do głosowania w tej miejscowości. Wysoka frekwencja przełożyła się na sporą ilość kandydatów zarówno na sołtysa, jak i na członków rady sołeckiej. Jedynym zmartwieniem organizatorów było pytanie, czy wszyscy przybyli się zmieszczą w sali. Jakoś udało się tak poustawiać krzesła, że dla większości starczyło miejsc. A kto miejsca nie miał, mógł zasiąść na pufach obok parawanów wyborczych. Gospodarze, a w zasadzie gospodynie, zadbały też o podniebienia zgromadzonych zapewniając świeżo pieczone ciasto oraz kawę i herbatę.

Całe zebranie trwało 2 godziny, ale zaczęło się bardzo nietypowo. Zebrani mieszkańcy wręczyli kwiaty i odśpiewali „100 lat” wójtowi Robertowi Skaburskiemu z okazji imienin przypdajacych właśnie na 17 kwietnia. „W tej miejscowości zawsze jest inaczej i zaczęło się też inaczej” – skwitował całą sytuację solenizant.

Później wszystko szło według scenariusza. O stanowisko sołtysa Śliwina rywalizowały 3 osoby. Obok urzędującej głowy sołectwa kandydowały dwie panie: Marzena Dewor i Małgorzata Sypucińska. Z tej rywalizacji obronną ręką wyszedł wspomniany wcześniej Jarosław Zelwak, który będzie sołtysem już trzecią kadencję.

Wyniki głosowania na sołtysa Śliwina:

Małgorzata Sypucińska – 22 głosy,
Marzena Dewor – 1 głos,
Jarosław Zelwak – 66 głosów.

Liczne było grono kandydatów na członków rady sołeckiej. O 4 miejsca rywalizowało 8 osób, czyli statystycznie sprawę ujmując było dwóch kandydatów na jedno miejsce. Najwięcej głosów uzbierał Antoni Cichorek, który wyprzedził Joannę Lewicką, Artura Białka i Romana Bartczaka. Ta czwórka będzie teraz przez cztery lata wspierała swojego sołtysa w reprezentowaniu interesów Śliwina.

Wyniki głosowania na członków rady sołeckiej Śliwina:

Antoni Cichorek – 62 głosy,
Jadwiga Pekról – 34 głosy,
Artur Białek – 36 głosów,
Joanna Lewicka – 37 głosów,
Marek Gołębiewski – 15 głosów,
Roman Bartczak – 36 głosów,
Beata Mrozowska – 17 głosów,
Sylwia Grygory – 26 głosów.

W dyskusji na zakończenie zebrania wiejskiego najczęściej poruszano sprawę prawdopodobnej lokalizacji w naszej gminie sklepów wielkopowierzchniowych. Mówiono także o niekończącej się inwestycji drogowej na Alei Lipowej. Niekończącej się i to bez widoków na jej zakończenie.

1 komentarz

  1. Niefortunnie w protokole wyborów zabrakło miejsca na możliwość zaprezentowania kandydatom swoich programów. Osobiście, podobnie do wielu Polaków, jestem za uregulowaniem sprawy kadencyjności, i ograniczeniem ich do dwóch. Ta zmiana pozwoliłaby zaniechać „układaniu się” władz i znacznie zwiększyła tempo rozwoju, ponieważ ludzie bardzo by się starali miast domniemać że to kwestia przeznaczenia i lepszych genów. Niestety tę decyzję mogą podjąć tylko władze, a że przeczy ona ich interesom własnym, w naszym kraju nie ma na nią szans.
    Ostatecznie w wolnych wnioskach miałam możliwość przekazania na ręce „nowego” Sołtysa możliwości nawiązania kontaktu z Policją w Gryficach, która po zaznajomieni się z sytuacją wsi zaprosiła nas do współpracy i dofinansowania dzieciom w Śliwinie programu wakacyjnego.
    O zdumienie przyprawiło mnie również przedstawienie nowego Dyrektora GOK, zatrudnionego bez konkursu i nie jest to nawet przeniesieniem w ramach nie tworzenia nowych stanowisk.
    Nadmieniając: w sprawie tworzenia LGR została mi zaproponowana ewentualna możliwość przystąpienia do konkursu (pewnie z kandydatami spod czeskiej granicy), po 15 latach starania się o tę pracę, wykształceniu adekwatnym ze względu na które następuje podwyższenie punktacji projektu, a co za tym idzie bez konieczności zatrudniania firmy z zewnątrz do napisania strategii, która guzik wie o naszych warunkach wewnętrznych.
    Brak logiki.

  2. Ograniczenie kadencyjności władz, Pani Marzeno, nie będzie, o ile w ogóle pojawi się w postaci ustawowego zapisu, dotyczyło Sołtysów, lecz Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Miast. Pierwszy wariant tej ustawy,autorstwa chyba PIS-u, odrzucony lub przebywający w zamrażarce, to rozwiązanie moim słuszne. Utrudnia „dziedziczenie” stanowisk w administracji, tworzenie się różnych grup interesów , czy wręcz korupcjogennych powiązań w środowiskach lokalnych. O ile mi wiadomo, kolejny projekt takiej ustawy, złożył w Październiku 2014 roku Janusz Palikot. Wracając do wyborów sołeckich, brak możliwości zaprezentowania się kandydatów, uważam za niedopuszczalny i fakt, że Jarek Zelwak miał tak zdecydowaną przewagę, mojego poczucia niesmaku nie zmieni.

  3. Dziękuję uprzejmie Panie Jacku. Czasem przy tych swoich przemyśleniach, przeciwnych do wszystkich innych, można się poczuć conajmniej osamotnionym. Jednak jeden wpis wyrozumiały wiele zmienia.

Dodaj komentarz