Rewal swoje jesienne zebranie wiejskie miał dwa dni po Niechorzu. Miało dość podobny przebieg do tamtego. Bardzo zbliżona byłą też frekwencja. Można tylko żałować, że nie skupiono się na sugestiach do przyszłorocznego budżetu. W relacji skupimy się na tych wątkach, które pojawiły się jedynie w Rewalu.

Trzeba na wstępie powiedzieć, że było to pierwsze zebranie w tym sołectwie prowadzone przez jego nowego sołtysa – Artura Łukomskiego. Na początku był nieco zestresowany z tego powodu, jednak później szło mu z minuty na minutę coraz lepiej.

Najczęściej poruszanym tematem była sprawa inwestycji na ulicy Parkowej. Wójt Robert Skraburski zarzucał Radzie Gminy brak współpracy przy próbie pozyskania dodatkowych 100 tys. złotych na wykonanie oświetlenia, którego nie wprowadzono pierwotnie do inwestycji. Podkreślał natomiast, że mimo pojawiających się w mediach (a konkretnie u nas na Widokach) informacji o potencjalnym zagrożeniu natury prawnej co do finansowania remontu: „zostanie on wykonany i rozliczony na czas, jedyne zagrożenie to, że dostanę kolejną niewielką karę finansową”. Trudno powiedzieć, na ile był to żart, jednak nie wypada zapomnieć, że to brak poszanowania prawa był jednym z głównych zarzutów RIO do działalności władz gminy Rewal w ostatnich latach.

Podczas zebrania mówiono także o mobilnych stacjach wzmacniających sygnał GSM, które zakłócały latem pracę MUX3, czyli jednego z multipleksów nadających sygnał telewizji naziemnej. Konkluzja była o tyle smutna, że brak jest póki co legalnych sposobów na zapobieżenie takiej samej praktyce w roku przyszłym.

Mówiono oczywiście o długach gminy. Wójt podkreślił, że ponad 11 milionów gminie winne są osoby nie odprowadzające podatku. Suma jest duża i należy pochwalić zapisanie w planie naprawczym utworzenia w urzędzie stanowiska windykatora.

Członek rady sołeckiej z Rewala, Tomasz Gandurski, zwrócił uwagę na problem śmieci z koszy Polo Marketu, które rozsypywane przez wiatr rozrzucane są po okolicznych posesjach i ulicach po jednej i drugiej stronie szosy. Również tutaj brak póki co pomysłu, jak problem rozwiązać, gdyż sprawa dotyczy terenu prywatnego.

Jerzy Jasicki mówił o znaczeniu jaskółczych gniazd na klifie między Trzęsaczem a Rewalem. Ptaki te żywią się owadami, głównie komarami, stąd uważane są za bardzo pożyteczne. Paralotniarze, którzy stamtąd startują do lotu, zakłócają możliwość gniazdowania przez jaskółki. Wójt stanął podczas zebrania po stronie paralotniarzy, uznając, że ochrona ptasich gniazd jest ofiarą, którą należy ponieść, aby nie utracić tej ważnej atrakcji turystycznej naszej gminy.

Radny Andrzej Brzeziński zapowiedział zwołanie do końca listopada zebrania wiejskiego, aby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć w sprawie planów zagospodarowania przestrzennego. Wypada pogratulować, bo temat jest bardzo istotny dla wszystkich związanych z Rewalem.

Zebrani mogli usłyszeć inną bardzo ciekawą informację odnośnie spraw drogowych. Według słów wójta wciąż nie ma jeszcze decyzji w sprawie przebudowy drogi powiatowej na odcinku od Karnic do ronda w Śliwinie. Jest to o tyle ciekawe, że wiosną radny powiatowy Jan Trafny zapowiadał, że taka decyzja została podjęta i w przyszłym roku kalendarzowym ruszą prace. Jak to będzie ostatecznie wyglądało, przekonamy się zapewne niebawem. Z jednej strony byłoby bardzo korzystne, gdyby wreszcie tę droga udało się wyremontować. Z drugiej jednak, łączenie terminowo tych prac z inwestycją wojewódzką w drogę nr 102 mogłoby poważnie sparaliżować dostępność naszej gminy dla turystów w okresie letnim.

1 komentarz

  1. […] można odtrąbić sukces, jak to miało miejsce podczas zebrania wiejskiego w Rewalu, gdzie wójt mówił, że remont ulicy Parkowej „…zostanie wykonany i rozliczony na czas, […]

Comments are closed.