Dla zainteresowanych o przypomnienia można zajrzeć do poprzedniego tekstu

Czy coś się zmieniło od sesji 25 maja i tekście o bombie?

Tak:

1/ rozwinęła się korespondencja pomiędzy Wojewodą i Radą Gminy oraz jeszcze będzie trwała, miała miejsce wojewódzka kontrola urzędników rewalskich, czy i w jakim terminie przekazują zmiany do CEIDG– z wynikami można się zapoznać na stronie http://www.bip.rewal.pl/dokumenty/6978

2/ zabawa w kotka i myszkę (czyli wygaśnięcie mandatu radnej) się przedłużyła, bo z pewnością nie zakończyła – w świetle nowych faktów, wyników kontroli oraz oświadczenia Przewodniczącej;

3/ część radnych się otrząsnęła z wrażenia i poczuła w sobie siłę;

I tu z całym szacunkiem i podziwem chcę złożyć ukłon przed Panem Bogusławem Woźniakiem, który – nie zważając na niechęć prezydium , notoryczne pomijanie w otrzymaniu głosu ze strony wiceprzewodniczącej oraz uporczywe ucieczki od tematu radcy prawnego, prezydium i części radnych – pięknie i spokojnie wyraził swoje wątpliwości, zastrzeżenia i wskazał nieprawidłowości w działaniu systemu informacji, pracy prezydium oraz radcy prawnego.

4/ autorki, czyli Dominika i ja dostałyśmy po łapkach od wiceprzewodniczącego RG, zresztą nie tylko do nas były skierowane tyrady, w uproszczeniu: Nie czas na drobiazgi, gdy wróg u bram! Nie przepływ informacji, nie prawo, nie odpowiedzialność są teraz najważniejsze – to tematy zastępcze, gdyż kluczowe są: budżet, śmieci i długi.

Tu mała uwaga: Też czytałam Sienkiewicza i czuję tę frazę. I też tak umiem, Panie Pawle: Nie czas o śmieciach, kiedy demokracja w potrzebie! Budżet nam głosu obywatelskiego nie odbierze! Nie będzie kolejka pluć nam w twarz!

Tak było na komisji. Na sesji natomiast Pan Żoła wytoczył oskarżenie, że „absorbujecie nas swoimi osobami” ( to chyba było skierowane do radnych: A. Tasarz i radny A. Brzeziński ego – chociaż to nie było zbyt jasne :), a tu robota czeka, tyle pracy, tyle spraw… I znowu szukanie odpowiedzialnych poza Prezydium, że obsługa rady zawiodła, że kiedyś Pan Tomek czegoś nie wysłał… oraz, że to się więcej nie powinno zdarzyć. Ten ostatni argument pociesza, że może będzie jednak lepiej następnym razem.

Przyjdziemy, posłuchamy, ocenimy.

5/ co się jeszcze zmieniło? Przekonanie, że chyba jednak raczej na pewno radca prawny powinien poszukać nowej pracy i dać szansę komuś bardziej profesjonalnemu. Sytuacja w radzie rewalskiej jest trudna i – bez urazy – nie dla każdego, może lepiej honorowo opuścić stanowisko?

To tyle jeśli chodzi o zmiany i kontynuacje.

Jeszcze tylko kilka zdań do przemyślenia.

W historii mamy sporo źle zakończonych opowieści, których początkiem stało się zaakceptowanie nieprawidłowości czy łamanie praw w imię „słusznej sprawy”.

Niebezpieczne jest też wprowadzanie relatywizmu moralnego w ocenie czyichś poczynań, poprzez twierdzenie, że: tak, może ktoś jest niezbyt uczciwy, ale za to pracowity i być może zrobi dużo dobrego.

I ostatnie ogólne: Trzeba się wyzbyć złudzeń, że ludzie są niezastępowalni. Każdy z nas był, jest i będzie zastąpiony przez kogoś innego. Nie dajmy się zwariować. Lider zawsze się znajdzie. Ważne, żeby to był ktoś uczciwy, świadomy swoich działań, odpowiedzialny; ktoś, kto nie zaryzykuje dobrem ogólnym i kompromitacją swoich współpracowników w imię realizacji swoich ambicji.

I jeszcze jedno prywatne: czuję się dynamicznie zdenerwowana (czytaj: obrażona) tym, że ktoś usiłuje mi wmówić, że kłamstwo jest prawdą oraz że nawet jeśli prawo czegoś zabrania, a bardzo się chce, to można!

Wioletta Mackiewicz


Artykuły publikowane w dziale Opinie przedstawiają punkty widzenia poszczególnych autorów. Redakcja nie utożsamia się z nimi i nie ingeruje w ich treść.