DOROTA SCHRAMMEK „Horyzonty uczuć”

Dziś (10 sierpnień) godzina 17.00, na rogu ul.Grunwaldzkiej i Mickiewicza

 

Pobierowo, małe miasteczko nad Bałtykiem. Pensjonat prowadzony przez Matyldę, która jest jednocześnie sołtysem. Sezon turystyczny. Do pensjonatu przyjeżdżają goście. Iwona, która dowiaduje się o zdradzie męża, Zoja, podejmująca pracę kelnerki w pobliskim hotelu, Piotr i Dorota – syn i synowa Matyldy, Ryszard z wnuczkiem Antosiem i Aldona. Różni ludzie, z których każdy ma jakąś tajemnicę. Kim dla Antosia jest Ryszard? Co łączy go z Zoją? Jaki jest powód kłopotów małżeńskich Iwony i Roberta? Po co przyjechała Aldona? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w tej świetnej powieści. Dorota Schrammek poszła w konwencję obyczaju, ale potrafiła zrobić to w sposób doskonały. Fantastycznie nakreślone postacie, prawdziwe ludzkie losy i problemy. Mnie najbardziej zapadły w pamięć dwie osoby, Aldona, walcząca ze śmiertelną chorobą i Monika, osoba cierpiąca na ostre stadium nimfomanii. Autorka pokazuje nam swoich bohaterów głównie poprzez dialogi, co wymaga naprawdę dużych umiejętności. Ja, osoba, która nie przepada za obyczajówkami, przeczytałam tę powieść jednym tchem. Ułatwiło mi to lekkie pióro i fantastyczne poprowadzenie akcji. „Horyzonty uczuć” to świetna literatura i zaręczam, że ta lektura pozostanie na długo w pamięci każdego czytelnika. Autorka pokazuje rzeczy ponadczasowe, miłość, lęk, samotność, choroby, błędy życiowe, które jednak można naprawić. Smaczku tej opowieści dodaje postać Janiny Jagusiakowej, koszmarnej baby, która jest postrachem miasteczka, ale potem.. Nie zdradzę. Przeczytajcie koniecznie. Zapraszam wraz z Dorotą Schrammek do Pobierowa i czekam na dalsze książki tej autorki, która, głęboko wierzę, wejdzie na szczyty w polskiej współczesnej literaturze. (G.S.)

1 komentarz

Dodaj komentarz