Przed nie lada dylematem staną we wtorek radni naszej gminy. Na sesji głosować będą nad pakietem uchwał dotyczących wieloletniej prognozy finansowej, programu naprawczego i zamian w budżecie na rok 2016. Dylemat polega na tym, że dobrego rozwiązania nie widać.

Niestety sprawdziły się nasze obawy odnośnie późnego zaprezentowania dokumentów pod obrady radnych. Jakiekolwiek sugestie na temat przygotowania wariantów wyliczeń finansowych, gdyby radni chcieli coś zmienić, ucięte zostały przez panią skarbnik, która stwierdziła, że to nie możliwe. W związku z tym radni mają alternatywę – albo ten plan naprawczy i prognoza finansowa, albo żaden.

Co radni mogliby chcieć zmieniać? Jest kilka punktów, które wywołują duże wątpliwości. Przede wszystkim przygotowane dokumenty zakładają spłatę długów w ciągu zaledwie 8 lat. Osiągnięte ma to być m.in. poprzez zwiększenie przychodów ze sprzedaży gruntów do poziomu, jakiego nie udało się nam osiągnąć od dekady. Nowy budżet na 2016 rok zakładałby przychody z tego tytułu na poziomie 16 milionów złotych. Sam wójt Robert Skraburski przyznał na poniedziałkowym posiedzeniu połączonych komisji, że ta kwota może okazać się nieosiągalna.

Kolejnym filarem naprawy finansów miałoby być podniesienie podatków od nieruchomości oraz zwiększenie ich egzekucji. Inaczej mówiąc, wójt zaciągnął długi, a mieszkańcy będą je spłacać.

Duże wątpliwości radnych wywołuje też fakt, że w budżecie co roku zapisano dochód w wysokości miliona złotych z tytułu dywidendy od spółki Wodociągi Rewal. Zważywszy na to, że gmina winna jest wiele milionów złotych tejże spółce, to zabieranie jej kolejnego miliona rocznie może doprowadzić do upadku spółki.

Po drugiej stronie szali jest jednak widmo wprowadzenia komisarza. Pomijając wspomniane wątpliwości, oba dokumenty są jednak na tyle dobrze przygotowane, że RIO raczej nie będzie miało powodów formalnych, aby je odrzucić. Tym bardziej, że po zmianach organizacyjnych w Izbie Obrachunkowej zmienił się tamtejszy pracownik zajmujący się sprawą Rewala. Nowe spojrzenie, nowe szanse. Piotr Skoczeń stwierdził, że warto uchwalić te dokumenty, gdyż w ten sposób dajemy sobie kolejną szansę na wyjście z kłopotów, choć ewidentnie nie jest to program naprawczy zgodny z oczekiwaniami.

Jak widać ściana, pod którą zostali postawieni radni, jest pełna garbów i pułapek. Ostateczne głosowanie na sesji we wtorek o godz. 14.00. Wyniku nie sposób przewidzieć, gdyż żadna z komisji nie wypracowała w poniedziałek jednoznacznego stanowiska wobec wspomnianego pakietu uchwał.