Letni ruch zelżał, więc prace na drodze krajowej nr 102 mogły ruszyć pełną parą. Ci, którzy poruszają się tamtędy codziennie, mogą śledzić postępy na bieżąco. Ciekawość pozostałych zaspokajamy w rozmowie ze Stefanem Rusakiem, kierownikiem projektu z ramienia PBDI SA.

– Natężenie ruchu w sezonie chyba was nieco zaskoczyło?

– Byliśmy przygotowani na wzmożony ruch latem, bo to nie pierwsze nasze zlecenie w gminach nadmorskich, ale faktycznie aż tylu samochodów się nie spodziewaliśmy. Korki były bardzo duże, ale my musieliśmy wykonywać naszą pracę, żeby zdążyć oddać inwestycję w terminie.

– Przypuszczam, że korki mogły być jeszcze większe, gdyby turystów przyjechało tylu, co choćby w roku ubiegłym. Dobrze, że nie zaczęliście remontu na drodze powiatowej w stronę Karnic.

– To była decyzja ZZDW w Koszalinie i raczej nie miała nic wspólnego z natężeniem ruchu w okresie letnim. Po prostu uznano, że nie ma sensu kłaść tam nawierzchni, skoro chcemy tamtędy puścić objazd na czas zamknięcia przejazdu przez most w Lędzinie. Załataliśmy dziury w nawierzchni i już jeździ się tam nieco lepiej.

– Chce pan powiedzieć, że na tym remont tamtego odcinka się skończył?

– Nic z tych rzeczy. Do pracy wrócimy już na sam koniec inwestycji. Zapewne późną wiosną.

– Rozumiem, że do tego czasu będzie już można przejechać przez most?

– Mieliśmy tam wejść we wrześniu, ale pojawiły się pewne opóźnienia. Mimo to wszystko zostanie wykonane na czas. Ruszamy 2 grudnia. W kwietniu, może na początku maja, powinniśmy położyć pierwsze dwie warstwy asfaltu. Wszystko zależy od tego, jak długo będzie trzymać zima.

– Nadchodząca zima na też chyba wpływ na tempo prac na pozostałych odcinkach?

– Na chwilę obecną mamy aż 7 odcinków z ruchem wahadłowym, czyli działamy pełną parą. Chcemy przed zimą mieć już położony asfalt na całej trasie z wyjątkiem miejscowości.

– Zimą kalendarzową, czy tą za oknem?

– Jeśli mrozy i śniegi nie przyjadą za szybko, to na początku grudnia będzie można już po tych odcinkach normalnie jeździć. To nie znaczy, że będzie to już koniec naszych prac. Wiosną trzeba będzie jeszcze położyć warstwę wierzchnią, ścieralną. Mimo to, po tym asfalcie będzie można już się poruszać samochodami.

– Po nowym rondzie w Pobierowie też?

– Tak. I to już niedługo. Gdy tylko uporamy się z kablami energetycznymi, to będzie można wylewać masę. Sądzę, że rondo będzie przejezdne za 2-3 tygodnie.

– Dziękujemy za rozmowę i życzymy dobrej pogody!

Dodaj komentarz