Nigdy nie przypuszczałem, że krotochwilne komentarze mogą wzbudzić filozoficzne refleksje. W tym roku mija 35 lat mojego szkodzenia w tej gminie i chciałbym o tych szkodach napisać i prosić o wybaczenie.

26 sierpnia 1980 r zostałem mianowany przez Kuratora Oświaty w Szczecinie, Gminnym Dyrektorem Szkół. Głównym zadaniem jakie postawiono tu w gminie przede mną, było doprowadzenie do końca inwestycji pod nazwą Szkoła podstawowa w Rewalu w ramach hasła „50 szkół na 50-lecie powrotu do macierzy Pomorza Zachodniego”. Hasło szczytne, ale jak się okazało, dużo więcej było tu w tej gminie szkód do zrobienia. O kilku z nich poniżej:

Szkoda I

W pobliżu szkoły wznoszono mury przyszłego przedszkola. Wykonawcą była grupa budowlana OSiRu z Dyrektorem J.Kmitą na czele. W ciągu zaledwie paru miesięcy mojego dyrektorowania wspólnie udało się nam doprowadzić do końca tę inwestycję . 9 lutego 1981r. 70 dzieci rozpoczęło swoją przedszkolną przygodę. Inwestycja powstała w całości z budżetu gminy.

Serdecznie za to przepraszam.

Szkoda II

W roku 1982 r. dobudowana została część szkoły w Niechorzu z dwoma salami lekcyjnymi i biblioteką, a w starej części szkoły powstało przedszkole dla 70 dzieci. Całkowity koszt tych inwestycji pokryła Huta Szkła z Ząbkowic k/Będzina.

Mieszkańców Niechorza, serdecznie za to przepraszam.

Szkoda III

W roku 1982 r. powstało w ciągu trzech miesięcy schronisko młodzieżowe w Pustkowiu. Schronisko działało od maja do końca września każdego roku, wyposażone było w kontenerowe pomieszczenia noclegowe i kompletny sanitariat oraz zaplecze kuchenne. Koszt 1 mln zł pokryto ze środków Ministerstwa Oświaty i Wychowania. Schronisko w owych czasach zdobywało liczne nagrody, było jednym z najbardziej obleganych w Polsce i cieszyło się ogromną popularnością. Zgłoszenia na pobyt w tym ośrodku napływały już w okresie jesienno-zimowym.

Mam nadzieję, że mieszkańcy Pustkowa mi to wybaczą.

Szkoda IV

W roku 1983 budowa szkoły w Rewalu była poważnie zagrożona z uwagi na upływający okres ważności zezwolenia na budowę. Mimo licznych monitów, Huta Katowice korzystała z letniego wypoczynku, ale poza zapewnieniem jego finansowania, niczego nie zrobiła kwestii budowy szkoły. Aby ratować tę ważną dla nas inwestycję, zatrudniłem grupę budowlaną ze Spółdzielni Produkcyjnej w Lędzinie pod kierunkiem S. Hoffmana i wykonane zostały ławy fundamentowe i stan zerowy szkoły. Finansowała to Huta Katowice. Taki stan zerowy trwał do 1984r. zaś grupa budowlana została przeniesiona do Zbiorczej Szkoły Gminnej i rozpoczęła przygotowania do budowy Domu Nauczyciela. Kierownikiem tej grupy został J. Kołsut

Szkoda V

Na moim pierwszym spotkaniu z rodzicami szkoły filialnej w Pobierowie, widząc stan tej placówki z dwoma salami, szatnią w korytarzu i toaletami na zewnątrz obiektu, złożyłem obietnicę, że zrobię wszystko aby w Pobierowie powstała szkoła z prawdziwego zdarzenia. Był to rok 1980.
Jesienią 1983 roku w czasie pobytu na Śląsku, odbyłem rozmowę z Dyrektorem KWK Borynia ś.p.Bohdanem Borowym, który wykazał ogromne zainteresowanie projektem. Po pobycie w Pobierowie oraz wizycie w Kuratorium w Szczecinie, Dyrektor zobowiązał się, że kopalnia wybuduje szkołę.
Jesienią 1984 r. po uzyskaniu niezbędnych dokumentów, rozpoczęła się budowa. 9 lipca 1985 r. odbyło się jej uroczyste otwarcie z udziałem Wojewody Szczecińskiego i wysokich przedstawicieli Gwarectwa Rybnickiego. Koszt tej szkoły ok. 270 mln zł w całości pokryty został ze środków Kopalni Borynia a wyposażenie ze środków Ministerstwa Oświaty.

Mam nadzieję, że na czołowej ścianie wewnątrz budynku szkoły ciągle wisi węglowa tablica z wyrytym napisem: Mieszkańcom Pobierowa – KWK Borynia.
Opowieści o tym, że ktoś z nas: ja lub moja małżonka chcą likwidacji jakiejkolwiek szkoły czy innej placówki oświatowej, może tworzyć tylko psychopata.

Nie mniej jednak, pragnę tą droga wszystkich mieszkańców Pobierowa przeprosić za tę największą ze wszystkich szkód.

Szkoda VI

Równolegle ze szkołą w Pobierowie ruszyła rozbiórka starego budynku szkoły w Rewalu na ul. Saperskiej i budowa Domu Nauczyciela z 7 mieszkaniami, który jesienią 1985 r. oddany został do użytku.

Mieszkańców tego budynku przepraszam za to, że w nim muszą mieszkać.

Szkoda VII

Wiosną 1983 r. wspólnie z 4 osobami (nauczyciele i wojskowi) jako grupa założycielska, zarejestrowaliśmy Spółdzielnię Mieszkaniową Pomocy w Budownictwie Jednorodzinnym OŚWIATA w Rewalu. Zezwolenia na budowę w tym czasie wydawał tylko wojewoda i trzeba było go przekonać do celowości tego projektu. Udało mi się to zrobić i Wojewoda wydał 20 zezwoleń na budowę domów jednorodzinnych i już w 1986 pierwsi nauczyciele mogli zamieszkać w swoich posesjach.

Za to też przepraszam wszystkich, którzy w ramach tej spółdzielni, wybudowali własne domy.

Szkoda VIII

Po uroczystości otwarcia szkoły w Pobierowie, przedstawiłem Wojewodzie problemy z inwestorem rewalskiej szkoły – Hutą Katowice, z którą wiązała nas umowa. Wyraził zrozumienie i pomógł mi przekonać Dyrektora Gwarectwa Rybnickiego aby szkołę w Rewalu też dokończyli górnicy. Zadanie wykonania tej budowy otrzymała KWK Marcel z Radlina. Istotnym problemem były poniesione do tej pory koszty Huty Katowice ok. 40 mln zł
Kopalnia zgodziła się z moja sugestią, aby zapewnić dzieciom pracowników Huty w każdym turnusie 40 miejsc przez 5 lat. W ten sposób problem został załatwiony bezgotówkowo.
1 września 1987 r. szkoła w Rewalu została przekazana gminie. Stara część szkoły została przeznaczona na magazyny. Koszt całej inwestycji pokryła KWK Marcel i wyniosła ok.280 mln. zł.

I w ten sposób po raz drugi muszę mieszkańców Rewala za to przeprosić.

Szkoda IX

1 września 1990 r.powstało w Rewalu Społeczne Liceum Ogólnokształcące. Mieściło się w pomieszczeniach starej, zapomnianej przez ludzi, części szkoły. Istniało 16 lat dzięki zaangażowaniu nauczycieli, rodziców i przyjaciół.Od samego początku priorytetem Liceum Społecznego było nauczenie języków obcych. Tu zaczęli pracować nauczyciele z Kanady przysyłani przez Kongres Polonii Kanadyjskiej, nauczyciele z Niemiec oraz z Instytutu Języków Obcych z Mińska. Młodzeż uczyła się angielskiego, niemieckiego i francuskiego.W początkowych latach była też łacina. Byliśmy pierwszą szkołą w której nauczano religii i religioznawstwa. Niedługo po powstaniu, działalność szkoły została rozszerzona o liceum wieczorowe i kursy dla bezrobotnych. To właśnie w SLO po raz pierwszy w Gminie Rewal zorganizowano finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Organizowaliśmy warsztaty z wykładowcami akademickimi w celu przygotowania uczniów do wyboru studiów.

Mógłbym długo pisać o Liceum bo stanowiło kawał mojego życia, ale przede wszystkim zmuszony jestem przeprosić za fatalny poziom nauczania tej szkoły czego najlepszym przykładem były nowe matury (oceniane przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną), których zdawalność była 100%. Dziś średnia ogólnopolska zdawalność oscyluje na poziomie 70%

Ponadto przeprosiny należą się wszystkim, którzy to liceum ukończyli, zarówno w trybie dziennym jak i wieczorowym.
Szkoda X

W wyniku kontaktów ze środowiskiem akademickim w 1995 r. powstał przy Liceum, Punkt Wykładowy Uniwersytetu Szczecińskiego z wydziałami prawa i ekonomii. W ciągu 9 lat istnienia ok. 700 osób ukończyło tutaj studia. Wymagało to wielu zabiegów organizacyjnych, główne role odegrali w tym prof. A.Sosnowski, dziekan wydziału prawa prof. Z.Ziemianin, dziekan wydziału ekonomi prof. A.Nowakowski oraz najważniejsza w tym gronie osoba J.M. Rektor Uniwersytetu prof. H.Bronk.
Szkoda tak znakomitej promocji dla Rewala. Punkt Wykładowy nie generował dla gminy żadnych kosztów ale dalsze jego trwanie nie było po myśli Wójta.

Niemniej wszystkich absolwentów, magistrów i licencjatów z terenu naszej gminy, serdecznie przepraszam.

Wszystkich zaś czytelników przepraszam za taki długi tekst i za to, że tak długo żyję.

Alojzy Kral