O tym, jak bardzo duża odpowiedzialność wiąże się z prowadzeniem działalności turystycznej, przekonano się całkiem niedawno w jednym z apartamentowców nieopodal latarni morskiej w Niechorzu. Do szpitala w Gryficach trafiła stamtąd piątka dzieci z podejrzeniem zatrucia chlorem. O sprawie głośno mówią wszystkie media w kraju.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy gryfickiego szpitala Łukasz Szyntor, obecnie w tej placówce przebywa dwójka dzieci – jedno w wieku 9 lat, a drugie 17 lat. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Stan starszego z braci rzecznik na podstawie informacji od lekarzy określił jako dobry, zaś stan młodszego jako „zmierzający ku dobremu”. Nie zdiagnozowano oparzeń dróg oddechowych, a jedynie ich niewydolność.

Z pozostałej trójki dzieci, jedno zostało odesłane z powrotem już po wstępnych oględzinach w niedzielę, natomiast pozostała dwójka została wypisana w poniedziałek na prośbę rodziców. Miejmy nadzieję, że szybko szpital będzie mogła opuścić wspomniana wcześniej dwójka chłopców.

Do zdarzenia doszło podczas kąpieli w basenie w niedzielne popołudnie. Na miejsce przyjechało kilka karetek pogotowia, a także jednostka niechorskiej straży pożarnej, która stwierdziła nadmierne stężenie chloru w wodzie. Na chwilę obecną basen został zamknięty do wyjaśnienia sprawy.

Wydarzenia z Niechorza są niewątpliwą przestrogą dla wszystkich posiadających baseny na terenie swoich ośrodków. Jest to nie tylko magnes przyciągający turystów, ale też poważna odpowiedzialność za bezpieczeństwo korzystających z tego udogodnienia. Nie warto pomijać żadnego z obowiązków przy obsłudze basenu, bo później konsekwencje mogą być bardzo poważne zarówno dla zdrowia użytkowników, jak i dla właścicieli.